This digest for list kib has been created on Mon Sep 7 09:05:22 1998 ------- THIS IS A RFC934 COMPLIANT DIGEST, YOU CAN BURST IT ------- From daemon Mon Sep 7 09:04 MET 1998 Subject: KIB: kib_nr36.txt Date: Mon, 7 Sep 1998 09:04:52 +0200 (MET DST) From: GW@Krak.Gazeta.PL (KiB ListOwner) ======================================================================== Komputery i Biuro nr 36/98 8 wrzesnia 1998 Cotygodniowy dodatek do Gazety Wyborczej (Polska poludniowa) Redaguja: Albina STEFANSKA Albina.Stefanska@kato.gazeta.pl Adresy redakcji: 43-110 Tychy, ul. Towarowa 4, tel.(+48-32)2185400, fax 2185402 31-009 Krakow, ul.Szewska 5, tel.(+48-12)231000, fax 219906 Adres e-mail do korespondencji: KiB@krak.gazeta.pl Informacje (FAQ): http://www.krak.gazeta.pl/gazeta/gazeta-faq.html Elektroniczne wydanie KiB na WWW: http://www.krak.gazeta.pl/KiB/ Opisywane programy shareware: http://www.tl.krakow.pl/gw-kib/ Aby otrzymywac KiB e-mailem, wyslij list do ListServ@uci.agh.edu.pl W _tresci_ listu: ``SUB KiB imie nazwisko''. Rezygnacja: ``SIG KiB'' ======================================================================== Dzis w numerze: KROTKO SOFTARG. Po raz dwunasty Gdyby Habsburgowie mieli komputer Hurtownie danych OBYCZAJE. ASCII dla wszystkich Sztuka pisania www zagladnij tu: Wrozby z Krzemowej Doliny "Swiat wedlug Bundych" Jezyki z komputera CD-ROM. Multimedialny przewodnik po Krakowie Sieciowa szansa Novella Polska wersja Windows 98 Droga do Windows 98 SOFTARG. Odwiedz nas w pawilonie 4f Targowe pokazy Dlaczego Softarg GRA. Militarna strategia dla natchnionych ======================================================================== krotko GN na sprzedaz. IBM zamierza sprzedac Global Network - - dzial zajmujacy sie infrastruktura sieciowa oraz uslugami dla duzych przedsiebiorstw - podaje Wall Street Journal. Global Network to najwieksze tego typu przedsiewziecie na swiecie, zatrudnia blisko 6 tys. pracownikow. Z jego uslug korzysta blisko 30 tys. uzytkownikow - glownie duzych korporacji. Nie wiadomo, jaki jest powod tej decyzji. Na pewno jednak nie zyskownosc, poniewaz przychod wypracowany przez ten dzial wynosil w ubieglym roku ponad 2 mld USD - - czyli okolo 2,5 proc. przychodu IBM. SMS Procesory XXI wieku. Najszybsze wspolczesne procesory beda zolwiami w porownaniu do tego, ktory projektuje SUN. Amerykanska firma oswiadczyla, ze w ciagu czterech lat wyprodukuje procesor taktowany zegarem 1500 MHz! Bedzie to ponad 4 razy szybsza maszyna niz dotychczas produkowane. Inni producenci tez nie maja zamiaru zasypiac gruszek w popiele. Zarowno Intel, jak IBM i Compaq ciezko pracuja nad nowymi technologiami i zapowiadaja procesory duzo wolniejsze. Tylko... 1000 MHz. SMS IBM bez Cyrixa? Najprawdopodobniej IBM przestanie wkrotce produkowac procesory Cyrix. Firma robila to na podstawie umowy z National Semiconductor, ktorej oddzialem jest Cyrix. Umowa wlasnie sie konczy i najprawdopodobniej nie zostanie przedluzona. Ogloszenie decyzji nastapi najprawdopodobniej w przyszlym miesiacu - twierdzi ZDNet. SMS Laserowe monstrum. Podczas katowickiego Softargu swoja premiere bedzie miala najszybsza obecnie na swiecie laserowa drukarka monochromatyczna. Xerox DocuPrint N40 Network Laser Printer jest prawdziwym monstrum. Potrafi drukowac 40 stron na minute. jest o ponad 60 proc. szybsza od produktow konkurencji. N40 jest tez stosunkowo tania, chociaz to ostatnie to rzecz wzgledna. Za przyjemnosc drukowania na niej trzeba bedzie bowiem zaplacic rownowartosc 4 tys. USD. Dla mniej wymagajacych amerykanski koncern zaproponuje podobny model N17, ktory drukuje "tylko" 17 str./min. Obydwa urzadzenia bedzie mozna ogladac na stoisku bielskiego Techmexu. SMS Komputer polknie pigulke. Powstanie wirtualnego laboratorium farmaceutycznego zaklada projekt, opracowany wspolnie przez japonska firma Hitachi i irlandzkich naukowcow z Trinity College w Dublinie. W nowym osrodku nie bedzie sie testowac nowych lekow na zwierzetach. Zamiast nich preparaty beda "lykaly" komputery. Ich zadaniem bedzie symulowanie reakcji, jakie testowane leki wywolaja w ludzkim organizmie. Prace nad wirtualnym laboratorium potrwaja pietnascie miesiecy. Pieniadze na realizacje projektu wylozy Unia Europejska, Hitachi oraz irlandzka firma farmaceutyczna Elan Corp. DoG "Klopoty" Billa G. Bogaci to maja problemy - tylko pozazdroscic. Jak obliczyli amerykanscy analitycy, wielu miliarderow posiadajacych akcje amerykanskich firm stracilo w tym roku wiele miliardow dolarow. Winna jest panika na gieldzie Wall Street. Na pierwszym miejscu tych, co stracili, jest czolowa postac wszystkich rankingow: Bill Gates. Jeszcze niedawno jego majatek szacowano na ponad 60 mld USD. Teraz ma o blisko 11 mld mniej. sms Dowcipnisie z krainy kangurow. Hakerzy australijscy wlamali sie do serwera premiera swojego kraju i dokonali tam sporych spustoszen. Przede wszystkim wstawili kilka obrazliwych stron, a wiekszosc odnosnikow skierowali na strony z pornografia. Jeszcze wieksza niespodzianka czekala tych, ktorzy chcieli obejrzec strony Ministerstwa Spraw Zagranicznych i Handlu. Po kliknieciu na odpowiedni odnosnik pojawiala sie strona Disneylandu. SMS - ------------------------------------------------------ ___________________________________________________ Beda systemy i ciezarowka SOFTARG. Po raz dwunasty Pierwsze publiczne pokazy systemow operacyjnych Windows 98 i NetWare 5 to najwieksze hity tegorocznego Softargu. Prawdziwych nowosci na imprezie nie zabraknie, choc przyjezdza na nia mniej firm niz rok temu. Nowe systemy naleza do najwazniejszych w branzy. Windows ma prawie monopol na rynku pecetow, natomiast sieci dzialajace pod kontrola NetWare maja na swiecie okolo 80 mln uzytkownikow. Polska wersje Windows 98 bedzie mozna zobaczyc w pawilonie "Gazety" (4F). Oprocz niego wspolnie z Optimusem organizujemy tu szkolke internetowa, Techmex prezentuje technologie cyfrowej fotografii Epsona. Bedzie mozna tez wygrac atrakcyjne nagrody biorac udzial w zabawie z kartami magnetycznymi. Wersja piata systemu NetWare to najwazniejszy produkt Novella od dwoch lat. W srode specjalisci firmy na przedpremierowej prezentacji zainstaluja i zaprezentuja mozliwosci oprogramowania. Na targach mozna ponadto zobaczyc oprogramowanie dla roznych galezi przemyslu. Jest takze sporo sprzetu - Techmex np. pokazuje trzy nowe modele notebookow Toshiba. Na towarzyszacym Targom platnym seminarium "Informatyka w Administracji" po raz pierwszy publicznie zostana przekazane informacje o zagrozeniach zwiazanych z problemem roku 2000 w systemach uzywanych przez administracje. Przez dwa ostatnie dni na Softargu goscic bedzie "Truck Tour '98" - objazdowa wystawa firm Oracle i Hewlett-Packard, prezentujaca ich wspolne rozwiazania informatyczne przeznaczone dla platformy Windows NT. Softarg odbywa sie po raz dwunasty. Bierze w nim udzial 200 wystawcow. To mniej niz rok temu, kiedy wystawcow bylo 240. Stoiska zajmuja tez mniejsza powierzchnie. W kilku pawilonach nic sie nie bedzie dzialo. Softarg odbedzie sie na terenach Miedzynarodowych Targow Katowickich przy ul. Bytkowskiej. W tym roku mniejsze beda klopoty z dojazdem i parkowaniem na targach. Miasto wydalo 3 mln zlotych na poszerzenie drogi (teraz ma trzy pasy ruchu) i zbudowanie parkingu powyzej stacji benzynowej. Moze na nim stanac 150 samochodow. Wzdluz drogi jest natomiast 50 miejsc. Targi otwarte sa od wtorku do czwartku miedzy 10 a 17, a w piatek - do godziny 16. Z Katowic mozna dojechac autobusem nr 0, 30, 50, 110, 190, 802; z Chorzowa i Siemianowic tramwajem nr 12. Mlodziez szkolna zapraszamy do odwiedzania Targow po godzinie 13. Za 6 zl mozna kupic Informator Targowy z prezentacja i ofertami firm uczestniczacych w Targach. Katalog Kart Informacyjnych z opisami wystawianych programow kosztuje 9 zl, a multimedialna wersja katalogu 19 zl. Bilet wstepu kosztuje 4 zl, szkolny 3 zl. TB - ------------------------------------------------------ _________________________________________________________ Gdyby Habsburgowie mieli komputer BROWAR ZYWIEC. Kiedys "na piechotke", teraz komputer Az strach pomyslec, co by bylo, gdyby wiele lat temu Habsburgowie mieli komputer. W warzeniu piwa wyprzedziliby konkurentow o kilka epok. Nigdy nie bali sie nowinek technicznych. Jako jedni z pierwszych mieli przeciez w browarze maszyne parowa. To, co szczegolnie uderza, kiedy zwiedza sie Browar Zywiecki (jest taka mozliwosc, jesli zglosi sie wczesniej zamiar), to zderzenie tego, co bylo tu kiedys, z mnostwem komputerowych klawiatur, monitorow i wykresow na ekranach. Na przyklad receptura. Byla w browarze od zawsze, od 1856 roku. Miele sie slod, miesza z woda i zaciera. Potem odcedza, dodaje sie chmiel, chlodzi i dodaje drozdzy. Jeszcze tylko fermentacja, filtracja i rozlanie. Mozna by pomyslec: - Boze, ale roboty! Nic z tych rzeczy. Wystarczy oprogramowanie, nowoczesny sprzet i dobrze przeszkolony pracownik. To komputeryzacja przemyslowa. Do tego jeszcze konieczny jest komputerowy system zarzadzania przedsiebiorstwem. Duch nowoczesnych Habsburgow czuwa. Zarzadzanie od Lansmart Byl rok 1991, kiedy browar prywatyzowal sie i wchodzil na gielde papierow wartoscowych. - To chyba byla jeszcze era komputerow PC, bylo ich pare. Obslugiwaly rejestr zakupow, ksiegowy lub bankowy. Byly jakos tam ze soba powiazane - - wspomina - troche z sentymentem - Zbyslaw Ciszynski, audytor do spraw systemow zarzadzania przedsiebiorstwem. W dziale informatyki browaru pracowala wtedy jedna osoba. - - Pracowalo sie na tym, co bylo dostepne - wspominaja dzisiaj w browarze. Pamietaja, jak kupiono siec Lansmart. - Ladnie to dzialalo, wystarczalo na potrzeby firmy - wspomina Ciszynski. Browar mial wtedy okolo 10 tysiecy odbiorcow (duze hurtownie i mniejsi handlowcy). Siec zapewniala, ze z trzech zakladow wszystkie dane o sprzedazy sprawnie splywaly do centrali w Zywcu. Kilka klikniec - Browar nigdy nie bal sie nowych rozwiazan - przekonuje Teresa Czogala-Koczy, public relations. Montowano nowoczesne linie produkcyjne, szafy ze sterownikami, instalowano komputery. Zeby jednak zobaczyc jak browar dziala dzisiaj, trzeba zwiedzic linie produkcyjne. Dla komputerowego laika moze to byc objawienie. Dla fachowca ciekawostka. Idziemy do nowoczesnej warzelni z duzymi, srebrnymi kotlami. Jak w statku kosmicznym. Duza przestrzen, srebrne kadzie, wszystkim kieruje kilku pracownikow z niewielkiego kantorka. W srodku kilka duzych monitorow i klawiatur. Andrzej Witkowski, pomocnik warzelnego dyryguje. Kiedys pracowal w bielskiej Fabryce Samochodow Malolitrazowych. Maszyny, smary to juz przeszlosc. - Teraz to inna, czysta praca - mowi z duma pomocnik warzelnego. Jednak w browarze trzeba bylo nauczyc sie obslugi nowych urzadzen. - To nie bylo takie trudne. Jak montowali program, to od razu nas uczono. Nie ma problemu - mowi pan Andrzej. Myszka zmienia strony na ekranie. Pokazuja sie skale, wykresy, przebieg procesu warzenia. Mozna powiedziec: - kilka klikniec i piwo gotowe. Klasycznie, a nowoczesnie Obok nowoczesnej warzelni budynek, pamietajacy jeszcze czasy Habsburgow. - To stara warzelnia z 1912 roku - tlumaczy Czogala-Koczy. Wydaje sie, ze przedwojenna architektura przemyslowa, normalne okna z normalnymi (nielustrzanymi) szybami niewiele maja wspolnego z era komputerow. I tu blad. W srodku stare schody i porecze, klasyczne kotly do warzenia piwa. Ale obok kantorek z nowoczesnym wyposazeniem, konsolami i szafami sterowniczymi. Produkcja w pelni zautomatyzowana. - Wlasciwie nie ma w browarze miejsca, gdzie nie ma komputera - - mowi Ciszynski. Miejsca moze nie ma, ale sa ludzie, ktorych nawet komputer nie zastapi. W tej klasyczno-nowoczesnej warzelni pracuje jeden z najcenniejszych pracownikow browaru. Tylko on potrafi na wielkich sitach palic slod recznie. Taki slod potrzebny jest do mocnego, ciemnego piwa. Jak nie mozna, to trzeba Ciszynski pamieta, jak Lansmart juz nie wystarczal do zarzadzania tak duzym przedsiebiorstwem. w 1993 roku browar kupil serwer ICL 6000, ktory dopasowano do systemu operacyjnego UNIX. Na ich bazie tworzono siec aplikacji i inne systemy. ICL tez okazal sie niewystarczajacy. Choc spolonizowany, to jednak dzialal z bledami. - Potrzebowalismy dobrego systemu do obslugi finansow i dystrybucji. Naszym credo bylo: skoro nie moze nam sie udac, to musi nam sie udac - - wspomina Ciszynski. W koncu od stycznia 1995 roku ruszyl w browarze system Chameleon 2000. Byl juz dobry i wystarczajacy. Z jednej strony zapewnial kontrole nad magazynowaniem, zamowieniami sprzedazy i ich fakturowaniem. Z drugiej zapewnial sprawna obsluge finansow firmy: prowadzenie ksiegi naleznosci, zobowiazan, kasowej i obsluge zlecen kosztowych. - Chameleon mial obsluge wielowalutowa, byl w wersji wielojezykowej, a to byly czasy kiedy firma zaczela rozwijac sie juz bardzo dobrze - opowiada Ciszynski. Wlasciwie Chameleon dziala w browarze do dzisiaj, tyle, ze w ulepszonej wersji Tetra CS/3. Obsluguje telefoniczne zamowienia klientow, transport piwa i jego magazynowanie. - - Ewidencjonuje na przyklad, ze pewnego dnia potrzebna jest pewna ilosc piwa dla konkretnego klienta - tlumaczy Ciszynski. Potem wystarczy, ze klient pojawia sie w magazynie z dokumentem z dzialu dystrybycji i od razu dostaje piwo. Czas obslugi klienta skrocono do minimum. Tylko kontrola Kolejny punkt wycieczki to rozlewnia. Znowu pelno automatow i komputerow. Gdyby nie trzeba bylo ich obslugiwac, same zajelyby sie myciem butelek, kontrola ich wlasciwego ksztaltu, nalewaniem piwa, kapslowaniem, etykietowaniem i pasteryzowaniem. - Tu tez komputer to podstawa - mowi Czogala-Koczy. Pracownicy siedza w kantorku i wydaja polecenia maszynom. Teraz w wiekszosci firm pojawia sie tzw. problem roku 2000. Wiele systemow pamieta w datach dwie ostatnie cyfry. Za dwa lata nie wiadomo bedzie, czy mamy rok 2000 czy moze 1900. Podobno "oglupieja" na przyklad niektore windy w Hongkongu. - Juz sobie radzimy z problemem roku 2000. Opracowalismy plan dostosowania naszego systemu do roku 2000. We wrzesniu bedziemy robic pierwsze proby - tlumaczy Jaroslaw Jodlowiec, administrator systemow sieciowych w browarze. Juz nigdy na piechotke W budynku zarzadu siedze z dwoma pracownicami browaru. Iza Wisla z dzialu eksportu docenia czasy komputerow: - Wczoraj cos sobie wykasowalam. To bylo wazne. I co? Jeden telefon do naszych informatykow i dane wrocily - opowiada. Lidia Dadej z dzialu wspolpracy z gielda, pamieta czasy, kiedy jej dzial bylby zbedny. W 1979 roku, kiedy zaczynala prace w browarze, o polskiej gieldzie nikt nawet nie marzyl. Wtedy pracowala w tzw. kadrach. Normowala prace na akord, robila tabelki za pomoca... kartki z zeszytu i dlugopisu. - Wtedy to wszystko sie robilo na piechotke - smieje sie pani Lidia. Jedyna pomoca byly... maszyny liczace, psujace sie przeklenstwo wszystkich sekretariatow poprzedniej epoki. Pod koniec lat 80. nastapil przelom. W dziale zamontowali pierwszego peceta. - Przynajmniej listy pracownikow nie trzeba bylo za kazdym razem pisac na kartce - opowiada pani Lidia. Kolejny etap to poczatek lat 90. Duzo komputerow, szkolenia w Excelu i Word. - Tydzien wystarczyl. Zreszta zawsze byli pod telefonem informatycy - wspomina Dadej. Teraz pracuje w tzw. emitencie. Codziennie - jesli trzeba - przesyla informacje do komisji papierow wartosciowych. - Tu juz nie ma prymitywnych dzialan. Firma nie moglaby sobie na to pozwolic. Rewolucja - Chameleon to byla rewolucja - wspomina Iza, mloda osoba. - - Ten system powiazal wszystkie oddzialy w firmie, na kazdym etapie produkcji pojawil sie komputer - dodaje fachowo. Iza pokazuje Chameleona. Z kazda minuta coraz zywiej tlumaczy, na czym polega. Trudno to spamietac. Zbigniew Pendel ______________________________________________________________ ----------------------------------------------------- Igla w stogu bitow Hurtownie danych Jaki jest zwiazek miedzy sprzedaza pieluszek i piwa? Mlodzi ojcowie jada czasem po poludniu do sklepu po pampersy i wpada im do glowy, aby zabrac kilka butelek zlocistego plynu. To odkrycie wykorzystala siec sklepow i zblizyla stoiska z towarami. Sprzedaz ruszyla w gore. Zeby odkryc taka korelacje, trzeba miec genialny zmysl handlowy albo tzw. hurtownie danych. Przyklad pampersow i piwa stal sie juz w branzy komputerowej symbolem wykorzystania tej technologii. Ale nie jest do konca prawdziwy - w rzeczywistosci nikt w ten sposob nie zarobil. Scigaja i licza kurczaki Wiadomo natomiast, ze wykorzystanie hurtowni pomaga scigac oszustow nowojorskiej ubezpieczalni Empire Blue Cross and Blue Shield. Zajmuje sie ona m.in. pokrywaniem kosztow leczenia ubezpieczonych. Gdy pracownicy Empire przeanalizowali zgromadzone w jej hurtowni dane, okazalo sie, ze Leon Cantor, laryngolog z Long Island, czesto wykonuje swoim pacjentom pewien rzadki zabieg. W najgorszym wypadku przechodzi sie go dwa razy w zyciu. Tymczasem Cantor niektorym pacjentom robil go raz na tydzien. Okazalo sie, ze naciagal towarzystwo wypisujac falszywe rachunki. Wg Louisa Parisi z wydzialu zajmujacego sie zapobieganiem oszustwom, laryngolog po procesie oddal firmie 800 tys. dolarow. I zamieszkal w wiezieniu Lexington. Takie przypadki mozna oczywiscie wykrywac rowniez bez zastosowania hurtowni, ale nie tak szybko. W Empire z hurtownia wspolpracuje oprogramowanie IBM, ktore analizuje rachunki i wylapuje nietypowe zjawiska. W pierwszym roku od zastosowania technologia przyniosla ubezpieczalni 4 mln dolarow oszczednosci. Do uzywanej przez firme telekomunikacyjna WorldCom bazy, informacje o kazdym polaczeniu trafiaja juz po 10 minutach od jego zakonczenia. Dzieki temu trudniej ja okrasc. O 10 numer skradzionej karty telefonicznej jest uzyty do rozmowy miedzy Nowym Jorkiem a Brazylia. Minute pozniej za jego pomoca wykonywana jest rozmowa z Los Angeles, a w kolejnej minucie - z Bostonu. Wszystkie sporo kosztuja. Po chwili gang telefoniczny znowu przystepuje do realizacji polaczen, uzywajac innego zestawu skradzionych numerow. Ale zbyt wielu impulsow juz nie moze ukrasc. Do miejsca, z ktorego dokonuje oszustwa, jada juz agenci FBI. Dzieki hurtowni WorldCom znaleziono nietypowa sytuacje. Nalezacej do PepsiCo sieci restauracji z kurczakami KFC hurtownia w technologii Informiksa pozwala na analize informacji o sprzedazy z 9 tysiecy miejsc. Dzieki niej wladze firmy moga poznac kondycje poszczegolnych restauracji, a takze zebrac dane np. o tym, czym roznia sie przyzwyczajenia klientow w zaleznosci od lokalizacji restauracji albo jakie sa reakcje na wprowadzenie na rynek nowych produktow. Niewielu korzysta Hurtownia jest wielkim zbiorem danych, czasem przekraczajacym nawet terabajt. To ponad tysiac gigabajtow, czyli tyle, ile na twardych dyskach pieciuset pecetow. Takie byly poczatkowe rozmiary hurtowni nalezacej do firmy telekomunikacyjnej MCI. Po wdrozeniu zaczela ona jednak rosnac i wkrotce osiagnela ponad 2 TB. Moze sie zwiekszyc nawet do 6 TB. Ten zbior danych zwykle znajduje sie na kilku rodzajach pamieci. Starsze, rzadziej uzywane dane, umieszcza sie na nosnikach wolniejszych i tanszych. Swiezsze na szybszych. Magazyn jest obslugiwany przez wydajny komputer, ktory nie uczestniczy w codziennych operacjach firmy. Analizy, ktore prowadzi sie na zgromadzonych danych, wymagaja bowiem duzej mocy obliczeniowej. Moglyby wstrzymac dzialanie systemow uzywanych na biezaco. Dane pochodza z roznych systemow i programow, ktore wykorzystuje firma. Do hurtowni First Union informacje o 16 mln klientow splywaja z 20 roznych zrodel, m.in. z bankomatow. Mimo zmagazynowane dane musza byc jednolite, zapisane w identycznym formacie. Umozliwia to ich wspolne przetwarzanie. Informacje hurtowe sa jakby zapisem fotograficznym - nie zmieniaja sie, kiedy sa przetwarzane. Sa scisle zwiazane z czasem, czyli mowia np. o wielkosci sprzedazy piwa w danym miesiacu czy dniu. W hurtowni znajduje sie jakby obraz organizacji, ktora jest jej wlascicielem. Do jego przeszukiwania i analizowania sluza specjalistyczne programy kilku typow. Bardzo czesto w firmach zatrudniajacych kilka tysiecy osob ma do nich dostep kilkunastu uzytkownikow - np. tylko osoby z zarzadu firmy i analitycy. Dzieki technologii moga miec kompleksowe raporty np. na temat zmian popytu na rozne towary. Pomagaja one w podejmowaniu strategicznych decyzji. Ale sa tez hurtownie, ktore uzytkowac moze prawie kazdy pracownik z dzialow sprzedazy. Tak jest w poteznej japonskiej firmie turystycznej Kinki Nippon Tourist. Na poczatku lat 80. zaczela ona wydawac magazyny przeznaczone specjalnie dla klientow, ktorzy juz korzystali z jej uslug. Nie musieli juz przychodzic do biura, zeby wybrac wycieczke - propozycje dostosowane do swoich preferencji znajdowali czasopismie, ktore dostawali. Zeby lepiej poznac klientow, KNT zaczelo gromadzic informacje o nich w hurtowni stworzonej przez firme NCR. Byly one uzupelniane w bezposrednich rozmowach czy innych kontaktach. Teraz uzytkownicy w biurach moga blyskawicznie dowiedziec sie wszystkiego o dowolnym kliencie - gdzie juz byl i z jakich opcji korzystal. Latwiej zaoferowac mu cos nowego i rownoczesnie odpowiadajacego zainteresowaniom. Odkryto tez pewne zaleznosci: klienci, ktorzy pojechali na pierwsza wycieczke autobusem, robili to potem wielokrotnie. Nie takie proste Wdrozenie hurtowni nie oznacza automatycznie, ze firma dokona odkryc na miare "pampersow i piwa". To zdarza sie rzadko. W 1997 roku firma Organisation & Technology Research podala, ze wiekszosc firm europejskich nie skorzystala na swoich hurtowniach. Czesto dawaly one informacje bezuzyteczne. "Forbes", powolujac sie na dobrze poinformowane zrodla, pisze o nieudanej inwestycji firmy AmEx. Wydala ona na hurtownie ponad 30 mln dolarow, aby oddzial uslug zwiazanych z podrozami mogl m.in. przygotowywac specjalne oferty kart kredytowych dla narciarzy. Jak dotad nie ma rezultatu. Firma konsultingowa probuje teraz ocalic hurtownie. Firmy czesto nie doceniaja wysilku, jaki wiaze sie z wdrozeniem hurtowni. Proces jej tworzenia trwa okolo dwoch lat i jest bardzo skomplikowany. Powodzenie jej eksploatacji zalezy tez od kwalifikacji uzytkownikow. Z drugiej strony nie byle jakie firmy oferuja i wdrazaja te rozwiazania, co zwieksza szanse na ich powodzenie. Borys Stokalski z firmy Info Vide cytuje badania IDC, ktore mowia, ze sredni trzyletni zwrot inwestycji przekracza 400 procent. Wiadomo jednak, ze na hurtowni mozna z jednej strony zarobic 160-krotnie, a z drugiej stracic 2000 procent zainwestowanych pieniedzy. Wedlug Stokalskiego na polskim rynku informatycznym czas na hurtownie danych wlasnie nadchodzi. Firma NCR uznala, ze na calym swiecie ten rok jest wlasnie rokiem hurtowni danych. Dobrze rynkowi wrozy rowniez Dataquest, ktory szacuje, ze sprzedaz zwiazanych z nim rozwiazan przyniesie w tym roku 1,88 mld dolarow, o ponad 300 mln wiecej niz w zeszlym. Tomasz Bienias----------------------------------------------------_________________________________________________________ Kropka, kreska, sztuka OBYCZAJE. ASCII dla wszystkich Dziewietnastego czerwca tego roku Microsoft obwiescil koniec sztuki ASCII. Co takiego nie spodobalo sie firmie z Redmond w prostej kombinacji znakow, ze az wydala w tej sprawie specjalny komunikat? Niegraficzna grafika. Grafika epoki dinozaurow. To tylko dwa okreslenia, jakie znalazlam w Internecie na temat zjawiska zwanego sztuka ASCII. Standard to podstawa ASCII to skrot od dlugiej nazwy American Standard Code for Information Interchange. Jest to standard kodowania znakow w transmisji elektronicznych danych. Opracowal go w latach 60. Amerykanski Narodowy Instytut Standaryzacji. Po to, aby podlaczone do sieci komputery roznej masci mogly sie porozumiec, wymieniac miedzy soba informacje. W ASCII poszczegolnym znakom (literom, liczbom, znakom przestankowym itp. - temu, co widac na klawiaturze) odpowiadaja okreslone wartosci liczbowe. Np. numer 033 w tabeli to wykrzyknik, 043 - znak plus, 078 to literka N itd. Kazdy komputer - czy to bedzie Atari, IBM, Macintosh, Amiga - rozpoznaje je bezblednie i zamienia na znaki w jednakowy sposob. To gwarantuje, ze na kazdej maszynie obrazek bedzie wygladal tak, jak tego chcial jego autor. No a przy tym wedrujacy miedzy ludzmi obrazek to plik tekstowy, znacznie mniejszy niz.gif,.jpg czy jakiakolwiek inna grafika. Do jego ogladniecia nie potrzeba zadnych programow graficznych. - - Na tym polega uniwersalnosc tej sztuki - mowia zagorzali zwolennicy ASCII. Znakow jest w sumie 128 (od 0 do 127). Do tworzenia sztuki ASCII uzywa sie tylko tych ze srodkowej czesci tabeli (32 - - 126: wczesniejsze odpowiadaja znakom kontrolnym - escape, backspace i sterujacym drukowaniem). Tu miesci sie pauza, wykrzyknik, dwukropek, srednik, nawiasy, litery alfabetu i kilkadziesiat innych podstawowych znaczkow bedacych tworzywem dla tworcow ASCII Art. Ludzik w liscie W czasach, kiedy rodzila sie sztuka ASCII, nie bylo mowy o wysylaniu grafiki. Ludzie chcieli mimo to ozdabiac listy, ilustrowac teksty. Wysylac znajomym laurki z zyczeniami i okolicznosciowe kartki swiateczne. Albo narysowac cos w coraz popularniejszych tekstowych grach, MUD-ach. Tak sie zaczely eksperymenty. Najpierw pojawil sie ludzik. Taki prosty obrazek zbudowany z dwoch literek i paru ukosnych kresek. Potem ktos dorysowal mu rodzine. Pojawil sie ludzik-profesor, czlowieczek jedzacy kanapke, grajacy na banjo pod palma itd. Oprocz postaci internauci zaczeli eksperymentowac z bardziej skomplikowanymi formami. Rysowali promieniste linie, kola itp. Wreszcie przyszedl czas na wyrafinowane prace, ktore wedrowaly miedzy uzytkownikami komputerow. Mona Liza, portret Alberta Einsteina, Myszki Miki. Jedna z pionierskich prac przypomnial niedawno na internetowej stronie Charles Struble. Pochodzi ona z 1969 roku. - Bylem wowczas mlodym zolnierzem marines Stacjonowalem w CommCenter na Okinawie. Zrobilismy i poslalismy ten list do jednostek - - napisal. W liscie byla ogromna, zbudowana z literek, sylwetka kadeta z szabla. Dalej wielka data (1775 - 1969) i podpis: "Najlepsze zyczenia urodzinowe od 3rdFSR" (to numer i nazwa jednostki). Wielka kolekcje obrazkow ASCII zgromadzila w Internecie Joan Stark. Mozna tu ogladac prace z przeroznych kategorii. Sa postacie z popularnych kreskowek i programow dla dzieci (Disney, Kubus Puchatek, Ulica Sezamkowa). Zwierzeta, rosliny, zjawiska atmosferyczne. Sredniowieczni rycerze, mityczne postacie, symbole religijne. Takze okolicznosciowe kartki, zyczenia itp. Furore zrobily w Internecie krowy. Proste rysunki przedstawiajace rogate istoty w roznych wcieleniach. Krowa mleczna, wydojona, w wodzie, krowa australijska (do gory nogami, bo na innej polkuli), po grzybach halucynogennych, ulubiona krowa Salvadora Dali, plywajaca tam, gdzie krecili "Szczeki", wyobrazajaca sobie "Ujezdzanie mechanicznego byka" i cale mnostwo innych. Rownie popularne staly sie tez serie rysunkow rozebranych pan. Prawdziwym majstersztykiem sa elektroniczne wersje prac najwybitniejszych malarzy. Z kropek, nawiasow wyczarowano "Stworzenie Adama" Michala Aniola, takze dziela Rembrandta, Boticellego, Dalego, Van Gogha, Leonardo da Vinci, Picasso... Galeria tych arcydziel znajduje sie na internetowej stronie http://www.inetw.net/~mullen/ascii.htm Do sztuki ASCII naleza wreszcie takze rozbudowane podpisy. To znaczy ozdobniki doczepiane do nazwisk, adresow, ulubionych sentencji. Oto dwa przyklady: Klasycy i awangarda Rysowac mozna na wiele sposobow. Najprostszy z nich polega na obrysowaniu konturow postaci. Najlepiej uzywac do tego nawiasow itp. prostych znakow. Drugi sposob polega na tworzeniu pelnych postaci. Najlepiej nadaja sie do tego celu znaki takie jak np. $#8HM. Na krawedziach zastepuja je chudsze literki - dbYP. Mozna wreszcie subtelnie cieniowac rysunki. Taki efekt otrzymuje sie poprzez zroznicowanie zageszczenia liter na okreslonej powierzchni. Wsrod artystow ASCII sa tradycjonalisci i awangardzisci. Ci drudzy idac z duchem czasu wchloneli nowe wynalazki, jakie pojawily sie w ciagu ostatnich lat. Robia ASCII ruchome (w jezyku Java), kolorowe (na stronach WWW), kombinuja z roznymi krojami czcionek. No i uzywaja znakow tzw. poszerzonego ASCII - czyli mieszczacych sie w przedziale 128-255 (wsrod nich jest np. znak copyright (c)). Podstawowy standard ich nie obejmuje, poszczegolni producenci wiec koduja je po swojemu. Nie ma gwarancji, ze rysunek zawsze bedzie wygladal tak samo. - Nie kazde ASCII jest ASCII! - komentuja tradycjonalisci. Czystosc sztuki to jeden z tematow poruszanych w grupach dyskusyjnych o ASCII (alt.ascii-art, rec.arts.ascii). To tam mozna pochwalic sie nowym rysunkiem, poduczyc sie od starych mistrzow albo po prostu pogadac. - Tylko nie dawajcie w listach naglowkow: ASCII Art - pouczaja nowicjuszy starzy bywalcy grup. - Trzeba mowic konkretami, przykladowo: oto moj nowy obrazek. Joan Stark sprowokowala niedawno internautow do wypowiedzenia sie w kwestii prekursorow sztuki ASCII. Odzew byl spory. Ludzie wygrzebali malo znane fakty. Przypomnieli rysunki robione na maszynach do pisania (i mistrza w tej dziedzinie, Hiszpana Guillermo Mendana Olivere). - Nie, najpierw byla poezja - odezwal sie internauta Donovan. - - Wieki temu poeci pisali wiersze w taki sposob, ze na papierze mialy one rozny ksztalt. Rzecz jasna nie nazywalo sie jeszcze ASCII Art... - A o radioteleksach zapomnieliscie? - ripostowali inni. - - Bylem radiooficerem, plywalem na okretach marynarki - napisal Jack. - Niektorzy operatorzy z wybrzeza ubarwiali sobie dlugie godziny sluzby wysylaniem takich zabawnych obrazkow na statki. Ktos dopatrzyl sie tez pokrewienstwa z pewnymi stylami w malarstwie. - W renesansie artysci tworzyli takie portrety i postacie. Jak sie im przyjrzec z bliska, wyraznie widac, ze twarze skladaja sie z roznych warzyw, naczyn kuchennych itp. - Kolorowe cegielki, kamyczki, piasek... daj ludziom cokolwiek do rak, a oni zrobia z tego sztuke - podsumowal te poszukiwania Peekstok. Opor jest daremny - W gazetach pisza tylko o tym, ze komputery musza byc coraz szybsze, pamieciozerne i oczywiscie drozsze. A kiedy mowia o Internecie, interesuje ich tylko przekaz wideo na zywo, multimedia, VR - skarzy sie Joan. - Dla mnie najwieksza frajda to mozliwosc przesylania tekstu. A jesli mozna wymieniac w listach proste obrazki - to juz pelnia szczescia. Joan napisala te deklaracje w komentarzu do oswiadczenia Microsoftu. Oswiadczenie ja zdenerwowalo, innych ASCII-manow tez. O co poszlo? O czcionki. Rzecz w tym, ze przy ogladaniu obrazkow ASCII nie mozna uzywac czcionek proporcjonalnych. Czyli takich, ktore przypisuja literom szerokosc stosownie do ich wygladu (np. literki "i" i "w" maja rozna szerokosc). Jesli sie uzyje takich krojow, to poszczegolne elementy rysunku ulegaja przesunieciu. Daje to katastrofalne skutki dla calosci dziela. Stad zalecane sa czcionki o stalej szerokosci znakow (Fixed Font, np. courier). Wiekszosc programow nie ma z tym problemu. Wedlug milosnikow ASCII wyjatkiem jest program pocztowy Microsoftu, Outlook Explorer. Standardowo ma wlasnie ustawione czcionki proporcjonalne. Zmiana ustawien jest wedlug nich skomplikowana. Firma dostawala w zwiazku z tym wiele listow od internautow, ktorzy nie mogli ogladac zawartych w listach obrazkow. Oswiadczyla wobec tego, ze... pora skonczyc z archaicznym ASCII! "Jestesmy z Microsoftu. Zostaniecie przystosowani. Wszelki opor jest daremny" - zlosliwie skomentowala to Joan. ASCII wciaz jeszcze zyje. Na szczescie nawet tak wielka firma nie ma takiej wladzy, aby dekretem usmiercac internetowy folklor. Dorota Gut _____________________________________________________________ - ------------------------------------------------------ Sztuka pisania OBYCZAJE. Poczty elektronicznej czar Kochanie, wlasnie znalezlismy swietny sposob na przesylanie naszej prywatnej korespondencji". Jesli wierzyc legendzie, tak wlasnie brzmial jeden z pierwszych listow, jaki trafil na publiczne forum w Internecie. "Nie prosze pana, to nie jest biuro matrymonialne. Oni kojarza ludzi przez komputer, zeby mogli pogadac sobie osobiscie, a my kojarzymy ludzi osobiscie, zeby mogli sobie pogadac przez komputer". Na rysunku Richa Tennanta mowi to do sluchawki telefonu siedzacy za biurkiem czlowieczek. Za nim widac drzwi z napisem: Internet - Wydzial Polaczen. Co takiego sprawia, ze ludzie tak chetnie powierzaja swoje mysli komputerom? Sztuczna noga poszukiwana Od lat obserwuje to, co dzieje sie na naszym wlasnym, redakcyjnym podworku. Kolekcjonuje krazace w lokalnej sieci lisciki. Od czasu do czasu do nich zagladam. Ich lektura zawsze poprawia mi humor. Elektroniczna tworczosc rozkwitla momentalnie po zainstalowaniu sieci. Byla bardzo spontaniczna. Czasem przybierala forme publicznego dialogu, toczonego przez dwie osoby siedzace w odleglosci metra od siebie. Na przyklad takiego: Kolezanka: Marek rozdaje czekolady. Trzeba sie upomniec, bo inaczej sie nie przyzna. Kolega: Dementuje wczesniejsza informacje Kolezanka: A mowilam, ze sie nie przyzna. Wcale mnie to nie dziwi. Kolega: Baska kupila sobie nowe buty. Zapraszamy do ogladania. Dzial Gospodarczy. I tak dalej. To bylo w pierwszym, radosnym okresie naszej wewnetrznej poczty. Potem pojawily sie komunikaty. I w tym przypadku okazalo sie, ze komunikowac mozna o wszystkim. Zwlaszcza o tym, co sie zgubilo. Najczesciej gubionymi rzeczami okazywaly sie czesci garderoby i kubki. Stad dramatyczne listy: - Czlowiek czeka na kubek. Poszukiwany: duzy bialy kubek, z charakterystycznym motywem znaku zodiaku (ryba). Ginely tez rzeczy redakcyjne. - Kto sobie czyta ksiazke telefoniczna (biala) z numerami prywatnymi to prosze o jej zwrot. Jest nieciekawa, slaba akcja i duzo bohaterow - - napisal kolega. Osobna grupe stanowily informacje gastronomiczne. O tym, ze komus przypala sie mieso (w naszej kuchence), ze parowki wyszly z rondelka, ze zupa wykipiala. Prace przerywaly mi takze m.in. listy z prosba o wymyslenie imienia dla szynszyli, apele o przynoszenie dmuchanych zwierzatek (dopominal sie o nie dzial promocji), prosba o niewyciskanie cytryny (bedacej wlasnoscia prywatna, a nie redakcyjna), o przyniesienie czapki uszanki, drewnianej protezy nogi i portretu Hitlera (do drukowanego w katowickim wydaniu komiksu o slaskim bohaterze Jorgu Szymale) itp. Listow o urodzinach, slubach, imprezach pozegnalnych i innych uroczystosciach nie wspomne. Znajdz swoj gatunek E-mail to smieszna hybryda, cos pomiedzy rozmowa telefoniczna a zwyklym listem - uwazaja autorzy ksiazki "Internet dla opornych", John R. Levine i Carol Baroudi. Z telefonem laczy go brak kontaktu "twarza w twarz". Z listem - to, ze przekaz jest asynchroniczny, czyli z przesunieciem czasowym. Na list mozna odpisac przeciez nawet po tygodniu. Zastapienie "zywego" czlowieka "martwym" komputerem osmiela. Sprawia, ze ludzie chetniej zabieraja glos. Nie obawiaja sie, ze ktos ich skarci, wysmieje. Zdobywaja sie na szczerosc, ktorej nie mieliby odwagi wykazac w kontaktach bezposrednich. U innych wyzwala tez gadulstwo, potrzebe podzielenia sie z innymi najbardziej nawet blaha wiadomoscia. Zwlaszcza, ze mozna ja w prosty sposob wyslac do tak wielu ludzi. Rekordzisci dziennie wysylaja i odbieraja setki listow. Moja znajoma na poczatku swojej przygody z Internetem miala ich codziennie 200-300. Teraz zeszla do kilkudziesieciu. - - Brak czasu na odpisywanie i inne okolicznosci zyciowe - - tlumaczy tak slaby "przerob". W tej ogromnej liczbie adresatow byly osoby, ktore znala osobiscie, jak i znane tylko z Internetu. - Raz korespondowalam z gosciem, ktorego nigdy nie widzialam, a odnosilam wrazenie, jakbysmy sie znali od stu tysiecy lat. Nawet mi sie snilo, ze chodzimy gdzies razem po sklepach albo przez sen prowadzilam dalsza korespondencje - wspomina. W klasyfikacji Johna Sulera, amerykanskiego psychologa zajmujacego sie Internetem, moja znajoma trafilaby pewnie do przegrodki z napisem "zapalony uzytkownik". Suler zalicza do niej ludzi, ktorzy bez poczty juz nie moga zyc. Zaczynaja dzien od sprawdzenia skrzynki, na biezaco czytaja przychodzaca poczte. Awaria komputera czy systemu to dla nich prawdziwa katastrofa. Czuja sie wtedy odcieci od swiata. Drugi typ to uzytkownik "regularny". Pare razy w tygodniu sprawdza listy i hurtem na nie odpisuje. To jest ten czas, kiedy zanurza sie w swiat wirtualny, gdzies w tyle zostawiajac za soba realne zycie. Trzeci typ - "dorywczy" - uzywa poczty sporadycznie. Dla rozrywki albo wtedy, gdy czegos potrzebuje. Nie jest to dla niego cos, bez czego nie mozna zyc. Liste gatunkow zamyka "nowicjusz". Zielony uzytkownik, ktory czesto popelnia bledy, nie zna regul panujacych w cyberprzestrzeni, tzw. netykiety. Jak w wytartych dzinsach "Majlujacy" roznia sie nie tylko czestotliwoscia wysylania listow, ale i stylem. Inaczej rozmawia sie z nieznajomymi, inaczej z przyjaciolmi. Z pierwszymi grzeczniej, z zachowaniem etykiety (dzien dobry, witam itp.). Dobry kumpel nie obrazi sie, jesli w liscie znajda sie ortograficzne bledy, bardziej soczyste slowa. - Przed starym przyjacielem nie wstydzisz sie przeciez paradowac kolo domu w wytartych dzinsach i wyciagnietym podkoszulku - uwaza Suler. Piszac ze znajomymi, czesto uzywa sie skrotow i wymyslonych na wlasny uzytek powiedzonek. IMHO (moim skromnym zdaniem), BTW (przy okazji), FYI (dla twojej wiadomosci), TIA (z gory dziekuje) - to uniwersalne skroty, znane wiekszosci internautow. A te prywatne? - Mam brata we Wloszech. Gdy pyta, czy jestem przy komputerze, na ekranie pojawia mi sie C6? (si sei = jestes [tam]?). To podobne do angielskiego 4U etc. - mailuje internautka Basia. W powiedzeniu, co sie ma na sercu, wyrazeniu nastroju, pomagaja tez "usmieszki" - geby jak kto woli - czyli znaczki zlozone z kropek, nawiasow, pauz. Klasyczna postac to: -) (przekrec glowe w lewo, to zobaczysz). Mojej redakcyjnej kolezance tak weszlo to w krew, ze rozesmiane geby zaczela stawiac nawet w tekstach do gazety. Kasowala je w ostatniej chwili. Ulubiona rozrywka wielu sa zabawy, polegajace na wysylaniu listow podpisanych imionami znanych osobistosci. W Internecie mozna znalezc serwisy, oferujace mozliwosc tworzenia kont pocztowych z dowolnymi domenami. W swojej kolekcji mam np. list od ksiecia Karola (wyslany z palacu Buckingham) i jego ukochanej Camilli. Sa tez inne sposoby uszczesliwiania innych za pomoca e-maili. - - Kolega wpisal mnie na jakas liste dyskusyjna odlewnikow i hutnikow. Do dzisiaj dostaje dziesiatki maili z zaproszeniami na sympozja, konferencje na temat np. rur ciagnionych - dodaje Basia. Sprawa dla Freuda Anonimowosc e-maila moze prowokowac tez do agresywnych zachowan, pyskowek. Takich, podczas ktorych nie przebiera sie w slowach, pisze sie pod wplywem emocji i wysyla list bez zastanowienia. Czasem sie tego potem zaluje. Tyle ze wyslany pochopnie list jest juz wtedy w skrzynce adresata. Moze trafic do jego prywatnego archiwum. Podobny jest los listow wysylanych w grupach i listach dyskusyjnych, trafiajacych do usenetowego archiwum. Pamietam zdziwienie i niepokoj jednego z moich kolegow, kiedy przez przypadek odkryl w takim zbiorze swoje wlasne listy, o ktorych dawno juz zreszta zapomnial. Na dodatek bardzo ostre w tonie. - I o co ja sie tak wsciekalem? - - pytal zdziwiony. Czasem zdarzaja sie tez gorsze pomylki. Wtedy, gdy list trafi do osoby niepowolanej, czyli np. wlasnie tej, o ktorej cos napisalismy (zdarza sie to np. wtedy, gdy nie wykasujemy jej danych z adresatow kopii przesylki). Amerykanie wymyslili nawet odnoszacy sie do tego zjawiska termin "freudowski email". Swiadomosc, ze nic nie mozna juz odkrecic, wyrzuty sumienia z tego powodu gnebia pewnie niejednego internaute. "Z zasady nie wysylaj czegos, czego nie chcialbys ujrzec wyskrobanego na budce telefonicznej" - radza autorzy wspomnianej ksiazki. To chyba dobra rada. Pamietajcie o niej, zanim wcisniecie enter i wasz napisany pod wplywem emocji list pojdzie w swiat. Dorota Gut-----------------------------------------------------__________________________________________________________________ www zagladnij tu: Benedyktynskie WWW W pustynnym krajobrazie Nowego Meksyku maja swoj klasztor benedyktyni. Zakonnicy sa bardzo wprawni w tematyce internetowej, posiadaja bardzo ciekawie wykonana strone WWW. Umiescili na niej informacje o klasztorze i zakonie na swiecie. Za jej posrednictwem mozna np. zarezerwowac miejsce w prowadzonym przez nich hoteliku. Na stronie dziala takze wirtualna ksiegarnia. http://www.christdesert.org/pax.html TL Buty z twarza Waszyngtona Okulary, muszka do garnituru, buty, wachlarz, zaglowka, podkoszulek, pajak i walentynka - nie zwariowalem i nie zaczalem wypisywac rzeczownikow, ktore mi przyszly do glowy. Wszystkie te rzeczy wykonano wedle zasad japonskiej sztuki skladania papieru - origami. Tworzywem do pracy byly amerykanskie dolary. Na stronie pokazane jest krok po kroku, jak zrobic takie cudenka. http://www.msd.si.net/~clay/money/index.html TL Slodka biala smierc Ludzie zbieraja wszystko. Nawet papierowe, jednorazowe torebki z cukrem. Autor opisywanej strony zbiera opakowania z cukru reklamujace linie lotnicze, restauracje, rozne produkty. Na odrebnej stronie sa fotografie z opisem kostek cukru, na ktorych umieszczono kolorowe znaczki. Tworca strony przygotowal tez krotka historie tego slodkiego proszku. http://friko3.onet.pl/ra/michslow/ TL Dla leniwych "lebmajstrow" Kazda strona WWW musi posiadac ikony, pomagajace w poruszaniu sie po niej. Klopot pojawia sie wtedy, gdy poczatkujacy lub leniwi tworcy stron nie chca ich wykonac sami. Oczywiscie "sciagaja" mimo zastrzezonych praw autorskich taka grafike z roznych miejsc w Sieci. Z mysla o nich powstala strona, na ktorej zgromadzono roznego rodzaju strzalki, ksiazki, zegarki, kosze na smieci oraz spinacze biurowe. Wszystkie te ikony mozna swobodnie wykorzystac na swych stronach, poniewaz nikt nie przyznal sie do ich autorstwa. http://web.polbox.com.pl/lupus/inetools/ikonki1.html TL Kolorowe strony Z mysla o najmlodszych internautach gdanska firma 4Head uruchomila serwis "Kolorowe strony". Glowne menu sklada sie z kilku czesci. Jest dzial z czterema prostymi, acz sympatycznymi komiksami. Mozemy wybrac tez jedna z czterech ukladanek - puzzli. Puzzle mozna sciagnac z serwera na dysk twardy, rozpakowac i uruchomic bez obawy o wysokosc rachunku telefonicznego. W dziale Kolorowanki na artystow czeka piec obrazkow, ktore mozna pomalowac i wydrukowac. Jest tu takze ubarwione komputerowymi animacjami trzyczesciowe opowiadanie o sympatycznym Odonie Kosmonaucie. Na stronie dziala "Klub Kolorowe Strony". A w nim galeria obrazow rysowanych rekami 6-8-latkow. Tu takze najmlodsi internauci znajda adresy innych stron dzieciecych. "Kolorowe strony" sa systematycznie rozbudowywane. Jedynym ich mankamentem jest koniecznosc posiadania najnowszych wersji przegladarek internetowych. http://www.dzieci.com.pl Niezbednik bielski Od 5 wrzesnia w Internecie jest dostepny "niezbednik bielski", czyli przewodnik po instytucjach Bielska-Bialej. Uzytkownicy moga w nim znalezc wszelkie informacje dotyczace zycia w miescie. Informacje sa podzielone na kilka kategorii, np. rozrywka, zdrowie, dealerzy samochodowi. http://www.nb.pl Krzysztof Bak _______________________________________________________------------------------------------------------------ Tarot cybernetyczny Wrozby z Krzemowej Doliny Nie wiedzie ci sie w interesach? Zastanawiasz sie nad wymiana systemu i komputerow? Planujesz inwestycje? Przed podjeciem decyzji idz do komputerowej wrozki. Postawi ci tarota. Troche dziwnego... W tradycyjnym tarocie najwazniejszym rekwizytem sa karty z wyrysowanymi na nich symbolami. Podobnie jest w tym, ktory wymyslil programista z Krzemowej Doliny, Thomas Scoville. Zaprojektowanych przez niego wrozebnych kart jest ponad siedemdziesiat. Na kazdej pojawiaja sie dobrze znane w profesji motywy. Zamiast mieczy, gwiazd itp. - komputery, myszy, telefony, dyskietki. Zaludniajace karty postacie to karykaturalnie przedstawieni hakerzy, konsultanci, administratorzy systemow, szefowie firm, sprzedawcy sprzetu, serwisanci itd. Sa tez karty opisujace takie zjawiska jak: firewall, dziura (ta w programie), lata, szyfrowanie, wirusy itd. Wyrocznia dziala na internetowej stronie. Aby zasiegnac jej rady, trzeba najpierw okreslic sfere zycia, jakiej ma dotyczyc. Do wyboru jest: zycie osobiste, zawodowe, wazne projekty lub decyzje dotyczace np. strategii firmy. Potem jeszcze trzeba okreslic, w czym lezy najwiekszy problem. Doskwiera ci brak pieniedzy, pomyslow, moze glupota pracownikow (szefa)? - wpisz to i kliknij w okienko. Chwila niepewnosci i juz jest odpowiedz wyroczni. Na stronie WWW jak na wrozebnym stoliku ukazuja sie karty z opisem. Trafiles na karte Sysadmin (administrator systemu)? Oto co objawia: "Ciemnosc i niepewnosc wokol. Wszystkie oczy wpatrzone sa w ciebie. Zadrzyj wysoko podbrodek. Nareszcie masz okazje, zeby pokazac im swoje slynne gorskie buty". Pod spodem jest tez zlota mysl. Jesli zestaw przepowiedni nie podoba ci sie, kliknij jeszcze raz. Jak sie mozna domyslic, cybernetycznego tarota nie powinno sie brac na serio. Scoville zrobil po prostu kawal swoim kolegom z firm komputerowych. Jego opisy wysmiewaja przywary typowe dla osobnikow zaludniajacych Krzemowa Doline. Taki folklor. http://www.wenet.net/%7Escoville/svtmain.html DoG - -_____________________________________________________----------------------------------------------------- Zwariowana rodzinka "Swiat wedlug Bundych" Ile sie czlowiek nacierpi, jesli zapomni polknac cyjanek" - - to tylko jedna ze zlotych mysli, jakie padaja w serialu "Swiat wedlug Bundych" (oryginalny tytul angielski "Married with Children"). Teksty sa zdecydowanie najmocniejsza strona filmu. Chyba wlasnie one zainspirowaly Mariusza Sliwe do stworzenia witryny o rodzinie Bundych. Na wstepie wita nas zdjecie rodziny, w komplecie siedzacej na kanapie (Kelly, Peggy, Al, Bud i pies Buck). Jest tez dokladna charakterystyka poszczegolnych jej czlonkow, wzbogacona ich fotografiami. Autor stron zebral takze teksty piosenek z ulubionego serialu rodziny Bundych, czyli "Psycho Dad". Milosnicy Ala, Peggy, Kelly i Buda moga tez posluchac plikow dzwiekowych z ich wypowiedziami. Nie moglo tu zabraknac cytatow, np. "Al: Mezczyzna jest mezczyzna przez cale zycie, a kobieta jest seksowna tylko do czasu, gdy zostanie twoja zona", "Marcy: Jak smiesz odmawiac kobiecie prawa opieki nad dzieckiem. Karmienie piersia to naturalna czynnosc. Al: Sikanie tez, ale nie robie tego przy ludziach", czy "Al: Jestescie najlepszymi przypadkowymi dziecmi na swiecie". http://www.kielce.uw.gov.pl/mariusz/married.htm Tomasz Lukaszczyk----------------------------------------------------- _______________________________________________ Nauczyciel cierpliwy i dobry jak aniol Jezyki z komputera Wirtualny tutor jest (wirtualnie) anielsko cierpliwy, nie peszy ucznia krzywa mina, poprawia az do skutku, chetnie pochwali. Pozwala tez cwiczyc jezyk na wszystkie sposoby - - przez dialog, cwiczenia, gry, tlumaczenia. Ale nie zastapi nauczyciela, twierdzi Hanna Kijowska, anglistka z UW, bo jezyk wymaga zywej, a wiec spontanicznej komunikacji. Wiekszosc uczniow nie obedzie sie tez bez zewnetrznego przymusu jaki stwarza szkola czy kurs. - CD-ROM to fantastyczne uzupelnienie tradycyjnych kursow - - stwierdza prof. Hanna Komorowska z Instytutu Filologii Angielskiej UW, recenzent multimedialnych programow jezykowych MEN - ale tylko uzupelnienie, bo komputer nie jest w stanie nawiazac pelnego kontaktu z uczniem i ocenic wartosci jego wypowiedzi. To swietne narzedzie do cwiczenia takich sprawnosci jezykowych, jak znajomosc slownictwa i zasad ortografii, rozumienia ze sluchu, czytania ze zrozumieniem. Multimedialne mozliwosci pozwalaja na rozszerzenie wiedzy jezykowej o wiedze o kulturze, na pokazanie zabytkow, krajobrazow, fauny i flory. Najlepiej nadaje sie dla tych, ktorzy juz co nieco lizneli jezyka. Jego podstawy latwiej zdobywac w tradycyjny sposob. Poslugiwanie sie CD-ROM-em wymaga tez pewnej sprawnosci jezykowej i organizowania sobie nauki, czyli nadaje sie raczej dla licealistow czy studentow, niz mlodszych uczniow. Czy radzi kupowac CD-ROM-y produkowane w Polsce (czesto na licencji) czy sprowadzane z zagranicy? Jedne jak i drugie maja swoje plusy i minusy - mowi prof. Komorowska. Polskie programy sa lepiej dopasowane do potrzeb polskiego uzytkownika, zagraniczne oferuja wieksze mozliwosci techniczne. Sprawdz, nim kupisz Czym kierowac sie przy wyborze? Oczywiscie potrzebami uzytkownika, innymi w przypadku studenta przygotowujacego sie do egzamin, a innymi gdy uzytkownikiem jest poliglota, ktory chce zdobyc znajomosc kolejnego jezyka. Warto rowniez sprawdzic, czy polski program zalecany jest przez MEN, bo polscy producenci multimedialnych programow nauki jezyka maja obowiazek uzyskania pozytywnej recenzji. Prof. Komorowska, ktora CD-ROM-y recenzuje przyznaje, ze oceny negatywne nie naleza do rzadkosci. - Oferta kursow jezykowych jest nadal bardzo skromna - uwaza prof. Komorowska. Zastrzezenia do jakosci polskich programow ma Dorota Blaszko, kierowniczka salonu komputerowego Multipro. - Nasze programy sa jeszcze nie dopracowane, dotyczy to chocby niektorych interfejsow. Szwankuje tez czasem obsluga klienta, firma zapowiada nowosci, a potem mija rok, nawet dwa i nie ukazuje sie nic, czesto brak ceny na opakowaniach. Wyzwanie dla nauczyciela Komu jednak oplaca sie w ogole produkowac programy w sytuacji gdy piracka wersje CD-ROM-u (przecietna cena 160-250 zl) mozna kupic na Stadionie za 30 zl? Mimo to od Optimusa Pascal slysze, ze interes idzie dobrze lub fantastycznie. Wiekszosc oferty na rynku, to multimedialna postac renomowanych podrecznikow i metod zachodnich. W dziedzinie nowoczesnego nauczania jezykow jestesmy na etapie blyskawicznego przyswajania sobie cudzych zdobyczy. I tak zapewne musi byc. CD-ROM musi sie kiedys i u nas stac uniwersalnym instrumentem do nauki jezykow. Zapewne niepredko, bo bariera jest szkolna bieda. Szkolne pracownie informatyczne wyposazone w komputery z czytnikiem CD-ROM-ow sa nadal rzadkoscia. Moze cos sie zmieni od tej jesieni, gdy dojdzie do realizacji programu "Internet w kazdej gminie". W przyszlosci - rozmarza sie prof. Komorowska - w kazdej czytelni pojawi sie wydzielona wideoteka, fonoteka i kacik multimedialny tak jak jest w duzych bibliotekach na Zachodzie. A jak do tego podchodza nauczyciele? Podoba im sie, ze uczniowie pracuja w domu, ze sa lepiej przygotowani. Zarazem maja swiadomosc, ze wirtualny tutor jest ich konkurentem, ktoremu musza sprostac. Prezentujemy ponizej wybrane CD-ROM-y pomocne w nauce jezykow, zarowno wyprodukowane w Polsce jak i dostepne na rynku: Jezyk angielski Advanced English 97 z programem Super Memo 8 (Super Memo World) to komplet 2 CD ROM-ow srednio zaawansowanych i zaawansowanych w nauce angielskiego. W opinii uzytkownikow posluguje sie wyjatkowo skuteczna metoda powtarzania i zapamietywania informacji SuperMemo. Autor programu dr P.A. Wozniak zapewnia, ze stwarza ona mozliwosc zapamietania po roku nauki 10 000 slow pod warunkiem, ze codziennie poswiecimy na angielski ok. 40 minut. Calosc pakietu zawiera 40 tys. definicji i cwiczen zgrupowanych w 250 kategoriach zawierajacych 80 tys. tekstow tlumaczonych na jezyk polski, plus 3 tys. cwiczen z gramatyki. Wymowe (amerykanska) poprawia lektor. Cross Country z programem Genius 2.0 (Super Memo World). Prosty w uzyciu kurs jezyka angielskiego dla mlodziezy. Przeznaczony dla poczatkujacych i dla zaawansowanych. 46 lekcji wzbogaconych zdjeciami, nagraniami lektorow, animowanymi prezentacjami slajdow z dialogami, grami i piosenkami. Nagroda PC World Komputer 95. EuroPlus+ Flying Colours (Young Digital Poland). Program na licencji wydawnictwa Heiinemann. Popularny w wielu krajach kurs angielskiego na oddzielnych plytach CD w jednym pakiecie: dla poczatkujacych, srednio zaawansowanych i zaawansowanych. 150 godzin nauki dla kazdej z czesci kursu. Oferuje szeroka multimedialna aplikacje z nagraniami dzwiekowymi, krotkimi filmami wideo, kolorowa grafika, interakcyjnymi cwiczeniami jezykowymi. Uczymy sie np. przez nagrywanie brakujacych rol w dialogu, pisanie dluzszych tekstow, porzadkowanie paragrafow w tekscie. Mozliwosci systemu uzupelnia piec programow narzedziowych (slownik plus zastosowania i wymowa, nieregularne formy czasownikow, przegladarka, nauka literowania, program do nauki wymowy). W EuroPlus+ rowniez Business English. Takze w oparciu o podreczniki wydawnictwa Heinemann. Dla poczatkujacych i zaawansowanych. Profesor Henry (Edgar Multimedia) Chwalony przez PC Kurier program wspomagajacy nauke angielskiego. Sklada sie z dwoch czesci: "Slownictwa" (7 tys. slow) i "Gramatyki". Do wyboru sa trzy stopnie trudnosci i kilkanascie rodzajow cwiczen do wykonania na kilka sposobow. Pozwala cwiczyc wymowe przez porownania wlasnych nagran z tekstem czytanym przez lektora. Uczniowi pomoze przygotowac sie do klasowki czy odrobic lekcje. Learn to speak english (z wymowa amerykanska) (Softkey International LTD WIN/MAC). Program od renomowanej amerykanskiej firmy The Learning Company. Dla tych, ktorzy znaja juz podstawy jezyka, chca rozszerzyc jego znajomosci i wybieraja sie do Stanow. Na dwoch CD-ROM-ach 30 lekcji imitujacych rozne fazy pobytu w Stanach. Wokol tematow slownictwo, interaktywne rozmowki, informacje o roznych aspektach zycia w Stanach. 30 rozdzialow, 350 tekstow z cwiczeniami, wideo ze zdjeciami oraz glosy 20 native speakerow. Sluchacz wybrac moze jeden z trzech poziomow nauczania i pracowac we wlasnym tempie. Mozna tez nagrywac wlasne wypowiedzi i sprawdzac ich poprawnosc (rowniez w wersji hiszpanskiej, francuskiej i niemieckiej) Business Week zachwala je jako najbardziej wielostronny program nauki angielskiego na rynku. Wielokrotnie nagradzany, rowniez na Softargu, finalista konkursu Software for Europe Cebit '92 w Hanowerze: Jezyk francuski Think and Talk (Berlitz) Metoda Berlitza nauka kolejnego jezyka dla osob znajacych z grubsza angielski. 50 lekcji, 10 tys. slow, Mozliwosc wspomagania zrozumienia przez dolaczenie grafiki. Cwiczenie i sprawdzanie wymowy (trzy poziomy), pisania ze sluchu, mowienia, czytania. Berlitz oferuje tez niemiecki, wloski, hiszpanski, japonski. Jezyk niemiecki Deine Chancen in Deutsch z programem 8.0.( Supermemo World). Zawiera: Worter und Wendungen: 6 tys. slow z przykladami uzycia w roznych kontekstach. Mozna je opanowac wedlug producenta w czasie dwoch do kilku miesiecy w zaleznosci od intensywnosci pracy podstawowego zasobu slow i zwrotow). Deutsch fur Touristen to 1000 slow i sto zwrotow, ktore opanowac mozna przez miesiac pracujac po 20-40 minut dziennie. Grammatische Ubungen - ponad 1000 cwiczen i tekstow gramatycznych na przykladach zdan. Wkrotce ukaza sie: Deutsch Kompakt (WSiP i Supermemo World) Uniwersalny kurs jezyka niemieckiego dla szkol podstawowych. Angielski i inne jezyki IMSI Easy language - w 17 jezykach. Multimedialny system poznawania slownictwa w jezykach europejskich, ale tez w japonskim, chinskim, arabskim czy hebrajskim. 25 tys. slow, 2250 zwrotow, przewodnik podrozny, podreczny drukowany slownik oraz dostep do strony internetowej Travelocity oraz wlasnej strony (w ofercie Multipro). Easy language conversation skills System wspomagania nauki mowienia, czytania i pisania w jezykach hiszpanskim, francuskim, angielskim i niemieckim. Po 90 interaktywnych lekcji z kazdego jezyka. W wersji Windows slownik tlumaczeniowy obejmujacy 62 tys. wyrazow, edytor sprawdzajacy pisownie i slownik wyrazow bliskoznacznych. Poziom podstawowy i sredni Slowniki Slownik polsko-angielski i angielsko-polski Collins (YDP Multimedia). Rekomendowany przez Stowarzyszenie Tlumaczy Polski OW, wielokrotnie nagradzany (m.in w 1997 jako "Produkt roku 97" przez wydawnictwo LUPUS, III nagroda na Softarg '97. Zalecany przez MEN. Zawiera 80 tys. hasel. To najwiekszy i najbardziej aktualny dwujezyczny slownik wydany na plycie CD-ROM. Zawiera tabele czasownikow nieregularnych, liczebnikow porzadkowych, czasow. Mozna dodac wlasne hasla, dolaczyc nowe bazy jezykowe. Odsluchac hasla angielskie w wymowie profesjonalnych brytyjskich aktorow. Jesli chcesz rozszerzyc tlumaczenie o nauke mozna umiescic nowe slowo w specjalnym module i przeprowadzac sesje sprawdzajace czy je zapamietales. Oferuje wspolprace ze wszystkimi edytorami tekstow pracujacymi w srodowisku Windows i dwa rozne interfejsy obslugi: graficzny i standardowy. Dla firm i instytucji dostepny jest w wersji sieciowej. Word Translator (Slownik komputerowy Microsoft Windows). Pozwala tlumaczyc na dwa sposoby. Uzytkownik, ktory chce sie pomeczyc, sam dobiera wyraz po wyrazie z otwartego slownika. Bardziej wygodny, moze wlaczyc automatyczny tryb tlumaczenia. Wtedy Word Translator wykonuje za niego robote i sam wybiera odpowiedniki polskich wyrazow. Przetlumaczony fragment mozna wstawic w dowolne miejsce w edytorze tekstu. Wirtualny slownik sprawdzi tez poprawnosc tekstu, przy okazji poda wymowe (na zyczenie angielska albo amerykanska). Sprawdzi tez pisownie, ale juz w trakcie pisania albo hurtem po zakonczeniu. Na plycie CD jest slownik polsko-angielski (186 tys. hasel), polsko-amerykanski (150 tys. hasel), polsko-niemiecki (117 tys. hasel) oraz angielski Thesaurus. Sa tez moduly do tlumaczen z i na angielski z dwudziestu dwoch jezykow europejskich nie wylaczajac islandzkiego i bosniackiego. Slowniki Oxford CD-ROM Hiszpanski, francuski (Hachette French Dictionnary on CD-ROM), niemiecki (Oxford Duden German Dictionnary on CD-ROM) 275 tys. slow i zdan, 450 tys. tlumaczen, pomoc przy wyszukiwaniu odpowiednika obcego wyrazu w danym kontekscie. Oxford Advanced Learner's Dictionary. Merriam Webster's Collegiate Dictionnary z Thesaurusem (Win/Mac). Webster na CD-ROM-ie - prawdziwy skarb. 214 tys. definicji i 250 tys. wyrazow. Dla mlodszych i najmlodszych Multimedia language System Junior (Infogrames). Latwy w obsludze. Nauka angielskiego w formie zabawy. Kazdemu nowemu slowu towarzyszy obrazek, a polecenia wydawane sa na glos. Choc oparty na grach program laczy gre i nauke. Triple Play Plus (Random House/Syracuse) - angielski, francuski, niemiecki, hebrajski, wloski, japonski, hiszpanski. Nauka od lat 8 do 108! - glosi producent. Nauka przez zanurzenie w jezyku. Uczestnictwo w 27 grach dla kazdego wieku uczacych setek slow. Swietna zabawa, mozna np. porozmawiac z postaciami na ekranie. Dolaczony jest mikrofon, zaproszenie do cwiczenia wymowy. Polecenia wydawane sa w jezyku angielskim, a raczej amerykanskim. Dzieci dostaja tutora, ktory koryguje bledy i chwali za osiagniecia. Nowym slowom towarzysza obrazki. Latwy w obsludze, oferuje duzo mozliwosci. Learn english with Asterix and son. Nauka w formie komiksu z Asteriksem. Zawiera wyjasnienia w 18 jezykach. W zapowiedziach na koniec wrzesnia jest tez Hello - angielski dla dzieci (Albion, Wroclaw) Pro one Angielski, francuski, hiszpanski. Cztery plyty CD-ROM obejmujace swym zakresem 24-letni kurs jezyka dla szkol wyzszych. Przeznaczony dla studentow filologii i osob wybierajacych sie do danego kraju. Maria Kruczkowska - ------------------------------------------------------ _________________________________________________ Wirtualny spacer po miescie CD-ROM. Multimedialny przewodnik po Krakowie Turysci wybierajacy sie do Krakowa nie musza korzystac wylacznie z papierowych map i przewodnikow. Od niedawna maja do dyspozycji takze wydany na CD-ROM-ie "Mulitmedialny przewodnik po Krakowie: Kultura - - Historia - Zabytki". Program zostal podzielony na piec duzych czesci. Pierwsza z nich jest Krakow. Po jej wybraniu na ekranie pokaze sie trojwymiarowa mapa krakowskiego Starego Miasta. Jest ona stylizowana na stara grafike. Uzytkownik moze wlaczyc dodatkowo opis ulic. Kiedy kursor myszy znajdzie sie nad wartosciowym zabytkiem, kosciolem, unikatowa kamienica, pomnikiem itp., wtedy na mapie pojawia sie nazwa tego obiektu. Klikajac na nim mozna zobaczyc jego kolorowe zdjecie wraz z kilkunastozdaniowym opisem. Czasami opis ten jest wzbogacony o dodatkowy komentarz lektora lub krotki film wideo. Sam tekst mozna wydrukowac. Podobnie wyglada druga czesc przewodnika: Kazimierz. Tutaj zmienia sie tylko sama mapa. Pokazuje ona samodzielne niegdys miasto, w ktorym znajdowala sie zydowska enklawa. Znowu mozna zobaczyc dobrej jakosci kolorowe zdjecia przedstawiajace boznice, ciasne uliczki itd. Trzecia czesc programu to Wirtualne muzeum. Ta czesc przewodnika jest prawdziwym majstersztykiem. Tworcom udalo sie w atrakcyjny sposob zaprezentowac kilkadziesiat najslynniejszych obrazow, znajdujacych sie w Muzeum Narodowym w Krakowie. Zwiedzic mozna siedem sal muzeum (sala Czartoryskich, Rozowa, Wawelska, Sredniowieczna, Portretowa, Wielka, Fin de Siecle). Na scianach kazdej z nich wisza obrazy, do ktorych mozna "podejsc". Wtedy widzimy ich zblizenie, ktore dodatkowo mozna jeszcze powiekszyc. Wisza tutaj glownie najbardziej znane dziela. Wsrod nich: "Dama z gronostajem" Leonardo da Vinci, "Macierzynstwo" Stanislawa Wyspianskiego, "Mikolaj Kopernik w obserwatorium" Jana Matejki, "Czworka" Jozefa Chelmonskiego, "Szal uniesien" Wladyslawa Podkowinskiego itd. Przy kazdym obrazie jest tez jego opis oraz informacje o artyscie. Czwarta czescia programu sa Biografie. Znajduja sie tu zyciorysy kilkudziesieciu slawnych artystow, politykow, uczonych, ktorych zwiazki z Krakowem byly bardzo silne. Ostatnim rozdzialem przewodnika jest indeks. Ulatwia on szybkie dotarcie do kazdego opisywanego w przewodniku obiektu. Przewodnik mulitmedialny moze pracowac w jednej z trzech wersji jezykowych: polskiej, angielskiej lub niemieckiej. Co mile, zmieniaja sie nie tylko napisy, ale takze lektorzy czytajacy teksty. W sumie w przewodniku znajduje sie 200 opisow zabytkow i zbiorow muzealnych i 700 fotografii. To dosc duzo. Jezeli do tego dodamy naprawde atrakcyjna forme programu, to razem wychodzi z tego produkt wart polecenia. Tytul: Multimedialny przewodnik po Krakowie Producent: Artibus i Studio Filmow Animowanych Dystrybutor: Hurtownia Oprogramowania "USER" Wymagania sprzetowe: 486DX 2/80 MHz, 12 MB RAM, SVGA High colour, CD-ROMx4, Windows 3.1 lub nowsze. Marcin Kaczmarczyk - ------------------------------------------------------ _________________________________________________________ Sieciowa szansa Novella NetWare 5 System NetWare moze okazac sie cudowna bronia Novella w bitwie o rynek systemow sieciowych. Firma wypuszcza go w zapowiadanym terminie, znacznie wyprzedzajac konkurencyjny produkt Microsoftu. System NetWare w roznych wersjach ma 80 milionow uzytkownikow i dziala na 4 milionach serwerow. Wedlug danych IDC, na ktore powoluje sie Novell, firma ma najwiecej, bo 41 procent udzialow, jesli chodzi o zainstalowane systemy operacyjne do sieci. Sa to szacunki na podstawie 9,4 mln serwerow. Nowosci systemu Podstawowa zmiana w nowej wersji NetWare to wprowadzenie do sieci jezyka Internetu. Komputery polaczone dzieki systemowi porozumiewaja sie w ten sam sposob, co dzialajace w ogolnoswiatowej sieci. Latwiej bedzie wiec z nia wspolpracowac. NetWare 5 moze dzialac na serwerach, ktore maja kilka procesorow. System ma chroniona pamiec, dzieki czemu jest bardziej bezpieczny. Novell dodal do systemu kilka narzedzi ulatwiajacych i poprawiajacych zarzadzanie sieciami. Zostal np. poprawiony katalog NDS, w ktorym opisane sa zasoby sieci i jej uzytkownicy. NetWare 5 ma tzw. Wirtualna Maszyne Javy - platforme pozwalajaca na prace aplikacjom w tym jezyku. Wedlug testow VolanoMark jest ona najszybsza na rynku. Waznym atutem systemu jest fenomenalna obsluga pamieci na serwerach. Pozwala ona na blyskawiczny dostep do plikow i przechowywanie zbiorow o wielkosci do 8 terabajtow. Dodatkiem do NetWare jest baza danych Oracle na pieciu uzytkownikow, a takze serwer Fast Track firmy Netscape, ktory pozwala na publikowanie stron WWW. Nie tylko NetWare Rownolegle z NetWare 5 Novell wypuszcza: Nowa wersje systemu GroupWise 5.5, sluzacego do organizacji pracy grupowej i zarzadzania poczta elektroniczna. Pomaga on m.in. w ustalaniu harmonogramow i terminow spotkan. Jest to jedyny produkt Novella, z ktorym maja kontakt normalni" uzytkownicy pecetow w firmach. Z mozliwosci pozostalych korzystaja, ale stykaja sie z nimi raczej tylko administratorzy sieci. Nowa wersje oprogramowania ManageWise. Sluzy ono do kontrolowania pracy sieci komputerowej. Potrafi miedzy innymi zapuscic sie w siec i policzyc wszelkie podlaczone do niej urzadzenia. To pozyteczne, gdyz czesto firmy dynamicznie rozbudowuja swoje sieci i trudno im ustalic, co w nich pracuje. Jak mowi Lubor Ptacek, menedzer produktu, kiedys inzynierowie Novella uruchomili te funkcje, nie okreslajac granicy, do ktorej ma sie posunac program. ManageWise zaczelo "odkrywac" Internet i dotarlo az do jego korzeni, badajac serwery nalezace m.in. do armii amerykanskiej. Na drugi dzien szefowie firmy odebrali telefony od wysokich ranga oficerow. Windows w tyle W ostatnich latach powaznym zagrozeniem dla NetWare stal sie konkurencyjny produkt Microsoftu - Windows NT. Gdy rywalizowaly dwie "czwarte" wersje, NT gonilo NetWare. Ale piatka Novella jest juz duzo bardziej zaawansowanym produktem. A Microsoft ma olbrzymie klopoty z dostarczeniem NT 5.0 na rynek. Poki co firma pokazala druga wersje beta. Analitycy Gartner Group nie spodziewaja sie, zeby wersja NT 5.0 bylo dostepna na rynku wczesniej niz w pierwszej polowie 2000 roku. Tworzenie systemu to najwiekszy projekt badawczy, jaki dotad realizowal Microsoft. Choc pracuje nad nim okolo 400 inzynierow, proces jego prowadzenia nie zmienil sie od czasow Windows - pisze Gartner. W Redmond powstaje prawdziwy moloch. Druga beta systemu ma wedlug analitykow 32 mln linii kodu zrodlowego (program w "surowej" wersji). NetWare 5 ma okolo 10 mln linii kodu. Co bylo przed Piatka? 1983 Powstaje Novell, na rynek trafia wersja oprogramowania na serwery, dla procesora Motoroli 1986 Na rynek trafia NetWare 286 1989 Debiutuje NetWare 3 1993 Pierwsza wersja NetWare 4 Novell kupuje od Borlanda WordPerfect i QuatroPro NetWare 4.1 na rynku Sprzedaz firmy osiaga 2 mld dolarow 1995 Zakup ManageWise od Intela Corporation Na rynek trafia GroupWise 4.1 Novell sprzedaje Santa Cruz Operation system UnixWare 1996 Debiutuje IntranetWare - NetWare 4.11 1997 Restrukturyzacja. Rzady obejmuje Eric Schmidt.Sieciowa szansa Novella NetWare 5 Tomasz Bienias---------------------------------------------------- __________________________________________________ Juz nie Windows tylko okna Polska wersja Windows 98 Wczoraj polska wersje Windows 98 ogladali w Warszawie dziennikarze. Dzisiaj mozna ja zobaczyc na Softargu w Katowicach. Amerykanska premiera Windows 98 zbudowana byla wokol motywu drogi (Route 98). Nie bez racji. Trudno bowiem oprzec sie wrazeniu, ze nowa wersja okienek to tylko odcinek, etap przejsciowy na drodze do zupelnie nowego systemu. Windows 95 stanowily przelom. Nowa szata graficzna i nowa filozofia obslugi systemu widoczne byly na pierwszy rzut oka. Tym razem jest inaczej - na pierwszy rzut oka inny jest tylko program instalacyjny (chwala Microsoftowi za zegar odliczajacy ile czasu pozostalo do konca instalacji). Po uruchomieniu nowych okienek - czeka nas zaskoczenie: w zasadzie nic sie nie zmienilo. Zwlaszcza ci, ktorzy wczesniej w Windows 95 instalowali Explorera 4, pakiet Power Toys i Microsoft Plus moga sie poczuc zawiedzeni. To, ze Windows 98 to ewolucja, a nie rewolucja widac nawet po numerze wersji. Zaczyna sie od cyfr 4.10 (Windows 95 mialy numer 4.0). Pytanie o to, czy przesiadac sie z Windows 95 na 98 przypomina dylemat wlasciciela "malucha" z 1995 r., ktory zastanawia sie czy zmienic go na wersje SX z tego roku. Czary? Najistotniejsze zmiany kryja sie pod "maska" malucha (gabarytami fiata 126 system wcale nie przypomina, bowiem jest w stanie zajac na twardym dysku az 300 MB). Przez dwa tygodnie mialem okazje pracowac na ostatecznej wersji angielskich okienek. Pozniej, na ponad miesiac, przesiadlem sie na polska odmiane Windows 98, w wersji beta. Nie wiem jakich czarow uzyli programisci z Microsoftu, ale system jest wyraznie stabilniejszy. Oczywiscie nie znaczy to, ze sie nie zawiesza, ale w ciagu miesiaca intensywnej pracy tylko kilka razy zdarzylo sie, ze komputer odmawial posluszenstwa i reagowal tylko na przycisk reset. Dla mnie najwiekszym zaskoczeniem jest dzialajaca wreszcie przegladarka Explorer 4. Kilkukrotne proby instalacji Explorera 4 PL jako nakladki na polskie Windows 95 prowadzily do tego, ze przegladarka nie byla w stanie polaczyc sie z zadnym adresem. Program pocztowo-newsowy dzialal normalnie. Bez klopotu laczyl sie tez Netscape Navigator i Opera. A Explorer nie. Tymczasem w Windows 98 Explorer sprawuje sie prawie bez zarzutu. Prawie bo czasami nie wiedziec czemu obrazki w formacie JPG uparcie chce zapisywac jako mapy bitowe (BMP). Polaczenie z Internetem jest zreszta pieta achillesowa Windows, takze tych nowych. Wlasnie w czasie pracy w Sieci komputer najczesciej sie zawiesza. Co pod maska? Tuz po premierze Windows 98 w telewizji BBC widzialem jak pracownik jednej z firm komputerowych wlozyl do peceta CD-ROM z systemem, program instalacyjny sie uruchomil i mniej wiecej w dwoch trzecich zawiesil sie, pokazujac slynny niebieski ekran. Co ciekawe, po wylaczeniu i ponownym wlaczeniu komputera program instalacyjny podjal prace w tym samym miejscu, gdzie "zawalil sprawe". Po takim ostrzezeniu z "pewna niesmialoscia" wkladalem do napedu CD plytke z nowymi okienkami. Ale okazalo sie, ze mialem szczescie - z moim domowym komputerem sie nie pogryzly. Co wiecej, karta dzwiekowa Aztech Waverider 32, przy ktorej Windows 95 poddawaly sie (nie mozna bylo automatycznie uruchomic syntezy wavetable, trzeba bylo recznie przeinstalowywac kilka plikow) - tym razem nie stanowila dla systemu zadnego klopotu. Trudno ocenic, czy programy uruchamiaja sie szybciej niz w 95 - na oko na pewno nie wolniej, ale zeby byc tego pewnym, trzeba by zmierzyc czasy ze stoperem w reku. Na pewno za to Windows 98 szybciej sie zamykaja. Wrecz blyskawicznie. System zawiera 32-bitowy system obslugi dyskow FAT-32, znany juz z wersji OSR Windows 95 (pozwala na prace z duzymi dyskami bez koniecznosci dzielenia ich na 2-gigabajtowe partycje) i daje wieksza oszczednosc miejsca. W Windows 98 dodano tez konwerter do przeksztalcenia danych zapisanych w systemie FAT-16 na FAT-32 (ale tylko w te strone). Nie sprawdzalem jednak jak to dziala. Troche balem sie o prywatne dane na domowym komputerze... Multimedia Nowy system obsluguje wiekszosc komputerowych nowosci jak magistrala USB czy obsluga DVD. Proba podlaczenia do komputera napedu DVD Tosihby zakonczyla sie polowicznym sukcesem. Naped i karta dekodujaca zostaly rozpoznane, system doinstalowal sobie odtwarzacz DVD i dalo sie nawet odczytywac dane z plytek. Z filmami bylo gorzej - odtwarzacz systemowy puszczal tylko dzwiek. Z obrazem sobie nie radzil. Ale nawet firmowy odtwarzacz producenta karty dekodujacej mial problemy z odtwarzaniem filmu w formacie wiekszym niz duzy znaczek pocztowy. Mimo prob konfiguracji naped i karta dekodujaca nie chcialy wspolpracowac z karta graficzna poprzez interfejs DirectX, choc z ta sama karta i na tym samym komputerze doskonale dziala karta telewizyjna Zoltrix i bez klopotu wyswietla obraz na calym monitorze. Technologia DVD jednak dopiero raczkuje. Urocza multimedialna zabawka jest zawarty w pakiecie Microsoft Plus odtwarzacz plyt CD polaczony z internetowa baza danych o albumach, wykonawcach i utworach. Wystarczy wlozyc plyte do odtwarzacza, a program laczy sie z baza danych, wyszukuje album, tytuly utworow i na zyczenie moze podac szersze informacje o artyscie. W zbiorach uwzgledniono nawet niektore polskie plyty. Kupic czy nie? Przesiadac sie na nowe Windows? Jesli kupujemy nowy komputer, dylemat rozstrzygnie producent - wiekszosc nowych maszyn bedzie zapewne miala zainstalowany nowy system. Jesli mamy stare okienka 3.x albo tylko DOS-a to tak, ale wowczas trzeba sporo zainwestowac w sprzet, ktory udzwignie brzemie nowego systemu (nie zalujcie pamieci RAM, jest teraz naprawde tania, a 64 MB to rozsadna wielkosc, przy ktorej da sie wygodnie pracowac w Windows). Klopot z tymi, ktorzy maja juz Windows 95. Przesiadka z Windows 95 OSR2 z zainstalowanym Explorerem 4 to chyba najtrudniejsza decyzja przed jaka stana uzytkownicy komputerow. Czy warto? Moze i tak, ale te same pieniadze mozna wydac np. na powiekszenie pamieci RAM, dysku czy nowa karte graficzna. Wiekszosc Windows 98 Microsoft bedzie sprzedawal jako systemy instalowane w nowych komputerach. Takze u nas. Dariusz Cwiklak - ------------------------------------------------------ ______________________________________________________ Droga do Windows 98 Kalendarium 1968 Douglas Engelbart ze Stanford Research Institute po raz pierwszy prezentuje publicznie urzadzenie wskazujace zwane myszka. 1969 Powstaje Intel. 1970 W laboratoriach PARC Xeroksa powstaje prototyp komputera z systemem okienek i myszka. Xerox nie zamierza rozwijac tej idei. 1974 Powstaje pierwszy zestaw komputerowy do samodzielnego montazu. Opracowany przez Eda Robertsa Altair zawiera procesor Intela. Pracownik Digitala Gary Kildall opracowuje system operacyjny CP/M; CP/M stal sie wzorem dla systemu Q-DOS firmy Seattle Computer Products. 1975 Bill Gates i Paul Allen opracowuja pierwszy jezyk programowania dla komputera Altair - BASIC. Zakladaja w Albuquerque firme Micro-Soft. 1976 Steve Wozniak i Steve Jobs opracowuja komputer Apple I. Wozniakowi nie udaje sie do niego przekonac firmy Hewlett-Packard (gdzie pracuje). Postanawiaja z Jobsem sami sprzedawac komputer za 666 dolarow. W ciagu dziesieciu miesiecy sprzedaja tylko 175 egzemplarzy. 1977 Wozniak i Jobs zakladaja Apple Computer i konstruuja Apple II. 1979 Xerox demonstruje okienkowy komputer zalozycielom Apple. W zamian Xerox otrzymuje prawo do kupienia 100 tys. akcji Apple za 1 mln dolarow. 1980 IBM przygotowuje projekt o kodowej nazwie Acorn - chodzi o komputer osobisty. Firma konsultuje sie z Microsoftem w sprawie systemu operacyjnego. IBM chce wykorzystac CP/M Kildalla, a Microsoft zaangazowac do stworzenia jezykow programowania. Microsoft wkracza na rynek systemow operacyjnych, odkupujac od Seattle Computer Products 16-bitowy system Q-DOS (Quick and Dirty Operating System). Tak rodzi sie (po wielu przerobkach) MS-DOS. 1981 W sprzedazy pojawia sie pierwszy pecet IBM-a. Pracuje pod kontrola MS-DOS-u, a programowac mozna na nim w BASIC-u Microsoftu. Poza tym nie ma zadnych programow. Uzytkownicy musza pisac je sami. 1982 Microsoft otrzymuje od Apple jeden z prototypowych egzemplarzy Macintosha i wprawia sie w pisaniu programow dla graficznego systemu operacyjnego. Opracowuje dla Macintosha m.in. budzik z alarmem i kalkulator. Na targach Comdex w Las Vegas firma VisiCorp przedstawia graficzna nakladke na DOS-a przypominajaca system okienkowy. Bill Gates oglada trzy pokazy z rzedu. Sprowadza do Las Vegas innych pracownikow Microsoftu i zarzadza prace nad podobnym programem. 1983 Apple sprzedaje Lise - pierwszy komputer z graficznym systemem operacyjnym Star Xeroksa. Lisa kosztuje 10 tys. dolarow, trzy razy wiecej niz komputery z DOS-em. Microsoft sprzedaje pierwszy produkt sprzetowy - myszke Microsoft Mouse. Kosztuje 200 dolarow i wymaga specjalnej karty rozszerzen. Wkrotce wyjasnia sie, po co powstala mysz - firma zapowiada opracowanie graficznego systemu operacyjnego (nakladki na DOS-a). Microsoft okazuje projekt IBM-owi, ale ten sam juz pracuje nad wlasna nakladka Top- -View. 1984 Podczas finalu ligi futbolu amerykanskiego Apple prezentuje po raz pierwszy - i jedyny - reklame Macintosha nawiazujaca do powiesci "1984" Orwella. W pierwszym roku Apple sprzedaje 250 tys. macintoshy. Firma Quarterdeck przedstawia tekstowy system DESQ, ktory pozwala uruchamiac jednoczesnie kilka programow w tekstowych okienkach. 1985 Microsoft pokazuje Windows 1.0 - czarno-biala nakladke graficzna na DOS-a. Zamiast bialych liter na czarnym tle sa czarne litery na bialym tle. Ogromny entuzjazm budzi aplikacja do zarzadzania plikami - MS-DOS Executive. Niestety, system wymaga o wiele wiecej pamieci niz maja owczesne komputery. IBM wypuszcza graficzna nakladke TopView. 1987 Microsoft wprowadza Windows 2.0. Sprzedaje ponad 1 mln kopii (czesc rozprowadza jako dodatek do myszki). IBM i Microsoft wspolnie sprzedaja system OS/2, ktory docelowo mial zastapic DOS-a i Windows. 1988 Apple wytacza proces Microsoftowi i Hewlett-Packardowi o to, ze ich produkty za bardzo przypominaja system Macintosha. Chodzi o Windows 2.03 (to nakladka na DOS-a) i program Newwave (nakladka na Windows), ktory dodaje okienkom kilka elementow, m.in. kosz na smieci. Hewlett-Packard wycofuje sie z NewWave, ale Microsoft broni sie az do 1993 r., kiedy to wygrywa z Apple. Microsoft wypuszcza rownolegle dwie nowe wersje Windows: Windows 286 i 386 przeznaczone dla komputerow z procesorami Intela o tych symbolach. Microsoft i IBM sprzedaja system OS/2 w wersji 2.1. 1989 Apple przedstawia zalozenia systemu MacOS w wersji 7. IBM promuje Windows jako system dla slabszych komputerow (procesor 386 i 4 MB RAM). Dla lepszych proponuje OS/2. Xerox postanawia skarzyc Apple za nadmierne podobienstwo MacOS-a do systemu Star. 1990 Proces wytoczony przez Xeroksa konczy sie z braku dowodow. Konczy sie wspolpraca Microsoftu i IBM-a nad systemem OS/2. Obie firmy postanawiaja pracowac nad wlasnymi jego wersjami. Nazwa OS/2 pozostaje wlasnoscia IBM-a. Grupa programistow z Sun Microsystems pracuje nad oprogramowaniem do interaktywnych telewizorow. System Oak odlozony zostaje jednak na polke, ale pojawia sie kilka lat pozniej - juz jako Java. Microsoft Windows 3.0. 1991 Wiceprezes Microsoftu Brad Silverberg mowi: "Nigdy nie pozbedziemy sie DOS-u. Ludzie pochodza do niego bardzo emocjonalnie". W 1998 r. Microsoft oglosil formalnie koniec DOS-u. 1992 Microsoft publikuje pierwsza reklame telewizyjna. Reklamuje Windows 3.1. W tej wersji systemu pojawiaja sie efekty dzwiekowe. Pojawia sie sieciowa wersja Windows - Windows for Workgroups 3.1. Prezydent George Bush odznacza Gatesa Narodowym Medalem za zaslugi w dziedzinie technologii. 1993 Apple Computer sprzedaje 10-milionowego macintosha, a Microsoft - 25-milionowa kopie Windows. Intel wprowadza procesor Pentium. Compaq, Intel, Microsoft i Phoenix Technologies opracowuja zalozenia technologii Plug&Play, ktora pozwalalaby na prosta rozbudowe pecetow o nowe urzadzenia. Apple przegrywa proces z Microsoftem. W czasopismach komputerowych pojawiaja sie ekrany z nowej wersji systemu Windows (kodowa nazwa Chicago), na ktorych widac "macintoshopodobna" ikonke kosza na smieci. Pierwsza darmowa przegladarka WWW - Mosaic. Jeden z jej tworcow, Marc Andreessen, zaklada pozniej firme Netscape. 1994 Microsoft patentuje nazwe Windows. Kolejna wersja okienek ma otrzymac nazwe Windows 95. Microsoft pracuje nad programem Microsoft Bob - rysunkowe postaci maja bezbolesnie wprowadzac poczatkujacych uzytkownikow w swiat komputerow. Ten system pojawi sie w pakiecie Office 97 (tzw. asystenci). Kierujaca projektem Melinda French zostaje pozniej zona Gatesa i matka jego corki. Pojawia sie nowa wersja Windows NT - 3.51. Sun wprowadza jezyk Java. 1995 25 sierpnia. Microsoft prezentuje Windows 95. Towarzyszy mu najwieksza kampania reklamowa w historii produktow komputerowych. Apple publikuje w gazetach ironiczne ogloszenia zawierajace dwa slowa "C:\ NGRTLTI.ONS Windows 95". W ten sposob wysmiewa jedna z nowych cech Windows 95 - dlugie nazwy plikow, ktore w MacOS byly "od wiekow". 1996 Netscape kupuje licencje na Jave i wykorzystuje w swojej przegladarce - Navigatorze. Podobnie robi Microsoft w swoim Explorerze. Microsoft zapowiada Windows CE - system dla palmtopow i innych urzadzen elektronicznych. 1997 Sun wytacza Microsoftowi proces o wypuszczenie Explorera 4.0 z niestandardowa wersja Javy. Pojawia sie nowa wersja MacOS - 8. Premiera nowej wersji Windows przelozona na 1998 r. Departament Sprawiedliwosci zada od Microsoftu usuniecia z Windows 95 przegladarki internetowej, zarzucajac firmie, ze naduzywa pozycji monopolisty. Microsoft usuwa logo Explorera z pulpitu. 1998 Za kilka dolarow kazdy moze zamowic wersje beta Windows 98. Spor miedzy rzadem a Microsoftem przybiera na sile - Gates i przedstawiciele rynku komputerowego staja nawet przed senacka komisja. Departament Sprawiedliwosci domaga sie, by oprocz Explorera Microsoft dodawal do Windows konkurencyjne przegladarki i umozliwial innym zmiany w wygladzie Windows. Microsoft protestuje. Sprawa trafia do sadu, a rozprawa zostaje wyznaczona na 8 wrzesnia. 23 czerwca. Sad apelacyjny uniewaznia postanowienie sedziego Thomasa Jacksona, ktory nakazal Microsoftowi usuniecie Internet Explorera z Windows 95. 25 czerwca. Na rynek trafia anglojezyczna wersja Windows 98. Docelowo system bedzie sprzedawany w 30 wersjach jezykowych. dac, C-Net----------------------------------------------------- __________________________________________________________ Okna, zdjecia i Internet SOFTARG. Odwiedz nas w pawilonie 4f Chcesz zobaczyc, co potrafi najnowsza wersja systemu operacyjnego Windows? Interesuje cie przyszlosc fotografii? Nie wiesz, co mozna znalezc w Internecie i jak z niego korzystac? Odwiedz nasz pawilon. W poniedzialek Microsoft pokazal dziennikarzom polska wersje systemu operacyjnego Windows 98. Dzis w Katowicach odbeda sie pierwsze publiczne pokazy tego zintegrowanego z Internetem multimedialnego systemu. System Microsoft Windows 98 bedzie prezentowany na Softargu w pawilonie "Gazety". Jego mozliwosci zaprezentuja specjalisci firmy. Pokazy potrwaja po 45 minut i beda sie odbywaly piec razy dziennie. Pierwszy o 10.30, ostatni o 15.30. Liczba miejsc na pokazie jest ograniczona. Dlatego pierwszenstwo wejscia maja osoby z kuponami wycietymi z gazety "Komputery i Biuro" oraz Dziennikow Targowych, wydawanych na Softargu. Osoby, ktore przyniosa kupony do recepcji Microsoftu, moga wygrac atrakcyjne nagrody ufundowane przez "Gazete" i Microsoft. Szkolka i zdjecia Rownolegle z pokazami, w innej sali pawilonu bedzie sie odbywac szkolka internetowa. Przygotowal ja Departament Internetu Optimusa. Specjalisci firmy pokaza, jak poslugiwac sie poczta elektroniczna i co ciekawego mozna znalezc na stronach WWW. Zajecia w szkolce beda sie odbywaly piec razy w ciagu dnia o pelnych godzinach - pierwszy o 11, ostatni o 15. Godzine pozniej wybierany bedzie zwyciezca nagrody ufundowanej przez Optimusa. Zeby miec szanse na wygrana, nie trzeba brac udzialu w szkolce - wystarczy wrzucic kupon do urny w recepcji Onet.pl. Techmex przygotowal na naszym stoisku Studio Fotografii Cyfrowej Epsona. Bedzie tu mozna zrobic sobie cyfrowe zdjecie i otrzymac jego kopie na papierze. Osoby, ktore najzabawniej sie przebiora, maja szanse na zdobycie atrakcyjnych nagrod fundowanych przez Techmex (w tym glowna nagrode - komputer). Liste zwyciezcow opublikujemy w Dziennikach Targowych i wtorkowym wydaniu gazety "Komputery i Biuro". Zwyciezcy z wtorku, srody i czwartku moga odbierac nagrody na stoisku. Tym z piatku "Gazeta" wysle nagrody poczta. Techmex przywiozl tez konsole do gier "Nintendo", na ktorej bedzie mozna zagrac. Karty magnetyczne W czasie targow juz po raz trzeci prowadzimy zabawe z kartami magnetycznymi. Mozna wygrac system operacyjny Windows 98, komputer multimedialny (ufundowany przez wtorkowy dodatek "Gazety Wyborczej" - "Komputery i Biuro"), programy i gry komputerowe. Sponsorem glownym jest Microsoft, partnerami Vulcan Media oraz Optimus Pascal. Karty magnetyczne i czytniki dostarcza firma Unicard z Krakowa. Zeby wziac udzial, trzeba na stoisku "Gazety" kupic karte magnetyczna (kosztuje 2 zl - pieniadze te przeznaczamy na cel charytatywny). Mozna nabyc dowolna liczbe kart. Na kazdej zakodowana jest informacja o wygranej. Mozna jej szukac na czterech stoiskach. Warto odwiedzic wszystkie, bo sa na nich rozne informacje. Karta, ktora na jednym stoisku pokaze na ekranie czytnika informacje "nie wygrales", moze na innym przyniesc nagrode. Szczegoly opisane sa w regulaminie, ktory drukujemy. Nagrod jest 500, kart - 10 tysiecy, wiec co 20 karta wygrywa! AD, tb Wszystko, co dzieje sie w naszym pawilonie, przygotowalismy wspolnie z Microsoftem, ktory jest jego glownym sponsorem. - ------------------------------------------------------ REGULAMIN ZABAWY na Miedzynarodowych Targach Oprogramowania SOFTARG '98 w MTK przy ul. Bytkowskiej 1b w Katowicach organizowanej przez "Gazete w Katowicach", regionalny dodatek "Gazety Wyborczej" w terminie od 8 wrzesnia 1998 r. do 11 wrzesnia 1998 r. 1. W zabawie biora udzial osoby, ktore na stoisku "Gazety Wyborczej" (w pawilonie 4F) zaopatrza sie w karte magnetyczna (za karte nalezy przekazac na cel charytatywny 2 zl), kazdy uczestnik zabawy moze zaopatrzec sie w dowolna liczbe kart. 2. Na karcie zakodowano informacje o wygranej. 3. Uczestnik zabawy moze szukac swojej wygranej na czterech stoiskach: STOISKO 1 - GAZETA WYBORCZA paw. 4f (recepcja) STOISKO 2 - Centrum Szkolenia TECHMEX paw. 3 stoisko 3009 (recepcja) STOISKO 3 - OPTIMUS PASCAL MULTIMEDIA paw. 3, nr stoiska 3021 STOISKO 4 -VULCAN MEDIA paw. 3 nr stoiska 3059 4. Informacje o wygranej sa zakodowane we wszystkich czterech czytnikach - na wyzej wymienionych stoiskach. Brak wygranej na jednym ze stoisk nie oznacza wiec, ze na innym stoisku ukaze sie podobna informacja. DLATEGO WARTO ODWIEDZIC WSZY-STKIE STOISKA. 5. Po przesunieciu karty w szczelinie czytnika, na ekranie ukaze sie informacja "WYGRALES" lub "TU NIE WYGRALES". 6. W przypadku wygranej nalezy wrocic na stoisko "Gazety" z karta magnetyczna i odebrac nagrode. Dysponujemy specjalnym czytnikiem, ktory pokaze NUMER WYGRANEJ - co wygrales sprawdzisz na specjalnej liscie umieszczonej na stoisku "Gazety". 7. Wszystkie wygrane poza nagrodami glownymi wydane zostana natychmiast na stoisku "Gazety" - jesli odpowiesz na wczesniej zadane latwe pytanie. 8. Wygrane glowne bedzie mozna optrzymac: a) Microsoft Windows 98 po listownym zawiadomieniu od firmy Microsoft b) komputer multimedialny w redakcji "Gazety Wyborczej" (Dzial Promocji) przy ul. Towarowej 4, 43-110 Tychy dnia 17 wrzesnia 1998 r. 9. Do odbioru nagrody glownej uprawnia dowod tozsamosci oraz specjalne zaproszenie, ktore uczestnik zabawy otrzyma po stwierdzeniu wygranej na stoisku "Gazety". 10. Pieniadze z zabawy przekazane zostana na potrzeby Osrodka Samotnej Matki w Jastrzebiu Zdroju. Sponsorem glownym zabawy jest firma Microsoft. Sponsorzy: Optimus Pascal, Vulcan Media. Organizator i sponsor: "Gazeta Wyborcza" Przygotowanie techniczne zabawy: firma Unicard z Krakowa. Do wygrania supernagrody: Komputer multimedialny fundowany przez "Gazete Wyborcza", Microsoft Windows '98 fundowany przez Microsoft oraz programy komputerowe fundowane przez Optimus Pascal i Vulcan Media. - ------------------------------------------------------ _________________________________________________________ Targowe pokazy Program imprez towarzyszacych WTOREK POKAZY WLASNE FIRM Pawilon 1 Sala austriacka 12.15-14.15 Simple S.A., Warszawa "Funkcjonalnosc zintegrowanego systemu informatycznego klasy MRP II ze szczegolnym uwzglednieniem uwarunkowan polskich przepisow na przykladzie systemu renesans CS" Sala moskiewska 10.00-11.00 Talex S.A., Poznan "Prologic's Ovation System - - Bank Automation For the XXI Century" 11.14-12.15 Potis Software Development Tools, Wroclaw Obiektowe narzedzia CASE-SELECT Enterprise" 12.30-13.30 Instytut Systemow Sterowania, Katowice "Sterowanie jakoscia procesu produkcyjnego z wykorzystaniem komputerowego systemu SPC" 13.45-15.45 Koma S.A., Katowice "Nowoczesne narzedzia informatyczne wspierajace procesy zarzadzania w gospodarce rynkowej" 16.00-17.00 Altkom Matrix Sp. z o.o., Warszawa "System Zarzadzania SYMFONIA - Propozycja wspolpracy dla firm dystrybucyjnych" Pawilon 3 Stoisko 3009 Prezentacja oferty edukacyjnej Centrum Szkolenia Techmex 10.00 Internet Explorer jako wiodaca przegladarka Internetu 12.00 Digital Work Expeditor for Microsoft Exchange - zarzadzanie dokumentami i procesami w srodowisku Microsoft BackOffice/Office 13.00 Zarzadzanie zasobami ludzkimi w oparciu o MS Team Manager 14.00 Tworzenie i monitorowanie projektow we wspolpracy z MS Project Hotel Goscinny Uniwersytetu Slaskiego (wjazd na targi) Seminaria firmy Komtech 12.00 Radioactive Data Warehouse - Giles Bryan (Microstrategy) 14.00 Analiza 2001 - system klasy MIS - dr Jerzy Roszkowski 15.00 Hurtownie danych - projektowanie i implementacja - - dr Jerzy Roszkowski 16.00 System Architect 4.0 - dr Jerzy Roszkowski Seminaria "Systemy Informatyczne Dla Administracji Publicznej, Instytucji i Przedsiebiorstw" - - Sieciowe Systemy Informacyjne i Micomp Systemy Komputerowe Pawilon 4D 13.30-14.10 "Logistyczne zarzadzanie przedsiebiorstwem w oparciu o zintegrowany system DYNAMICS SQL" (2Si i Great Plains Software) 14.15-15.00 "Prezentacja systemu POMOST dla osrodkow pomocy spolecznej, strategia wdrozen" (Konsorcjum 2Si) SRODA POKAZY WLASNE FIRM Pawilon 1 Sala austriacka 10.00-11.00 Hutnicza Izba Przemyslowo-Handlowa, Katowice "Systemy informatyczne zarzadzania i sterowania procesami produkcji w hutnictwie" 11.15-14.15 Techmex S.A., Bielsko- -Biala; Blok Prezentacyjny Novell Polska; Dariusz Leonarski, Marcin Madey 11.15-12.15 "NetWare 5 - sieciowe srodowisko informatyczne to wiecej niz system sieciowy (pokaz przedpremierowy)" 12.15-13.00 "Novel Directory Services (NDS) - sposob na wydajna integracje roznorodnych systemow sieciowych (NetWare, UNIX, Windows NT)" 13.00-13.30 "Console 1 - centralne sterowanie systemami informatycznymi z dowolnego miejsca" 13.30-14.15 "Z.E.N. works - dystrybucja aplikacji w sieci i sposob na zorganizowanie srodowiska pracy na stacjach roboczych" 14.30-17.00 KSK Sp. z o.o. Katowice "Prezentacja osiagniec KSK w 1997/98, prezentacja oferty ze szczegolnym uwzglednieniem systemu FK" Sala moskiewska 10.00-11.00 TALEX S.A., Poznan "System Zarzadzania Jakoscia i Obiegiem Dokumentow - DOCUMENTUM 11.15-12.15 TCH Systems Sp. z o.o., Warszawa "Systemy analityczne z zastosowaniem technologii OLAP przy uzyciu wielowymiarowej bazy danych Applix TM 1" 12.30-13.30 Instytut Systemow Sterowania, Katowice "Sterowanie jakoscia procesu produkcyjnego z wykorzystaniem komputerowego systemu SPC" 13.45-16.45 Mikram S.C., Wroclaw "MM-Szpital - przyplyw informacji medycznej w jednostce szpitalnej"; "Obieg ksiazki w bibliotece na przykladzie Systemu Bibliotecznego miniLIB" Pawilon 3 Stoisko 3009 Prezentacja oferty edukacyjnej Centrum Szkolenia Techmex 10.00 Jak uzyskac tytul MCSD i MCSE metoda On-Line 12.00 Przeglad produktow Cisco w ofercie Techmex 13.00 Zarzadzanie zasobami ludzkimi w oparciu o MS Team Manager 14.00 Tworzenie i monitorowanie projektow we wspolpracy z MS Project Pawilon 1 Sala afrykanska "Informacja w administracji" seminarium platne Organizator: Centrum Promocji Informatyki, Warszawa (022) 870 69 10 10.00 Wystapienie inauguracyjne przedstawiciela kierownictwa MSWiA - Krzysztof Laga, podsekretarz stanu MSWiA 10.15 Podstawowe zadania Departamentu Rejestrow Panstwowych, Lacznosci i Informatyki MSWiA - dyr. Boleslaw Slomian, Departament Rejestrow Panstwowych, Lacznosci i Informatyki MSWiA 10.40 PESEL-NET: wykorzystanie po I etapie budowy, II etap - - koncepcja i plany rozbudowy, informatyczne wspomaganie. 11.00 Systemy wydawania dowych dowodow osobistych. Ciag dalszy na stronie 10 11.50 Rejestry panstwowe (doswiadczenia z wdrozen pilotazowych i obecnego stanu stosowania): PESEL, Centralna Ewidencja Pojazdow, ich Wlascicieli i Posiadaczy, Centralna Ewidencja Osob posiadajacych uprawnienia do kierowania pojazdami 12.35 Ochrona danych osobowych w bazach danych - Ewa Kulesza - - Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych 13.30 Informacja o pracach nad Systemem Informacji Przestrzennej prof. Bogdan Ney - doradca sekretarza Stanu w MSWiA dr hab. Adam Linsebath - Instytut Geodezji i Kartografii 14.00 Sygnalizacja zagrozen zwiazanych z problemem roku 2000 w systemach informatycznych administracji - Marian Skibinski - Departament Rejestrow Panstwowych, Lacznosci i Informatyki MSWiA 14.30-17.00 Blok prezentacji firmowych 17.00 Obiad i zakonczenie seminarium Pawilon 4D Seminaria "Systemy Informatyczne..." (2Si i Micomp) 10.00-10.45 Zintegrowany system MAGISTRAT II for Windows w jednostkach administracji samorzadowej po uchwaleniu ustawy powiatowej (MICOMP) 11.00-11.45 Sprawne zarzadzanie informacja i finansami w oparciu o zintegrowany system DYNAMICS SQL (2Si i Great Plains Software) 12.00-12.45 Prezentacja systemu POMOST dla osrodkow pomocy spolecznej, strategia wdrozen (Konsorcjum 2Si) 13.00-13.45 Logistyczne zarzadzanie przedsiebiorstwem w oparciu o zintegrowany system DYNAMICS SQL" (2Si i Great Plains Software) 14.00-14.45 Rozwiazania dla Small business salution, (2Si i Cisco) CZWARTEK POKAZY WLASNE FIRM Pawilon 1 Sala austriacka 10.00-13.00 Techmex S.A., Bielsko- -Biala 10.00-11.00 Blok prezentacyjny Novell Polska 11.00-12.00 "Digital Work Expeditor for Mocrooft Exchange - - zarzadzanie dokumentami i procesami pracy w srodowisku bicrosoft "BackOffice/Office", Slawomir Blaszczak, Techology Consultant Compaq Computer 12.00-13.00 "Oferta rozwiazan Alta Vista dla Internetu", Rafal Popielski, Technical Sales Engineer, Compaq Computer 13.15-14.15 Softkom Sp. z o.o., Warszawa "Integracja systemow i danych w srodowisku Klient-Serwer" 14.30-16.30 Spider Net Sp. z o.o., Warszawa "Komputerowe Wspomaganie Procesu Udzielania Zamowien Publicznych" Sala moskiewska 10.00-11.00 Talex S.A., Poznan Wspolpraca DOCUMENTUM z produktami Microsoft, Lotus, SAP oraz systemami projektowania CAD/CAM 11.15-12.15 Centrum Komputerowe Politechniki Slaskiej, Gliwice "Zaawansowane technologie informatyczne w sieciach miejskich" 12.30-13.30 TCH Systems, Warszawa "Systemy analityczne z zastosowaniem technologii OLAP przy uzyciu wielowymiarowej bazy danych Applix TM 1" 13.45-15.45 Koma S.A., Katowice "Monitorowanie procesow gospodarczych w przedsiebiorstwie przy pomocy zaawansowanych technologii informatycznych" 16.00-17.00 Potis Software Development Tools, Wroclaw Zarzadzanie projektem informatycznym przy wykorzystaniu POTIS Project Assistant 2.0" Pawilon 3 Stoisko 3009 Prezentacja oferty edukacyjnej Centrum Szkolenia Techmex 10.00 Internet Explorer jako wiodaca przegladarka Internetu 12.00 Autoryzowane Centrum Szkolenia Cisco 13.00 Zarzadzanie zasobami ludzkimi w oparciu o MS Team Manager 14.00 Tworzenie i monitorowanie projektow we wspolpracy z MS Project Pawilon 4D Seminaria "Systemy Informatyczne..." (2Si i Micomp) 10.00-10.45 Zintegrowany system MAGISTRAT II for Windows w jednostkach administracji samorzadowej po uchwaleniu ustawy powiatowej (MICOMP) 11.00-11.45 Logistyczne zarzadzanie przedsiebiorstwem w oparciu o zintegrowany system DYNAMICS SQL (2Si i Great Plains Software) 12.00-12.45 "Prezentacja systemu POMOST dla osrodkow pomocy spolecznej, strategia wdrozen (Konsorcjum 2Si) 13.00-13.45 "Rozwiazania dla Small business salution, (2Si i Cisco) 14.00-14.45 Sprawne zarzadzanie informacja i finansami w oparciu o zintegrowany system DYNAMICS SQL" (2Si i Great Plains Software) Truck Tour '98 Ciezarowka obok pawilonu 3 Rozwiazania Oracle i partnerow na sprzecie Hewlett-Packarda oparte o Windows NT 10.00-11.00 Prezentacja firmy Digitland 11.00-11.30 Oracle Applications - Nowoczesnosc w zarzadzaniu przedsiebiorstwem (Oracle) 11.30-12.00 Rodzina serwerow HP NetServers 12.00-12.30 Oracle Data Mart Suite - Data Warehouse dla kazdego (Oracle) 12.30-13.00 Zarzadzanie i dostepnosc systemu w srodowisku Windows NT (HP) 13.00-13.30 Oracle dla WWW - architektura aplikacji internetowych (Oracle) 14.00-15.00 Prezentacja firmy OTC 15.00-16.00 Prezentacja firmy Wonlok 16.00-17.00 Sesja otwarta PIATEK POKAZY WLASNE FIRM Pawilon 1 Sala afrykanska 10.00-11.00 OTC S.A. Krakow "Migracja Aplikacji CA-CLIPPER do srodowiska ROBMS ORACLE - oprogramowanie "OTC MEDIATOR" Efektywne wykorzystanie Aplikacji CA-CLIPER i CA-CLIPER/MEDIATOR w sieci rozleglej (WAN)" 11.15 - 16.00 CDN Compact Disc Novelty Sp. z o.o. Krakow "CDN XL: Integracja systemu do zarzadzania przedsiebiorstwem z Internetem, "Program PIK (CDN) - obsluga plac i kadr w warunkach rozwoju struktury przedsiebiorstw i reformy ubezpieczen. Sala austriacka 10.30-11.30 Softkom Sp. z o.o., Warszawa "Integracja systemow i danych w srodowisku Klient-Serwer" 11.45-12.45 IGE+XAO Polska Sp. z o.o., Krakow "Nowe mozliwosci programu Schema we wspomaganiu projektowania dla elektrykow i energetykow" 13.00 - 15.00 Supermedia - Centrum Uslug Internetowych Warszawa: "Zarzadzanie informacja w firmie - Intranet dla Ciebie"; "Sprzedaz z myszka - Sklepy Internetowe" Sala moskiewska 10.00-11.00 Potis Software Development Tools, Wroclaw Wykorzystanie obiektowego narzedzia CASE Select Enterprise przy tworzeniu aplikacji w srodowisku MAGIC" 11.15-12.15 TCH Systems, Warszawa "Systemy analityczne z zastosowanie technologii OLAP przy uzyciu wielowymiarowej bazy danych Applix TM 1" 12.30-13.30 Wojewodzki Klub Techniki i Racjonalizacji, Katowice "Programy komputerowe i ich ochrona" Pawilon 3 Stoisko 3009 Prezentacja oferty edukacyjnej Centrum Szkolenia Techmex 10.00 BorderManager jako system wspomagajacy intergacje przedsiebiorstwa ze swiatowa siecia Internet 12.00 Digital Work Expeditor for Microsoft Exchange - zarzadzanie dokumentami i procesami w srodowisku Microsoft BackOffice/Office 13.00 Zarzadzanie zasobami ludzkimi w oparciu o MS Team Manager 14.00 Tworzenie i monitorowanie projektow we wspolpracy z MS Project Pawilon 4D Seminaria "Systemy Informatyczne..." (2Si i Micomp) 10.00-10.45 Zintegrowany system Magistrat II for Windows w jednostkach administracji samorzadowej po uchwaleniu ustawy powiatowej" (Micomp) 11.00-11.45 Logistyczne zarzadzanie przedasiebiorstwem w oparciu o zintegrowany system DYNAMICS SQL (2Si i Great Plains Software) 12.00-12.45 Prezentacja systemu POMOST dla osrodkow pomocy spolecznej, strategia wdrozen (Konsorcjum 2Si) 13.00-13.45 "Sprawne zarzadzanie informacja i finansami w oparciu o zintegrowany system DYNAMICS SQL" (2Si i Great Plains Software) 14.00-14.45 "Rozwiazania dla malego biznesu" (2Si i Cisco) Truck Tour '98 Ciezarowka obok pawilonu 3 Rozwiazania Oracle i partnerow na sprzecie Hewlett-Packarda oparte o Windows NT 10.00-11.00 Prezentacja firmy BPSC 11.00-11.30 Oracle Applications - Nowoczesnosc w zarzadzaniu przedsiebiorstwem (Oracle) 11.30-12.00 Rodzina serwerow HP NetServers (HP) 12.00-12.30 Oracle Data Mart Suite - Data Warehouse dla kazdego (Oracle) 12.30-13.00 Zarzadzanie i dostepnosc systemu w srodowisku Windows NT (HP) 13.00-13.30 Oracle dla WWW - architektura aplikacji internetowych (Oracle) 14.00-15.00 Prezentacja firmy KSK 15.00-17.00 Sesja otwarta W hotelu o Javie Sun Microsystems wspolnie z Novellem i Altokom Akademia organizuja we wtorek w godzinach 10.00-15.00 w hotelu Warszawa seminarium "Java - terazniejszosc i przyszlosc". Bedzie mozna zobaczyc NetWare 5.0. TB - -___________________________________________________________----------------------------------------------------- Dlaczego Softarg Jacek Pacholczyk, Novell, dyr. regionalny na Europe Srodkowa i Wschodnia Novell od kilku lat obserwuje w tej czesci kraju "wyz demograficzny" osob zainteresowanych technologiami informatycznymi. Wsrod kilkunastu firm posiadajacych status Novell Systems House polowa ma swoje siedziby na poludniu Polski. Jest to wiec dla nas istotna czesc rynku, a sam Softarg - okazja do spotkania sie ze wszystkimi jego przedstawicielami, naszymi klientami oraz partnerami. Zbigniew Rudnicki, dyrektor katowickiego oddzialu Altkom Akademia Na Softarg przychodza zainteresowani oprogramowaniem i dzieci. Juz od kilku lat nie spotkalem tu klienta. Na Komputer Expo wszyscy moga wchodzic dopiero po 15. Do tego czasu mozna tam porozmawiac, co w Katowicach jest niemozliwe. Takie opinie powtarza zreszta wiele osob z branzy. Jerzy Szymura, prezes Sieciowych Systemow Informacyjnych Nie wyobrazam sobie naszej nieobecnosci na targach odbywajacych sie w regionie, w ktorym jestesmy najwieksza firma integracyjna. Targi to dla nas nie tylko spotkania z potencjalnymi klientami. Impreza ma dodatkowo walor edukacyjny. Mlodzi ludzie zainteresowani informatyka chetnie ja odwiedzaja. Wielu z nich to nasi potencjalni pracownicy lub klienci. Pawel Piwowar, Dyrektor Generalny Oracle Polska Katowickie targi wyrosly w ciagu ostatnich lat na najwieksza polska ekspozycje oprogramowania. Dlatego jestesmy tutaj obecni juz po raz drugi. Mamy w regionie slaskim wielu silnych partnerow, z ktorymi wystawiamy sie na wspolnym stoisku. Oracle Polska zawsze przykladal wielka wage do wspolnych dzialan z firmami partnerskimi - ich obecnosc jest tutaj tak samo wazna, jak nasza. W Polsce Poludniowej jest wyjatkowo wiele duzych zakladow przemyslowych, ktore z pewnoscia beda w niedlugim czasie potrzebowaly wsparcia komputerowego dla swojej dzialalnosci. Oracle - drugi na swiecie dostawca aplikacji biznesowych - - jest w stanie wraz ze swoimi partnerami zaspokoic potrzeby tych przedsiebiorstw, zarowno w dziedzinie zarzadzania produkcja, jak tez usprawnienia dzialalnosci w zakresie dystrybucji i finansow. Jerzy Szymura, prezes Sieciowych Systemow Informacyjnych Softarg to jedna z najpowazniejszych imprez wystawienniczych w Polsce. Nie wyobrazam sobie naszej nieobecnosci na targach odbywajacych sie w regionie, w ktorym jestesmy najwieksza firma integracyjna. Targi to dla nas nie tylko spotkania z potencjalnymi klientami. To takze sposobnosc prezentacji dorobku, najnowszych dokonan i oferty. Impreza tego typu ma dodatkowo walor edukacyjny. Mlodzi ludzie zainteresowani informatyka chetnie ja odwiedzaja. Wielu z nich to nasi potencjalni pracownicy lub klienci. Tomasz Kuciel, dyrektor Internet Technologies Katowice W ubieglym roku zdalismy sobie sprawe, ze nie pasujemy do Softargu. Mimo duzego, profesjonalnie przygotowanego stoiska z salka dla gosci, nie nawiazalismy praktycznie zadnych owocnych kontaktow. Przyczyna? 85 procent zwiedzajacych to mlodziez szkolna, reszta nastawiona jest przede wszystkim na aplikacje. Specjalisci zmeczeni panujacym na targach gwarem i tlokiem "przelatuja" tylko po stoiskach zbierajac co ciekawsze oferty i szybko opuszczaja impreze. Wydzielenie chociaz jednego "Dnia dla specjalistow", kiedy wejscie na teren targow byloby mozliwe tylko po okazaniu wizytowki lub zaproszenia, pomogloby tej imprezie. Bogdan Glinski, informatyk wojewodzki Chodze zwykle do 2-3 pawilonow targowych, zobaczyc konkretne rozwiazania. W administracji nowosci pojawia sie niewiele, ale zeby byc na biezaco, musze zobaczyc przynajmniej katalog "Softargu". Pawel Bondar, prezes zarzadu Macrosoftu W Softargu wezmiemy udzial po raz jedenasty, jest to wiec dla nas juz tradycja. Chcemy goscic na naszym stoisku przedstawicieli firm sredniej wielkosci. Z mysla o nich przygotowujemy swoja oferte na targi. Chcemy poglebic znajomosc marki Macrosoftu na rynku slaskim. Obsada naszego stoiska beda w calosci pracownicy oddzialu katowickiego. Obserwujemy zjawisko regionalizacji imprez targowych. Dlatego okreslenie "miedzynarodowe", czy nawet "ogolnopolskie" w przypadku targow katowickich jest na wyrost. Imprezy targowe traca znaczenie glownego zrodla informacji, dlatego postrzegamy Softarg jako branzowe spotkanie producentow oprogramowania. Konrad Makomaski, prezes Informixa w Polsce Informix z partnerami oferuje w Polsce kilkaset aplikacji. Mamy wiec co pokazywac. Teraz takze male i srednie firmy moga skorzystac z naszej technologii. W Softargu zdecydowalo sie aktywnie uczestniczyc kilku z naszych partnerow: Komtech, Efekt Software, Talex, Eurocim, Koma. Informix wspomaga te dzialania. Mam nadzieje, ze organizatorzy Softargu dostrzega swoja szanse w odroznieniu sie od tych imprez targowych, gdzie eksponuje sie wszystko, co tylko moze sie skojarzyc z informatyka. Prezentowanie oprogramowania daje szanse, ze targi zaczna odwiedzac osoby naprawde zainteresowane informatycznymi narzedziami, usprawnieniem pracy w firmie czy uzyskaniem przewagi nad konkurencja. Ignacy Miedzinski, dyrektor generalny Biura Projektowania Systemow Cyfrowych Jestesmy na Softargu, poniewaz to jedyna w Polsce impreza wystawowo-handlowa koncentrujaca sie na oprogramowaniu. Producenci software'u znikaja w tle na innych duzych targach. Na Softargu pojawia sie na nich coraz wiecej firm, oferujacych oprogramowanie wspomagajace zarzadzanie przedsiebiorstwami. Wiekszosc reprezentuje duzych producentow zza granicy. BPSC, ktore moze pochwalic sie wlasnym produktem - zaawansowanym systemem Zarzadzanie BPSC, jest zainteresowane bezposrednia konkurencja z produktami tych firm. Podczas targow mamy szanse dotarcia do klientow, ktorych nie stac na wdrazanie zachodnich systemow w cenie milionow zlotych. zebral TB _________________________________________________________ - ---- Od Belgii po Koree GRA. Militarna strategia dla natchnionych Operational Art of War to jedna z ciekawszych gier strategicznych tego roku. Prawdziwi maniacy gier militarnych powinni byc z niej zadowoleni. W grze jest 17 bardzo rozniacych sie pomiedzy soba scenariuszy. Jezeli komus wydaje sie to malo, sam moze stworzyc swoj wlasny swiat dzieki bardzo przyzwoitemu i rozbudowanemu edytorowi scenariuszy. Tworzac nowe bitewne tereny, edytuje sie nawet takie rzeczy, jak temperature i opady. Sam wyglad ekranu przypomina bardziej sztabowe mapy niz gre komputerowa. Rozkazy, ktore dostajemy i raporty sa pelne typowych dla wojskowych terminow i eufemizmow. Cel mamy zatem osiagnac, straty starac sie zminimalizowac, a sily wroga zneutralizowac. Sposob i mozliwosci wydawania rozkazow jednostkom jest niezwykle precyzyjny. Istnieje pare typow atakow i obrony. Oddzial lub grupa (zwiazek taktyczny) moze atakowac tylko wtedy, jezeli atak nie wiaze sie z ryzykiem poniesienia jakichkolwiek strat, moze atakowac godzac sie na ograniczone straty lub atakowac za wszelka cene. Jednostka moze bronic sie sama lub bronic pol ja otaczajacych. Moze rowniez wchodzic do walki dopiero wtedy, kiedy nieprzyjaciel znajdzie sie w zasiegu jej ruchu i strzalu. Gra ucieszy tez kazdego "stratega" bogactwem typow jednostek. Jest 17 "gatunkow" piechoty, 100 rodzajow artylerii, 200 czolgow i tylez samolotow. Niektore oddzialy sa naprawde godne uwagi. Poza ciezkimi czolgami, artyleria rakietowa mozna np. uzyc operacyjnych ladunkow nuklearnych. W 17 gotowych scenariuszach mozna toczyc boje w kilku wazniejszych bitwach II wojny swiatowej, na Bliskim Wschodzie (kiedy powstawal Izrael) oraz w Korei (wojna 1955). Scenariusze bardzo sie pomiedzy soba roznia. Czasami dowodzimy oddzialem, a czasami calym frontem. Czym innym jest dowodzenie korpusami pancernymi nacierajacymi przez stepy Ukrainy, a czym innym kierowanie walka piechoty w gorach Korei. Czym innym jest obrona Belgii w 1940 roku, a czym innym Niemiec Zachodnich w trakcie hipotetycznego konfliktu NATO - Uklad Warszawski. Boje mozna toczyc z komputerem lub przyjaciolmi, przy jednym komputerze lub korespondencyjnie za pomoca poczty elektronicznej. Program sprzedawany jest na jednej plytce CD-ROM wraz z polska instrukcja. Nie ma specjalnych wymagan sprzetowych. Ruszy praktycznie na kazdym "petiumowym" i "windowsowym" pececie. Tytul: Operational Art of War (vol. 1: 1939-1955) Producent: Talonsoft i Empire Interactive Dystrybutor: Hurtownia Oprogramowania "USER" Wymagania sprzetowe: Pentium 100, 16 MB RAM, SVGA, CD-ROMx2, Windows 95 lub 98 Marcin Kaczmarczyk - ------------------------------------------------------ - ------------------------------------------------------  ------- CUT --- CUT --- CUT --- CUT --- CUT --- CUT --- CUT ------- From daemon Mon Sep 14 10:52 MET 1998 Subject: KIB: kib_nr37.txt Date: Mon, 14 Sep 1998 10:52:36 +0200 (MET DST) From: GW@Krak.Gazeta.PL (KiB ListOwner) ======================================================================== Komputery i Biuro nr 37/98 15 wrzesnia 1998 Cotygodniowy dodatek do Gazety Wyborczej (Polska poludniowa) Redaguja: Albina STEFANSKA Albina.Stefanska@kato.gazeta.pl Adresy redakcji: 43-110 Tychy, ul.Towarowa 4, tel.(+48-32)2185400, fax 2185402 31-009 Krakow, ul.Szewska 5, tel.(+48-12)231000, fax 219906 Adres e-mail do korespondencji: KiB@krak.gazeta.pl Informacje (FAQ): http://www.krak.gazeta.pl/gazeta/gazeta-faq.html Elektroniczne wydanie KiB na WWW: http://www.krak.gazeta.pl/KiB/ Opisywane programy shareware: http://www.tl.krakow.pl/gw-kib/ Aby otrzymywac KiB e-mailem, wyslij list do ListServ@uci.agh.edu.pl W _tresci_ listu: ``SUB KiB imie nazwisko''. Rezygnacja: ``SIG KiB'' ======================================================================== Dzis w numerze: Ostatni taki Softarg Komputer za 4 zlote WWW zagladnij tu Na nauke nigdy za pozno INTERNET. Wirtualny akwen Kolorowe strony FIRMY. Najlepszy rok Softargowe laury WYROZNIENIA Nagroda Lufthansy Nagroda Prezydenta Miasta Nagroda PTI Nowosci Softargu Nowe dowody 2000 EDUKACJA. Z kamera wsrod uczniow SPRZET. Jak ochronic dane Informatyka w administracji SOFTARG. Pomoc dla niewidomych Kupic? Nie kupic? SERWISOWE OPOWIESCI PROCESORY. Aluminium juz niepotrzebne Multimedialne powtorki Spolki na jednej plycie GRY.Ksiezyc, ktory jest Arena ======================================================================== Ostatni taki Softarg Po dwunastych targachPiec nagrod glownych, trzy wyroznienia oraz po dwie nagrody specjalne i sponsorskie przyznalo jury softargowego konkursu. Prawdziwa sensacje wywolala jednak kategoria, ktora przybedzie w nim za rok: sprzet. W Katowicach od 8 do 11 wrzesnia trwaly 12. Miedzynarodowe Targi Oprogramowania Softarg c98. Nagla decyzja Od poczatku bylo jasne, ze impreza jest mniejsza niz jej poprzednie edycje. W kilku pawilonach nic sie nie dzialo, a szczelnie wypelnione byly nieliczne. Podsumowaniem targow okazalo sie rozdanie nagrod konkursu na najlepszy program. Leslaw Wawrzonek, przewodniczacy konkursowego jury zapowiedzial, ze w przyszlym roku pojawi sie w nim dodatkowa kategoria: sprzet. To znaczy, ze Softarg sie otwiera. Dotychczas nie rozpieszczal producentow sprzetu. A liczba wystawcow spadala - z 300 do 240 i w tym roku do 200. Jeszcze na konferencji prasowej inaugurujacej Softarg, zarzad MTK ani slowem nie wspomnial, ze zamierza zmienic podejscie do sprzetu. Na decyzje mogl wplynac fakt, ze jeden z najwiekszych wystawcow - - Techmex, ktory pokazuje glownie urzadzenia, publicznie zadeklarowal, ze na nastepne targi nie przyjedzie. W tym roku firma miala imponujace, okolo 200-metrowe stoisko, specjalnie zaprojektowane na Softarg. Cala jej obecnosc kosztowala okolo 70 tys. dolarow. Na przyszlym Softargu bedzie wydzielona czesc ekspozycji z urzadzeniami. Osobno beda tez programy edukacyjne, osobno systemy dla przedsiebiorstw. Wedlug organizatorow, na tegoroczna impreze przychodzilo o niecale 10 procent wiecej ludzi niz rok temu. Kilka duzych wydarzen przyciagnelo tlumy. Stoisko "Gazety", na ktorym Microsoft po raz pierwszy prezentowal polska wersje Windows 98 bylo caly czas oblegane. Rowniez prapremierowa prezentacja systemu NetWare 5 szczelnie wypelnila sale, w ktorej ja zorganizowano. Zmiescilo sie 150 osob. Wiele zawrocilo, bo nie bylo w stanie znalezc miejsc. Duzym zainteresowaniem cieszyla sie tez konferencja "Informatyka w administracji". Dwa konkursy W konkursie Softargu startowalo 27 programow. - Nie bylo problemu z wyborem najlepszych - mowil szef komisji Leslaw Wawrzonek, redaktor naczelny "Informatyki". Jury ocenilo, ze produkt "Lex Polonica - On line", ktory dostal pierwsza nagrode, to "nowoczesna aplikacja internetowa o duzej uzytecznosci publicznej, ktora moze miec wplyw na stan swiadomosci prawnej". Rownoczesnie z praca komisji softargowej trwal inny, mniej oficjalny konkurs. Na stoiska z programami edukacyjnymi przychodzili nauczyciele oraz, niczym nie rozniacy sie od "odkurzaczy" (odwiedzaja impreze, by zabrac gadzety i ulotki), licealisci. Zadawali pytania, ogladali programy. Byla to komisja stowarzyszenia Komputer i Sprawy Szkoly KISS. Komisja przyznala nastepujace nagrody dla programow: samoksztalcacy: Forga "Multimedialna Encyklopedia Powszechna"; dla dzieci: WSiP "Klik uczy czytac"; dla mlodziezy: Lynx-SFT "Maturzysta - jezyk polski"; dla nauczycieli: Lynx-SFT "Fizyka blyskawiczna - vademecum". Tomasz Bienias ______________________________________________________ - ------------------------------------------------------ Komputer za 4 zlote Konkurs "Gazety" i Microsoftu Andrzej Michalik kupil na Softargu dwie karty magnetyczne. Zaplacil za nie w sumie cztery zlote. Za te niewygorowana kwote otrzymal wysokiej klasy komputer. Jak sie okazalo, na jego karcie zakodowany byl symbol oznaczajacy komputer. Nie byle jaki: z procesorem Pentium II 266 (Celeron), 32 MB RAM, karta dzwiekowa i wideo, napedem CD-ROM. W komplecie byl jeszcze monitor Philipsa z glosnikami. Zwyciezca przyjal wiadomosc o wygranej ze stoickim spokojem. Moze dlatego, ze nie po raz pierwszy szczescie usmiechnelo sie do niego na Softargu. Trzy lata temu tez wygral - jednak "tylko" program graficzny firmy Micrografx. Nowy komputer stanie na biurku w mieszkaniu zwyciezcy. Zastapi dotychczasowego, 6-letniego "staruszka". - Bede na nim pracowal, zainstaluje Excela, Accessa, programy CAD-owskie - stwierdzil. - Gier nie, bo nie lubie - dodal. Andrzej Michalik mieszka w Rudzie Slaskiej. Jest inzynierem mechanikiem. Pracuje w firmie sprzedajacej hydraulike przemyslowa. Zabawe z kartami - jak co roku - organizowala "Gazeta Wyborcza" i Microsoft. Kazdy mogl je kupic, sprawdzic w czytniku i - jesli mu sie poszczescilo - wygrac atrakcyjna nagrode. Pieniadze ze sprzedazy poszly w calosci na cele charytatywne. Nie byla to jedyna atrakcja czekajaca w zajmowanej przez "Gazete" hali. Na naszym stoisku mozna bylo takze zrobic sobie cyfrowe zdjecie w szalonym przebraniu (zadbal o to Techmex), przejsc przyspieszony kurs internetowy (w szkolce prowadzonej przez internetowy wydzial Optimusa) oraz zobaczyc premiere polskiej wersji Windows 98 (na pokazie Microsoftu). DoG ____________________________________________________ - ------------------------------------------------------ WWW zagladnij tu Bractwo we frakach Dla milosnikow zabawnych stworzen w czarnych frakach i bialych koszulach opracowano serwis "The Penguin Page". Mozna sie w nim dowiedziec bardzo wielu interesujacych rzeczy o zyciu i rozmnazaniu pingwinow, ich przyjaciolach i wrogach uprzykrzajacych im zywot wsrod gor lodowych. Jesli sadzicie, ze wszystkie pingiwny sa takie same, to jestescie w bledzie, bo jest ich szesc rodzajow: Aptenodytes, Eudyptes, Eudyptula, Megadyptes, Pygoscelis oraz Spheniscus. O tym, czym sie one roznia, tez dowiecie sie na tej stronie. http://www.vni.net/~kwelch/penguins/ TL Chlodnym okiem Aby ochlodzic rozgrzane do czerwonosci komputery, zachecam do ogladniecia I Internetowej Wystawy Fotograficznej o Tematyce Polarnej "Polarne Widoki". Autorzy zdjec to 17 osob z calej Polski. Sa to polarnicy, ktorzy swoje zdjecia wykonali za kolem polarnym. Na Antarktydzie w Arktyce, na Spitsbergenie, Islandii, Polwyspie Kolskim, w polnocnej Szwecji, polnocnej Norwegii i na Syberii. Jak sie okazuje, te miejsca o mrocznym klimacie to nie tylko biel sniegow i lodow, ale tez... zielen i kwiaty. http://www.geo.uni.torun.pl/WYSTAWA.HTM TL - ------------------------------------------------------ ___________________________________________________ Na nauke nigdy za pozno Darmowe uslugi W moim kaciku sporo bylo dotad zagranicznych serwisow, a tymczasem Polacy wcale nie sa gorsi! Dostalem kilka linkow do naprawde dobrych, na swiatowym poziomie serwerow. Jednym z nich jest magazyn poswiecony nauce jezyka angielskiego. Nie jest to zwykly magazyn. Prenumeruje sie go wysylajac e-mail pod odpowiednim adresem. Ta sama droga otrzymujemy raz na miesiac kolejny numer. "Hi" przygotowany jest w HTML-u, a jego odbiorcami sa wszyscy zainteresowani nauka jezyka Szekspira. W kazdym numerze znajduja sie cwiczenia jezykowe, ciekawe linki, teksty do samodzielnego czytania itp. Prenumerata jest oczywiscie za darmo, ale serwis oferuje (niestety juz odplatnie) nauke jezyka angielskiego. Kazdy, kto sie na taka forme kursu zdecyduje, otrzyma codziennie jedna lekcje - jej koszt jest niewielki: kilkadziesiat groszy za lekcje. adres: http://expert.home.pl Kontynuujac watek edukacyjny, nie moge nie wspomniec o fantastycznej stronie Marcina Milkowskiego. Umiescil on na niej kilka slownikow. Pierwszy to informatyczny slownik polsko-angielski i angielsko-polski. Wystarczy wprowadzic termin i po chwili ukaze sie jego tlumaczenie. Sa rowniez dwa arcyprzydatne slowniki dla Polakow: ortograficzny i synonimow. Gdyby komus bylo malo, to moze po skopiowaniu niewielkiego fragmentu kodu HTML i umieszczeniu go na swojej stronie WWW udostepnic je odwiedzajacym. Oprocz slownikow znajdziecie rowniez kilka ciekawych linkow kierujacych do pokrewnych stron oraz uwagi autora na temat tlumaczen angielskojezycznych terminow (kiedy powinno sie to robic, a kiedy nie). Warto sie z jego opiniami zaznajomic, bo Marcin tlumaczy, teksty dla miesiecznika "Software". adres: http://venus.ci.uw.edu.pl/~milek Na koniec cos dla pasjonatow ogloszen prasowych. Jest to serwis umozliwiajacy nie tylko bezplatne umieszczanie ogloszen, jak i ich przegladanie. Ogloszenia uporzadkowane sa wedlug kilku kategorii, m.in. autogielda, akcesoria komputerowe, praca, towarzyskie itp. Aby umiescic ogloszenie, nalezy zalozyc konto (bezplatnie), nie trzeba natomiast tego robic, aby je przegladac. Umieszczony anons mozna w kazdej chwili usunac (po to miedzy innymi jest konto). adres: http://www.jarmark.centrum.pl Po kilku tygodniach przymiarki gotowa jest juz wstepna wersja kacika w Internecie. Na razie opracowalem jedna kategorie: serwery udostepniajace bezplatne konto. Znajdziecie tam ponad 50 linkow do takich miejsc. Ze strony mozecie tez zapisac sie na liste dyskusyjna - wystarczy wypelnic krotki formularz. Kilka osob zglaszalo problemy z polaczeniem sie ze strona. Okazalo sie, ze dotyczylo to osob uzywajacych Win 3.11, ktory po prostu nie rozroznia duzych i malych liter. Moim bledem bylo umieszczenie takiej litery w nazwie. Najprostszym sposobem polaczenia sie ze strona bedzie dla tych osob wystukanie adresu: http://darmole.listbot.com. Umieszczone na tej stronie linki polacza Was z wlasciwa strona i pozwola zaprenumerowac biuletyn. Jesli prowadzisz w Internecie ciekawy i bezplatny serwis lub usluge, przyslij do mnie (sms@krak.gazeta.pl) jego adres - byc moze nie mam go w swojej kolekcji! Czekam tez na wszelkie uwagi na temat rubryki. W polu Subject (temat) wstaw: Darmole Stanislaw M. Stanuch ___________________________________________________________ - ------------------------------------------------------ Okno na wielki blekit INTERNET. Wirtualny akwen Z zalegajacego dno mulu wynurza sie wrak okretu. Lagodnie rozpraszaja sie swietlne refleksy. Slychac szum fal. Obok plynie bajecznie kolorowa ryba. Dziwna jakas. Jakby zwodowala ja stocznia, a nie natura. To sen? Nie, po prostu komputerowa symulacja w bostonskim Muzeum Komputerow. Podwodny swiat rozciaga sie za duzymi oknami. Naprawde sa to ekrany projekcyjne, ale do zludzenia przypominajace szyby akwarium. Wydaje sie, ze wystarczy rozbic szklo, zeby przez wyrwe chlusnela morska woda. Pletwa omiata zloto Na dnie zbiornika oprocz szczatkow statku widac skrzynie za skarbami. Zloto? Trzeba by o to spytac krecace sie wokol ryby. Jest ich niemalo, okolo stu. Niebezpieczne, pozerajace mniejsze gatunki drapiezniki, ale i calkiem nieszkodliwe stworzenia. Wachluja pletwami i ogonami, wplywaja do wraku, buszuja przy dnie. Zerkaja ciekawie na to, co dzieje sie po drugiej stronie ekranu. Nic dziwnego - od humorow spacerujacych tam ludzi zalezy ich caly zywot. Do produkowania kolejnych mieszkancow glebin sluza komputery z ekranami dotykowymi. Rybe projektuje sie tu kompleksowo - - nadajac jej nie tylko okreslony ksztalt, ale i swoista "osobowosc". Trzeba okreslic, jak bedzie reagowac na swoich wodnych sasiadow, na ludzi, co i jak bedzie jadla, na jakiej glebokosci zamieszka, czy bedzie plochliwa itp. Kazda z tych cech wplywa przy tym na wyglad stworzenia - na to, jak bedzie wygladal jej pyszczek, pletwy, jakiej wielkosci beda oczy, czy bedzie bardziej okragla czy splaszczona itp. Gotowa ryba wedruje do wirtualnego zbiornika. Dopiero tutaj mozna stwierdzic, na ile to udana konstrukcja i czy sprosta panujacym w glebinach warunkom. Ryby mozna dokarmiac. Sluzy do tego duza "wajcha", ustawiona kolo komputera. Wystarczy szarpnac, by do zbiornika wsypalo sie od gory wirtualne jedzenie. I tu zagadka: czy nasza ryba okaze sie na tyle szybka i odwazna, aby podplynac i polknac okruszki, nie dajac sie przy tym zjesc krazacemu w poblizu drapieznikowi? Mozna tez regulowac poziom tlenu w akwenie. Dasz wiecej: w wodzie zabulgocza banki. Odetniesz dostep: wszystkie stworzenia predzej czy pozniej zgina. Mozna wreszcie obserwowac, jak reaguja na ludzi. Jesli ustawimy im odpowiedni poziom spoufalania sie, ryby beda podplywac i reagowac na wykonywane przez nich gesty. Sa tez inne stanowiska, na ktorych mozna obserwowac zachowania calych zbiorowisk ryb. Dlaczego plywaja rowno, jakby stanowily jedno wielkie cialo? Jak zachowuje sie ich lider? Co zrobia, gdy nagle wpuscisz do tego zgranego kolektywu jakas rybia kontestatorke? Dla porownania te instynkty stadne mozna tez postudiowac na przykladzie wirtualnej kolonii termitow i symulatora ruchu drogowego. Rzut oka za ekran Virtual FishTank obsluguja 22 pracujace w sieci komputery. Ich parametry pozwalaja na przetwarzanie ogromnej ilosci danych w czasie rzeczywistym. Dzieki temu wirtualne ryby moga plynnym ruchem przemieszczac sie miedzy okienkami - - ekranami. Robia to prawie jak prawdziwe ryby w prawdziwym akwarium. Technologie opracowal zespol naukowcow z laboratorium MIT (MIT Media Lab) oraz wspolpracujaca z nim firma Nearlife. Ta druga przygotowala program Directable Characters, dzieki ktoremu ludzie i ryby mogli wzajemnie na siebie reagowac. Caly ozywiajacy wodne srodowisko system kosztowal 1,2 mln dolarow. Bostonskie Muzeum Komputerow na jego zbudowanie dostalo pokazna kwote od Narodowej Fundacji Nauki. Do tego dorzucili sie liczni sponsorzy. W przyszlosci bedzie mozna zabawiac sie z rybami takze za posrednictwem Internetu. Na razie mozna podgladnac ta droga, jak robia to na miejscu, w Bostonie, inni. Dorota Gut http://www.tcm.org/html/fishtank/ index.html __________________________________________________ - ------------------------------------------------------ Kolorowe strony Z mysla o najmlodszych internautach gdanska firma 4Head uruchomila serwis "Kolorowe strony". Glowne menu sklada sie z kilku czesci. Jest dzial z czterema prostymi, acz sympatycznymi komiksami. Mozemy wybrac tez jedna z czterech ukladanek - puzzli. Puzzle mozna sciagnac z serwera na dysk twardy, rozpakowac i uruchomic bez obawy o wysokosc rachunku telefonicznego. W dziale Kolorowanki na artystow czeka piec obrazkow, ktore mozna pomalowac i wydrukowac. Jest tu takze ubarwione komputerowymi animacjami trzyczesciowe opowiadanie o sympatycznym Odonie Kosmonaucie. Na stronie dziala "Klub Kolorowe Strony". A w nim: galeria obrazow rysowanych rekami 6-8-latkow. Tu takze najmlodsi internauci znajda adresy innych stron dzieciecych. "Kolorowe strony" sa systematycznie rozbudowywane. Jedynym ich mankamentem jest koniecznosc posiadania najnowszych wersji przegladarek internetowych. http://www.dzieci.com.pl - ------------------------------------------------------ ___________________________________________________ Pierwsi w Europie FIRMY. Najlepszy rok To wyjatkowo dobry rok w historii polskiego oddzialu Microsoftu. Po raz pierwszy polski oddzial mial najlepsze wyniki w naszym regionie Europy, pozostawiajac w tyle Czechy i potezna Rosje. We wtorek (8 wrzesnia) odbyl sie pierwszy publiczny pokaz polskiej wersji Windows 98, w sklepach bedzie mozna ja dostac 28 wrzesnia. Wyniki finansowe polskiego oddzialu Microsoft wygladaja imponujaco. Sprzedaz produktow wzrosla o blisko 50 proc. w porownaniu do poprzedniego roku finansowego. Rok finansowy tej firmy trwa od czerwca do lipca. Wzrost przychodow zanotowano w czterech obszarach: tzw. sprzedazy przez OEM, w pakietach z rodziny BackOffice, aplikacjach biurowych i 32-bitowych systemach operacyjnych. Tak zwane kanaly OEM - - to producenci sprzetu, ktorzy do swoich komputerow dolaczaja oprogramowanie. Wzrostu w tym segmencie mozna sie bylo spodziewac. Pozytywnym jego skutkiem jest spadek piractwa. Pakiety BackOffice to oprogramowanie dla duzych firm - dominuja wsrod nich serwery. Najwiekszym zainteresowaniem cieszyl sie Microsoft Exchange Serwer - oprogramowanie do obslugi poczty elektronicznej. Jego sprzedaz wzrosla az o 164 proc. Ubiegly rok (finansowy) potwierdzil dominacje na naszym rynku Microsoft Office - pakietu programow biurowych w sklad ktorego wchodzi edytor tekstow, arkusz kalkulacyjny oraz program do prezentacji - czyli wszystko to co przecietnemu biuroludkowi jest niezbedne. O 55 proc. wieksza sprzedaz Office nie byla zaskoczeniem - od kilku lat konkurencja giganta z Redmond praktycznie nie robi nic, aby uszczknac chocby kilka procent rynku. Polska jest bardzo obiecujacym rynkiem internetowym dla Microsoft - potwierdzali przedstawiciele tej firmy. - Mozecie byc wzorem dla innych krajow - powiedzial Bob Clough - dyrektor regionalny tej firmy. Nic dziwnego, w naszym kraju przegladarka Microsoft Explorer jest niezwykle popularna. Wedlug danych brytyjskiej firmy Netcraft uzywa jej 80 proc. polskich internautow. Microsoft ocenia, ze jest to okolo 1,6 mln Polakow! Podczas wtorkowej konferencji dyrektor regionalny Bob Clough oswiadczyl, ze nastepna wersja Windows, zwana potocznie Windows 2000 na pewno nie znajdzie sie na rynku przed 2000 rokiem. SMS - ------------------------------------------------------ _________________________________________________________ Softargowe laury Rozdano nagrody za najlepszy program Internetowa wersja Pakietu Lex Polonica, ktorego autorem sa Wydawnictwa Prawnicze PWN zdobyla I nagrode w konkursie na najlepszy produkt katowickich targow oprogramowania Softarg '98. Czym jest Lex Polonica? To potezna baza danych, znajdujaca sie pod internetowym adresem http://www.lexpolonica.pl. Zawiera kazdy dokument majacy znaczenie dla prawnika. Oprocz aktow normatywnych jest rowniez orzecznictwo ze wszystkich dziedzin prawa, wzory umow oraz pisma z Biuletynow Skarbowych Ministerstwa Finansow. Dla osob, ktore chca rozszerzyc swoja wiedze jest tez bibliografia prawnicza. Programu moze uzywac kazdy, kto ma dostep do Internetu i dowolna przegladarke. W przeciwienstwie do wersji na CD, znacznemu uproszczeniu ulegl interfejs. Wprowadzenie poszukiwanych hasel, warunkow wyszukiwania jest bardzo proste i intuicyjne. Nie mozna rowniez zapomniec, co na pewno spodobalo sie jury konkursowemu, ze obecnie calosc dostepna jest za darmo! Wersja bezplatna dostepna bedzie co najmniej do konca miesiaca - twierdza przedstawiciele firmy, pozniej trzeba bedzie placic, ale nie beda to duze kwoty - 1 grosz za 1 Kb tekstu. Nagroda II stopnia Kto wie, czy druga nagroda dla produktu slaskiej firmy Net nie jest poczatkiem miedzynarodowej kariery. Program InterMarket 2.9 - to jeden z pierwszych na swiecie internetowych supermarketow opracowanych w technologii VRML. InterMarket sklada sie z dwoch podstawowywch modulow. Pierwszy znajduje sie na komputerze klienta i sluzy do wprowadzania towarow, ich cen itp. Dane te sa nastepnie przesylane do serwera, z ktorym lacza sie klienci. Jedna z najwazniejszych cech jest prosta obsluga. - To jest program dla handlowcow, a nie informatykow. U nas obsluguje go sekretarka - przekonuje mnie Marek Golda - - dyrektor ds. marketingu firmy. Rzeczywiscie, jesli ktos zna podstawy obslugi komputera, nie powinien miec problemow z wykonaniem podstawowych operacji. Co najciekawsze, to InterMarket jest sklepem nowej generacji - - wirtualnym jak mowia o nim autorzy. Wykorzystujac technologie VRML - uzytkownik po polaczeniu sie ze strona znajduje sie nagle w pelni trojwymiarowym pomieszczeniu. Na scianach wisza reklamy towarow. Wrazenie jest podobne jak w prawdziwym supermarkecie. Klient wrzuca do koszyka towary, za ktore placi opuszczajac sklep. W najtanszej i najprostszej wersji zamowienia skladane sa e-mailem. W drozszych poprzez wyslanie zaszyfrowanej informacji. Mozna wowczas placic karta kredytowa, ale na razie polskie banki ze wzgledow bezpieczenstwa nie chca sie na to zgodzic. Nagroda II stopnia System archiwizacji i zarzadzania obiegiem dokumentow SpyView firmy Magellan Software Polska. Oprogramowanie sluzy do archiwizowania na CD-ROM-ach jednokrotnego zapisu wszelkich dokumentow (chocby ksiegowych), ktore powstaja w organizacji. Moze przechowywac wydruki w postaci plikow tekstowych, a takze dokumenty papierowe w postaci danych graficznych (.tiff). Dokumenty sa indeksowane, co ulatwia ich wyszukiwanie. Mozna do nich zagladac szybciej niz do papierowych oryginalow. System wspolpracuje z biblioteka dyskow optycznych IBM - "szafa grajaca" na zapisywalne dyski, w ktorej miesci sie od 52 do 671 GB danych. Nagroda III stopnia Od przyszlego roku szpitale i osrodki sluzby zdrowia stana sie samodzielne. W praktyce za kazda usluge zazadaja zaplaty. W duzej czesci w naszym imieniu placic bedzie kasa chorych, do ktorej nalezymy. Zmiana ta wymusi na szpitalach dokladne liczenie kosztu uslug (leczenia), a takze prowadzenie normalnej gospodarki. Ma w tym pomoc system Med-Net v. 3.5 autorstwa Slaskiej Grupy Informatycznej, ktory nie tylko poprowadzi calosc zwiazana z dokumentacja chorobowa pacjentow, ale takze przyda sie do wyliczenia kosztow leczenia. W kazdej chwili mozliwe bedzie odczytanie zbiorczych danych statystycznych. Niewatpliwa zaleta Med-net jest elastycznosc - mozna go nie tylko dowolnie dopasowywac do potrzeb danej jednostki, ale takze rozbudowywac o kolejne moduly. Informatycy juz dzis przygotowali nowe rozwiazania, ktore juz wkrotce stana sie powszechnoscia, np. karty magnetyczne zawierajace dane medyczne. Med-Net uzywa juz 19 szpitali i oddzialow. Jednym z pierwszych miejsc, gdzie zainstalowano system byl pierwszy samodzielny Szpital im. dr. W. Styczynskiego w Chorzowie. Nagroda III stopnia System Concorde XAL firmy Columbus Polska. Jest to nowa wersja systemu dla srednich i duzych firm dunskiej firmy Columbus, ktory zostal spolszczony. Ma on w naszym kraju 120 wdrozen. Wsrod uzytkownikow sa Deloitte & Touche Poland, Kamis i Linde Polska. By zaczac myslec o zakupie takiego systemu, potrzeba co najmniej 150 tys. zl. Wedlug oceny jury, to kompleksowe nowoczesne rozwiazanie dla zarzadzania firma zgodne z systemami UE uzupelniono o polskie przepisy prawne. System ma moduly do zarzadzania produkcja. sms, tb ____________________________________________________------------------------------------ WYROZNIENIA Pomocnik aptekarza X-COM - za system obslugi apteki Eurolek. Program zawiera obszerna baze danych o lekach. Podaje ich nazwy miedzynarodowe, nazwy i kody stosowane w Unii Europejskiej, nazwy chemiczne. Dzieki mechanizmowi wyszukiwania latwo dotrzec do konkretnego leku. Farmaceuta moze w prosty sposob znalezc dany lek, sprawdzic jego dzialanie, wyszukac np. leki posiadajace taka sama substancje dzialajaca. System podpowiada dawke, okresla sklad leku z substancjami pomocniczymi. Moze np. wykluczyc lek na podstawie takiej substancji, otoczki czy rozpuszczalnika. Podpowiada, jakie interakcje farmakologiczne moga zajsc, lub tez jakim lekiem mozna zastapic medykament brakujacy w magazynie. Program kontroluje system wydawania leku - moze np. zablokowac jego wydanie na podstawie okreslonego blankietu recepty. Obsluguje tez operacje sprzedazy i zaopatrzenia apteki. Kosztuje 3 tys. zl. W tej cenie jest roczna aktualizacja danych w bazie. Uzytkownicy moga tez korzystac z pomocy dyzurujacych non stop pod telefonem fachowcow - informatyka oraz farmaceuty. Te dwie "gorace linie" maja pomoc zwlaszcza aptekom prowadzacym nocne i swiateczne dyzury. Firma X-COM ma siedzibe w Sosnowcu. Pierwsza apteka, ktora obsluguje jej system, jest katowicki Pharmakon.DoG Polski i tani System wspomagania zarzadzania klasy MRP II "Manager" firmy Zaklad Uslug Informatycznych Rekord. Polski system klasy MRP II stworzony na poczatku tego roku. Wspomaga caly proces zarzadzania firma sredniej wielkosci - - od przyjecia zamowienia po utrzymanie jakosci wyrobu. System ma do tej pory trzy wdrozenia. Jest znacznie tanszy niz wyroby zagraniczne - twierdzi producent. Przez Internet do ksiegowosci Modul SPK-NET systemu Perfect Expert firmy Junisoftex. Mimo zastraszajacej nazwy, to ciekawa aplikacja. Umozliwia dostep za pomoca przegladarki WWW do danych finansowych przedsiebiorstwa. Na dodatek potrafi je przetlumaczyc na inne standardy ksiegowe. Pozwala to amerykanskiej firmie Delphi nalezacej do General Motors na sledzenie finansow swojej polskiej fabryki, produkujacej w Krosnie amortyzatory. Dane prezentuje serwer dzialajacy po stronie fabryki za pomoca apletu Javy, ktory sciaga uzytkownik po autoryzacji (podaniu hasla). Do polaczenia moga byc wykorzystywana nawet lacza publicznego Internetu (ale Delphi tak nie robi). Produkt jest calkowicie polski. TB _____________________________________________ Nagroda Lufthansy Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne - Galeria Malarstwa Polskiego. Program prezentuje ponad czterysta dziel ze zbiorow Galerii Malarstwa Polskiego Muzeum Narodowego w Warszawie. Kolekcje oglada sie tak samo, jak w prawdziwym muzeum - sala po sali. Pierwsza prezentuje malarstwo staropolskie. "Bitwa pod Wiedniem", "Bitwa pod Orsza", "Portret Jadwigi z Tarlow Mniszchowej" - to tylko pare wystawianych tam dziel. Aby przyjrzec sie im dokladniej, trzeba kliknac w wiszacy na wirtualnej scianie sali obraz. Pojawi sie wtedy w calej okazalosci. Opcja przyblizenia pozwala ogladac go z jeszcze mniejszego dystansu. Podobnie jest w nastepnych salach, prezentujacych kolejne epoki. Mozna w nich podziwiac obrazy Canaletta, Jozefa Chelmonskiego, Artura Grottgera, Juliana Falata, Wojciecha Kossaka - i mnostwa innych wielkich tworcow. Na ekranie oprocz obrazu wyswietlany jest takze jego opis - - co przedstawia, kiedy powstal itp. W kazdym takim tekscie pojawiaja sie odnosniki do innych stron z opracowaniami. Wszystkie fachowe komentarze dotyczace obrazow przygotowal zespol autorow z Muzeum Narodowego. Kolekcje mozna poznawac takze wedlug tematow i motywow pojawiajacych sie na obrazach. Jesli kogos zainteresuja np. sceny rodzajowe, znajdzie tu wyjasnienie tego terminu, moze poogladac nalezace do tej kategorii obrazy (w tym konkretnym przypadku beda to dziela pokazujace zycie dworskie, sceny mysliwskie, obrzedy religijne, zycie na wsie i w miescie itp.). Bezposredni dostep do informacji oferuje dzial "Baza danych". Mozna tu przeszukiwac kolekcje wedlug roznych kluczy - np. znajdujac autorow wedlug miejsca dzialalnosci, dat zycia, szkol malarskich itp. Chwile odpoczynku po zwiedzaniu galerii zapewniaja zawarte w programie zabawy. Puzzle, ukladanki, trzeba w nich np. wstawic we wlasciwe miejsce fragmenty obrazow. Na koniec pojawia sie cale dzielo wraz z tytulem i nazwiskiem autora. Program jest sprzedawany na plycie CD-ROM. Kosztuje ok. 170 zlotych. DoG _________________________________________________ Nagroda Prezydenta Miasta Jednym z najwiekszych przedsiewziec informatycznych ostatnich lat jest system dla Osrodkow Pomocy Spolecznej POMOST, zrobiony przez konsorcjum 2SI. POMOST sluzy nie tylko do zbierania danych, ale rowniez ich weryfikowania. Obejmuje wszystkie funkcje wykonywane w codziennej pracy Osrodkow Pomocy Spolecznej. Jest nie tylko doskonalym narzedziem, ulatwiajacym prace, ale wrecz wymusza na pracownikach osrodkow wprowadzanie wszystkich istotnych danych. Otrzymal kilkanascie bardzo dobrych ocen w Osrodkach Pomocy Spolecznej w calej Polsce. Jego cenna cecha jest elastycznosc - - zarowno konfiguracje sprzetu, jak i oprogramowanie mozna dopasowac do mozliwosci osrodkow. sms Nagroda LOT-u Albion sp. z o.o. - program "Tatry - Gory Polskie". Nagrodzony program to multimedialny przewodnik po Tatrach, Zakopanem i po okolicach. Pelen informacji i goralskiej muzyki. Wedrowka po tych miejscach zaczyna sie w goralskiej izbie. Widac w niej rozne przedmioty - ksiazki, obrazy na scianach, stol, szafki itp. Kazdy z nich prowadzi do jednego z dzialow przewodnika. Jest ich wiele. Najpierw - informacje ogolne o regionie (klimat, jakie zwierzeta i rosliny mozna tam spotkac itp.). Na milosnikow gorskich wedrowek czekaja opisy szlakow turystycznych. Sa tu przedstawione ciekawe miejsca, zabytki Podhala. Sporo przydatnych informacji znajda w przewodniku narciarze - np. liste wyciagow. Z mysla o ceprach nie znajacych goralskiej gwary przygotowano slownik. Sa w nim definicje wyjasniajace, co to jest np. bacowka czy bryndza. Mozna tu takze znalezc objasnienia dotyczace pojec geologicznych. W innych dzialach programu sa takze mapy (Tatry, Zakopane), galeria zdjec i animacji. Nie zabraklo goralskiej muzyki. Mozna odsluchac m.in. nuty weselne, janosikowe, zbojnickie, sabalowe. Na deser sa takze goralskie gawedy. Program kosztuje 119 zlotych. DoG __________________________________________________________ Nagroda PTI Nagroda Polskiego Towarzystwa Informatycznego - Komputerowy slownik jezyka polskiego PWN. Program bazuje na wydanym przez PWN trzytomowym Slowniku jezyka polskiego oraz Slowniku wyrazow obcych. Zawiera w sumie 110 000 hasel. Wspolpracuje z Wordem. Podczas pisania w edytorze mozna np. zaznaczyc dane slowo i sprawdzic jego pisownie czy znaczenie. Podobnie jest ze slowami i zwrotami pochodzacymi z innych jezykow. Trudniejsze z nich mozna ponadto odsluchac - czyta je lektor. W sumie program zawiera ponad 3100 nagran. W slowniku mozna robic wlasne notatki (sa one dolaczane do odpowiednich hasel). Mechanizm wyszukiwania pozwala szybko znalezc dane slowo. Podane sa takze zasady gramatyczne, odmiana itp. Program sprzedawany jest na jednej plytce CD-ROM. Kosztuje 140 zlotych. DoG - ------------------------------------------------------ _______________________________________ Dziecko potrafi Nowosci Softargu Trzy nowe linie notebookow Toshiby zaprezentowal 9 wrzesnia Techmex na konferencji prasowej. Potem trzynastoletni Marek polaczyl sie za pomoca jednego z nich z Internetem. Zeby pokazac, ze ich obsluga jest prosta. Marek juz rok temu odwiedzil stoisko Techmeksu. Pracownicy firmy raczej ostroznie podchodzili do dzieci, ktore zblizaly sie do drogiego sprzetu. Zajmujacy sie notebookami Andrzej Kuzniak byl jednak zupelnie zdezorientowany, gdy chlopiec zaczal zadawac mu fachowe pytania. Tym razem Marek znowu przyszedl. Stanal przed odpowiedzialna w Techmeksie za marketing Teresa Studencka i powiedzial: W zeszlym roku zapomnialem sie przedstawic, przepraszam. Zdumiona Studencka od razu zaprosila chlopca na konferencje prasowa. Firma pokazywala na niej jeszcze cieple nowosci Toshiby. Pojawily sie w trzech grupach cenowych. Wsrod najtanszych (do 2 tys. dolarow), bazowy model Satelite 4000 ma juz procesor Pentium II 233 MHz, 32 MB pamieci RAM i dysk twardy o pojemnosci 4 GB. To o wiele wiecej niz potrzebuje przecietny uzytkownik. Protege 7010 to juz oferta z wyzszej polki, dla menedzerow. Nowinka sa parametry: waga 1,8 kg i grubosc 2,5 cm. Kuzniak zapewnial, ze mimo tych rozmiarow komputery sa wytrzymale. Nie dal sie jednak namowic na upuszczenie notebooka na podloge. - Na razie mamy ten jeden egzemplarz. Jak zaczniemy sprzedawac, to porzucamy - zartowal. Choc komputer nie jest gruby, zmiescil sie w nim potezny procesor - Pentium II 300 MHz. Ale naped dyskietek i CD trzeba juz podlaczac na zewnatrz. W najdrozszej serii Tecra 8000, Toshiba wprowadza nowa koncepcje sprzedazy notebookow. Model jest jakby platforma, z ktorej mozna zrobic piec roznych komputerow, w zaleznosci od potrzeb uzytkownika. Wspolna jest plyta glowna z Pentium II 233-300 MHz i zestaw sterownikow. Do wyboru sa rozne wyswietlacze i od 4 do 8 GB pojemnosci dysku twardego. Nowe komputery pojawia sie na rynku w pazdzierniku. Tomasz Bienias - ------------------------------------------------------ ___________________________________________________ Nowe dowody 2000 Informatyka w administracji Od poczatku roku 2000 beda wydawane nowe dowody osobiste. Nie bedzie sie oplacalo czesto zmieniac miejsca zamieszkania, bo za kazdym razem bedzie potrzebny nowy dokument, za ktory zaplacimy. O dowodach mowili przedstawiciele Ministerstwa Spraw Wewnetrznych i Administracji na konferencji "Informatyka w Administracji", ktora odbyla sie 9 wrzesnia na Softargu w Katowicach. Starych dowodow bedzie mozna uzywac do 2006 roku. Warto bedzie trzymac je jak najdluzej, poniewaz za nowe dowody bedziemy placic. Nie wiadomo jeszcze jaka bedzie cena, ale ma ona pokrywac koszty wyprodukowania dowodu. Im jego jakosc bedzie lepsza, tym trudniej bedzie go podrobic i tym wiecej dowod bedzie kosztowal. Na dodatek dla osob w wieku do 65 lat dowod bedzie wazny przez lat 10. To dlatego, ze ludzie z wiekiem sie zmieniaja i coraz trudniej poznac, czy osoba na zdjeciu to rzeczywiscie wlasciele dokumentu. Dowod bedzie mogl dostac juz 13-latek, ale bedzie on wazny tylko przez 5 lat. Co to ma wspolnego z informatyka? Bardzo wiele. Systemy, ktore beda obslugiwaly proces wydawania dowodow beda w duzo wiekszym stopniu oparte o technologie niz obecnie dzialajace. Dzis dowody wypisywane sa na jednakowych ksiazeczkach w urzedach gmin. Nie jest trudno taka ksiazeczke ukrasc i podrobic dokument albo np. zmienic zdjecie w juz raz wydanym. Nowe dowody beda pojedynczym kawalkiem plastiku, nieco wiekszym od karty kredytowej. Znajda sie na nich podstawowe informacje. "Zmiennymi" bedzie w zasadzie tylko adres zamieszkania. Nie bedzie informacji o dzieciach ani o zatrudnieniu. Wszystkie dowody Polakow beda produkowane w jednym miejscu. We wspolnej bazie beda przechowywane odpowiadajace im dane. Wnioski o dowod bedzie sie wypelniac jak dzis w gminach. Beda one jednak przekazywane do centrali. W systemie maja krazyc dane graficzne - zdjecie i podpis. Zajmuja one sporo miejsca, w zwiazku z czym system bedzie potrzebowal dobrych laczy telekomunikacyjnych. Innym skutkiem bedzie dluzszy czas wydawania dowodu. Na dokument poczekamy okolo miesiaca. Tomasz Bienias - ------------------------------------------------------ _______________________________________________________________ Wszedobylski waz EDUKACJA. Z kamera wsrod uczniow Video Flex zupelnie nie wyglada jak kamera. To wlasciwie dlugi, gietki waz z glowka-kamera na koncu. Sluzy jako pomoc naukowa m.in. w szkolach. Dlugie na 101,6 cm ramie pozwala na ustawienie jej w dowolnej pozycji. Pod roznym katem, w blizszej lub dalszej odleglosci od obserwowanego obiektu. Ramie jest przy tym na tyle sztywne, ze utrzymuje kamere dokladnie w ustalonym przez uzytkownika polozeniu. Kamere mozna podlaczyc do szeregu urzadzen wykorzystywanych w szkolnych pracowniach. W pokazywanym na Softargu zestawie wspolpracuje z mikroskopem i komputerem. Z pierwszym z tych urzadzen polaczony jest za pomoca specjalnej nasadki nakladanej na jeden okular urzadzenia. Widoczny pod mikroskopem przekroj lodygi przekazywany jest do komputera. W pracowni komputerowej, gdzie jest wiecej maszyn podlaczonych w siec, przekroj moze obserwowac jednoczesnie wieksza grupa uczniow. Kamera pozwala na 50-krotne powiekszenie przedmiotu. Przekazuje obraz o wysokiej rozdzielczosci. Standardowo montowany jest w niej obiektyw 8 mm. Mozna go wymienic - w ofercie sa obiektywy 4 mm i 25 mm. Cena kamery wynosi 2-4 tys. zl. Zalezy to od jej parametrow technicznych. Producentem urzadzenia jest amerykanska firma KEN-a-VISION. DoG - ------------------------------------------------------ ____________________________________________________ Od ognia i wody SPRZET,. Jak ochronic dane Wygladaja jak lodowki. W ich wnetrzach nie trzyma sie jednak latwo psujacych sie artykulow, lecz dyskietki. Podstawowym zadaniem tych "lodowek" jest ochrona nosnikow danych. Rozmaitych: dyskietek, dyskow optycznych, dyskow twardych, CD-ROM-ow, kaset wideo, mikrofilmow itp. Mozna je ukladac na wysuwanych polkach z przegrodkami, dopasowanych do ich ksztaltu. "Lodowki" chronia przed roznymi nieszczesciami. Przed ogniem, wysoka temperatura, wilgocia, dymem oraz dzialaniem pol magnetycznych. W dosc dramatycznych okolicznosciach okazalo sie takze, ze mozna im zaufac podczas powodzi. - Rok temu jedna z opolskich firm zostala zalana. Dwa dni szafy staly w wodzie. Danym na dyskach nic sie nie stalo - opowiada Jolanta Guzielak z wystawiajacej sie na Softargu firmy Rosengrens Praediator. Aby sprawdzic wytrzymalosc szaf, w niemieckim instytucie w Braunschweig poddawano je morderczym testom. "Lodowki" byly zrzucane ze znacznej wysokosci - by zbadac, czy wytrzymaja na wypadek zawalenia sie stropu. Trzymano je w ekstremalnie wysokich temperaturach. Po kazdym takim eksperymencie sprawdzano, czy dane mozna odczytac. Mozna - nawet po dwugodzinnym trzymaniu w ogniu. Wedlug producenta maksymalna temperatura, jaka moga zniesc, to okolo 1090 stopni C. Tak duza odpornosc jest mozliwa dzieki specyficznej konstrukcji szafy. Jej scianki skladaja sie z wielu warstw - sa tam warstwy stalowe, pianka poliuretanowa, folia aluminiowa, sol endotermiczna i wiele innych skladnikow. Szafa jest standardowo wyposazona w zamek. Jego konstrukcja pozwala na zmiane klucza bez potrzeby wymiany samego zamka. Posiada on ponad 90 milionow kombinacji. Stosownie do potrzeb, mozna takze zazyczyc sobie szafy wyposazonej w zamek szyfrowy. Szafy moga miec rozne rozmiary. Jest ich w sumie szesc. Najmniejsze maja wysokosc rowna 68 cm, najwyzsze - 178 cm. Waza odpowiednio 170 i 850 kilogramow. Kolorystycznie dopasowane sa do innego sprzetu biurowego - zwlaszcza komputerow. Ognioodporne "lodowki" kupuja najczesciej duze instytucje gromadzace cenne dane - np. banki, firmy ubezpieczeniowe, urzedy itp. Przecietny uzytkownik raczej nie potrzebuje takiej ochrony, bariera dla niego jest tez cena. Za pokazywany na Softargu model RCC4 trzeba zaplacic okolo 9 tysiecy zlotych. DoG - ------------------------------------------------------ ______________________________________________________ Siec sie otwiera Informatyka w administracji Siec PESEL-NET budowana dla potrzeb systemu ewidencji ludnosci bedzie miala coraz wiecej uzytkownikow. W przyszlosci moze nawet zostac polaczona z Internetem. Modernizacja sieci zostala zakonczona w maju tego roku, po trzech latach. Kosztowala ok. 6,5 mln zlotych. Kontrakt realizowala katowicka firma 2Si. Jak mowi Boleslaw Slomian, dyrektor Departamentu Rejestrow Panstwowych, ktory jest uzytkownikiem sieci, zostal on zakonczony sukcesem. Sprawa moze wygladac trywialnie, gdyz chodzi tylko o system komunikacji. - Byla to jednak operacja na zywym organizmie. Najdluzsza przerwa w dzialaniu trwala trzy dni i obywatele praktycznie nic nie odczuli - podkresla Slomian. - Poza tym utworzone zostaly interfejsy pozwalajace na wymiane danych roznym aplikacjom dzialajacym w roznych systemach. Policja ma np. NetWare Novella, a banki danych z ewidencji - - bazy w Informiksie dzialajace na systemie Unix - dodaje. PESEL-NET pracuje w protokole Frame Relay, a takze w uzywanym w Internecie TCP/IP i IBM-owskim SNA. Ma wezly w 49 wojewodztwach i strukture gwiazdzista - wiekszosc laczy biegnie do i od Warszawy. Nie znaczy jednak, ze kiedy padnie odcinek miedzy Katowicami a centrala, to nie bedzie lacznosci. Zepsute lacze zostanie "okrazone" przez inne miasta. W przyszlosci beda utworzone polaczenia sieci typu kazdy z kazdym. Lacza maja po 64 kbps przepustowosci. Siec jest wydzielona, ale jej wezly dzialaja w obiektach Telekomunikacji Polskiej. Wczesniej siec byla oparta na dzierzawionych analogowych laczach. Gdy administracja przeszla na technologie cyfrowa, zmniejszyl sie koszt dzierzawy laczy. W Powszechnym Elektronicznym Systemie Ewidencji Ludnosci (PESEL) znajduja sie dane z dowodow osobistych. Siec PESEL NET sluzy glownie do ich przesylania. Podlaczonych jest do niej 600 koncowek. Obok urzedow wojewodzkich, terminale znajduja sie w wydzialach paszportowych, policji, wojsku. Siecia przesylane sa tez dane z prowadzonego przez Ministerstwo Zdrowia Rejestru Sprzeciwow. Jego istnienie wiaze sie z ustawa o transplantacji. Zawiera on dane o osobach, ktore nie chca, by w razie smierci ich narzady byly przeszczepiane. - - Rejestr nie jest duzy, ale jest uzywany w nietypowych momentach, np. w piatek po polnocy, kiedy zadne instytucje juz nie dzialaja - mowi Marek Zielinski, wicedyrektor Departamentu Rejestrow. Siec jest w stanie przesylac glos i obraz, ale nie uzywa sie jej do tego. Na razie glownym zastosowaniem poza przesylaniem wymienionych danych jest poczta elektroniczna PESEL Mail, ktora ma juz 150 uzytkownikow. Pracuje pod kontrola Microsoft Exchange. W przyszlosci w obiegu dokumentow ma byc wprowadzone szyfrowanie oraz elektroniczne podpisy pozwalajace na identyfikacje nadawcow. W przyszlosci siec "zejdzie" do siedzib powiatow, a w koncu do gmin. Bedzie wykorzystywana w pracach centralnego rejestru pojazdow. Departament Rejestrow mysli tez, o oferowaniu dostepu do sieci GUC-owi, ZUS-owi, izbom skarbowym. Zastanawia sie tez nad bezpiecznym polaczeniem PESEL-NET z sieciami Polpak-T, Telbankiem czy Internetem. Tomasz Bienias - ------------------------------------------------------ _______________________________________________________ Komputer, ktory mowi SOFTARG. Pomoc dla niewidomych Pan na stoisku Instytutu Informatyki Politechniki Slaskiej poprosil mnie o wizytowke i po chwili odczytal z niej moje nazwisko. Nie byloby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, ze jest niewidomy. Tak rozpoczal sie pokaz komputerowego stanowiska dla osob niewidomych - moim zdaniem jednego z najciekawszych produktow pokazywanych na tegorocznym Softargu. W przypadku ludzi zdrowych obsluga komputera sprowadza sie do dwoch elementow - stukania w klawiature lub poruszania myszka i obserwowania ekranu. Ten ostatni jest podstawowywm elementem, za pomoca ktorego mozemmy wejsc w interakcje z komputerem. Wydawaloby sie, ze osoby z silnymi wadami wzroku, czy niedowidzace nie beda mogly nigdy korzystac z komputera. Tak bylo do niedawna. Pomoc przyszla wraz z rozwojem technologii. W opracowanym przez slaskich informatykow systemie, niewidomego w czytaniu zastepuje komputer oraz specjalne oprogramowanie. Jedna z najwazniejszych czesci zestawu jest "screen reader"- ProTalk32. Zdania oraz polecenia menu osoba siedzaca przed komputerem slyszy, poniewaz sa wypowiadane przez komputer. Sam zestaw komputerowy nie rozni sie niczym od klasycznego peceta. Jedynym warunkiem jest, aby byl w nim Windows 95. Oczywiscie musi miec glosniki. Dobrze jest, gdy dolaczymy do niego skaner. Urzadzenie to wyposazone dodatkowo w program do rozpoznawania pisma, pozwala odczytac wizytowke czy fragment ksiazki. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby po dodaniu modemu w ten sam sposob surfowac po Internecie, czytac i odpowiadac na maile. Na razie zestawy dla niewidzacych sa rzadkoscia - powod jest prozaiczny - nie sa tanie. A przeciez powinny byc instalowane w bibliotekach publicznych czy szkolach. Pomoglyby wowczas osobom niepelnosprawnym normalnie pracowac. SMS Wiecej informacji mozna uzyskac w Instytucie Informatyki Politechniki Slaskiej tel. (32) 237 24 05 - ------------------------------------------------------ _____________________________________________________ Kupic? Nie kupic? SPRZET. Niespodziewana podwyzka Nie kupiles? Zaluj. W ciagu ostatnich dwoch tygodni w firmach komputerowych stala sie rzecz nieslychana - ceny poszly w gore, w niektorych przypadkach nawet o ponad 10 procent! Jakby tego bylo malo, czesc sprzedawcow przewiduje problemy z kupnem niektorych towarow. To miedzy innymi efekt kryzysu finansowego w Rosji. Polska jak i wiekszosc krajow jest konsumentem dobr elektronicznych. Pomijajac drobne elementy, praktycznie nie produkujemy zadnych czesci wspolczesnego komputera. Nawet obudowy - kawal blachy - rzecz wydawaloby sie banalna i nieskomplikowana, ktora moglby robic byle warsztat - sprowadzane sa z zagranicy. Ceny oczywiscie ustalane sa w dolarach i jesli jego wartosc rosnie, to od razu ma to wyraz we wzroscie ceny w zlotowkach. Sklepy i male firmy kupuja podzespoly komputerow od duzych dystrybutorow, a ci w wiekszych ilosciach od producenta. Dlatego drobne zmiany kursu nie wplywaja znaczaco na cene towaru. Jednak obecnie mamy do czynienia z duzym skokiem. Jeszcze dwa tygodnie temu dolar kosztowal mniej niz 3,5 zl, gdy pisze te slowa - blisko 3,7 zl. Przejsciowe trudnosci czy celowa gra Niewesola jest sytuacja na rynku procesorow - jednego z podstawowych elementow komputera. Nie dosc, ze kurs dolara podniosl jego cene, to jeszcze niekorzystnie na jego wartosc wplynely problemy z podaza niektorych modeli. - Pentium 300 MHz praktycznie nie ma, o 330 MHz jest bardzo trudno, a 350 zdrozal wyraznie wiecej, niz wynikaloby to ze zmiany kursu dolara - twierdzi Jerzy Baranowski z krakowskiej firmy Commpol. Potwierdza ta opinie kilku duzych dystrybutorow: TCH Components oraz JTT. Blazej Miernikiewicz z tej ostatniej twierdzi, ze problemy z dostepnoscia niektorych modeli wynikaja najprawdopodobniej ze zlego oszacowania przez Intela zapotrzebowania rynku. Zarowno JTT jak i TCH podniosly ceny procesorow. Inna teorie ma Marek Macias z Optimusa. Wedlug jego przypuszczen - producenci specjalnie wstrzymuja dostawy, aby utrzymac ceny na odpowiednim poziomie. - Na wzrost cen skladaja sie dwa elementy: zmiana kursu dolara oraz klopoty z dostawami niektorych modeli - uzasadnia podwyzke Tomasz Chlebowski, prezes TCH Components. Jego firma i tak przez dwa tygodnie wstrzymywala sie z podwyzka, ale w koncu musiala ja zrobic. Roznie zachowuja sie duzi producenci. Wspomniany JTT ustala cene Adaxow na podstawie kalkulacji kursu dolara - jesli dolar rosnie, jego cena tez. Inaczej podchodzi nowosadecki Optimus, ktory wcale nie ma zamiaru podwyzszac ceny oferowanych komputerow. Dlaczego? Bo kurs dolara stabilizuje sie - uwazaja jego przedstawiciele. I choc z pewnoscia nie wroci do poprzedniego poziomu, to roznice nie beda juz tak znaczace. Optimus moze zmieniac marze, albo kompensowac straty wynikle z podwyzki cen i zmiany kursu dolara, odpowiednio ustalajac cene oprogramowania. Jest w komfortowej sytuacji, bo jest potezna firma. Akurat w przypadku procesorow sprawa jest o tyle ciekawa, ze w tym roku tanialy one z dnia na dzien. Nierzadko obnizki producenta siegaly kilkudziesieciu procent przy zakupie ponad 1000 procesorow. Nie wiadomo wiec, czy mala podaz i nienaturalnie wysoka cena nie jest czasem efektem paniki na rynku. - W takich sytuacjach wszyscy staraja sie kupic jak najwiecej - - my tez to robimy - dodaje Baranowski. Trudno sie dziwic firmom - skonczyly sie wakacje, tradycyjnie martwy sezon w branzy komputerowej. Teraz kazdy przygotowuje sie do jesienno-zimowych zniw. Nawet jesli ceny spadna, to jest to okres, kiedy sprzedaje sie praktycznie wszystko - - w najgorszym wypadku z mniejszym zyskiem. Beda czy ich zabraknie? Jednak procesory to nie jedyny problem, jaki spedza sen z oczu menedzerom z branzy IT. Gorzej, ze niektorych towarow moze po prostu brakowac. Istnieje grozba, ze pod koniec roku coraz wieksze problemy mozemy miec z kupnem monitora. Do niedawna byl to jeden z niewielu elementow komputera, ktory relatywnie malo tracil na wartosci - mowiac prosciej praktycznie nie tanial. W tym roku tendencja sie odwrocila i prosty 15-calowy monitor (bez wyswietlacza cyfrowego) mozna bylo kupic za 500 zl netto. Poniewaz kazde takie urzadzenie posiada kineskop, a ten z technologicznego punktu widzenia jest taki sam jak w telewizorze (ktore wcale tak nie tanieja), producenci byc moze stwierdzili, ze nie oplaca im sie produkowac kineskopow do niektorych (tanszych) modeli. Taka logika byc moze kieruje sie Samsung - jeden z najwiekszych producentow kineskopow i monitorow, ktory wedlug Baranowskiego z Commpolu po prostu zaprzestal produkcji 15'' monitorow bez cyfrowego wyswietlacza. Jesli potwierdza sie te pogloski i inni producenci pojda w slady koreanskiego giganta, to moze sie okazac, ze pod koniec roku znikna ze sklepow tanie modele, a zostana tylko drozsze, na ktore wielu z nas po prostu moze nie byc stac. - Nie ma takiego niebezpieczenstwa, przynajmniej do konca roku - krotko stwierdza Macias z Optimusa - wylaczny sprzedawca monitorow Samsung Samtron. Wedlug niego tansze modele w granicach 500 zlotych na pewno beda w ofercie jego firmy. Sytuacja na rynku przypomina ruletke, gdyz w gre wchodza duze roznice kursow. Kto we wlasciwym momencie kupi podzespoly i w rownie wlasciwym momencie je sprzeda, moze liczyc sie z niecodziennym zyskiem. Podobny dylemat maja kupujacy - - kupic teraz czy czekac. Praktyka ostatnich lat pokazuje, ze im blizej swiat Bozego Narodzenia, tym ceny bardziej ida w gore, ale jak spadna? Producenci, sprzedawcy narzekaja na rynek, to juz nie sa stare dobre lata, gdy klienci kupowali wszystko. Stanislaw M. Stanuch - ------------------------------------------------------ ____________________________________________________ SERWISOWE OPOWIESCI Po opublikowanym w 31 numerze KiB-a artykule "Pokazalo mi sie niebo" nadeslali Panstwo kolejne zabawne opowiesci. Bedziemy je drukowac. Czekam na nastepne. Niekoniecznie tylko serwisowe: mozna opisac takze swoje wesole (badz straszliwe) przygody z komputerem. Prosze o przysylanie ich pod moim adresem: D.Gut@krak.gazeta.pl Dorota Gut Dzisiaj trzy historyjki. Przyslali je panowie: Michal Przybyla, Grzegorz Mazgaj i Piotr Wojtowicz. Nie ma jak Pani Iza... To nie bedzie opowiesc serwisowa, tylko "klientowa". Firme odwiedzil Pan Magik, informatyk, w celu naprawienia programu. Po wlaczeniu komputera uslyszelismy serie krotkich piskow. Pan Magik zaczal snuc rozne teorie na temat awarii sprzetu. Pani Iza, zwykle obslugujaca komputer, podeszla i podniosla z klawiatury druga, nie podlaczona, ktora naciskala klawisze powodujac przepelnienie bufora klawiatury, czego efektem bylo popiskiwanie nieszczesnej maszyny. Komputer uruchomil sie. Tylko monitor pozostal czarny. Pan Magik zaczal sprawdzac kabelek, wlaczyl i wylaczyl monitor... i nic. Pani Iza podeszla i podkrecila jasnosc... Co tak swieci? Bielsko, rok 1994, popoludniami i wieczorami (bo firma pracuje) w pewnej firmie instalujemy siec Novell. Ostatniego dnia wszystko podlaczone, sprawdzone, dziala. Wylaczamy sprzet, gasimy swiatla w serwerowni i wychodzimy... Wychodzac jako ostatni rzucam jeszcze okiem i widze, ze jeden komputer swieci (emanuje blaskiem). Podchodze - wylacznik pstryk, pstryk - nic, dalej swieci. Wylaczam z tylu wszystkie kable - swieci... Hmmm, zaczynam wierzyc w duchy, wolam wiec kumpli. Wchodza, patrza na mnie jak na wariata i ja w tym momencie kojarze... Kolega serwisant chcial jeszcze cos poprawic w tym komputerze i zostawil zalaczona mala latarke serwisowa w srodku... PS ...postawil pozniej piwo za moj stres... Przemoczony monitor Ta historia zdarzyla sie w jednym ze sklepow komputerowych w Niemczech. Przyszedl do niego klient z mokrym monitorem w rekach. Zdenerwowany powiedzial sprzedawcy: "Zadam natychmiastowej wymiany monitora, bo ten nie nadaje sie do dalszego uzytku". Sprzedawca uspokoil klienta, ze jesli to prawda i monitor jest na gwarancji, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby go wymienic lub wyslac do naprawy. Zapytal jednak, dlaczego ten monitor jest mokry. A klient na to: - "No czys Pan nienormalny? Moj monitor pisal mi caly dzien, ze ma wirusa. A ja mam male dzieci w domu. Zeby je przed zaraza uchronic, wynioslem monitor na balkon. Nie moja wina, ze w nocy troche padalo. - ------------------------------------------------------ ___________________________________________________ Miedziaki w komputerze PROCESORY. Aluminium juz niepotrzebne Miedziane sciezki laczace ze soba tranzystory pozwola na dalsza miniaturyzacje procesorow. Wspolzalozyciel Intela Gordon Moore w roku 1965 sformulowal zasade znana dzis jako "prawo Moora". Mowi ona, ze maksymalna liczba tranzystorow, ktore daje sie upakowac w jednym procesorze, ulega podwojeniu co poltora roku. Moore nie przypuszczal nawet, ze ta zasada odpowiadac bedzie rzeczywistosci az do dzis, czyli przez ponad 30 lat. Obecnie jest jednak zdania, ze prawo to spelniane bedzie takze przez nastepne 20 lat. Mozliwe stanie sie to dzieki ciaglemu rozwojowi techniki produkcji procesorow. Szybciej liczy niz przesyla Jednym z najnowszych udoskonalen jest zastapienie aluminium, z ktorego zbudowane sa sciezki przekazujace sygnaly elektryczne w procesorze, przez miedz. Optymisci twierdza nawet, ze uzycie tego metalu pozwoli juz w najblizszych paru latach na wieksza miniaturyzacje ukladow procesora niz wynikaloby to z "prawa Moora". Nowoczesny procesor zawiera miliony miniaturowych tranzystorow (w Pentium II jest ich okolo 7,5 miliona). Wzrost liczby tranzystorow zwieksza jego mozliwosci i moc obliczeniowa. Zwiekszeniu liczby tranzystorow towarzyszy ciagla ich miniaturyzacja. Mniejsze tranzystory pracuja szybciej i zuzywaja mniej energii elektrycznej. Obecnie najszybsze procesory Intela i AMD produkowane sa w technologii 0,25 mikrona. Oznacza to, ze rozmiary najmniejszych elementow, z ktorych zbudowane sa tranzystory, wynosza jedna czwarta tysiecznej czesci milimetra. Dla porownania kartka papieru, na ktorym drukowana jest "Gazeta", jest okolo 400 razy grubsza. Jeszcze niedawno szybkosc tranzystorow byla glownym czynnikiem, ktory hamowal prace procesora. W nowoczesnych, bardzo zminiaturyzowanych ukladach wykonanych w procesie 0,25 mikrona najwiecej czasu zabiera przesylanie informacji poprzez sciezki laczace tranzystory. Dlatego IBM i Motorola jako pierwsi zdecydowali sie zastapic aluminium miedzia, ktora jest o okolo 40 proc. lepszym przewodnikiem. Problem z krzemem IBM pracowal nad miedziana technologia przez 15 lat. Oglosil jej opanowanie dopiero pod koniec zeszlego roku. Wielkim problemem byla pewna nieprzyjemna wlasciwosc tego metalu, na pierwszy rzut oka wykluczajaca wrecz jego uzycie. Otoz atomy miedzi bardzo szybko dyfunduja, czyli przechodza do krzemu zmieniajac jego wlasnosci. A krzem jest podstawowym materialem, z jakiego zbudowany jest procesor. Z tego powodu miedz byla tez dlugo uwazana jako zabojcza dla ukladow polprzewodnikowych i kazdy projektant ukladow scalonych unikal jej jak ognia. Inzynierom IBM udalo sie jednak opracowac metode, ktora pozwoli oddzielic miedziane sciezki od polprzewodnikowego podloza cienka warstwa izolatora. Nowa technika produkcji umozliwi dalsze zmniejszenie rozmiarow procesora. Wedlug informacji IBM, zastosowanie miedzi pozwoli takze polaczyc tranzystory w procesorze az szescioma (dotychczas bylo ich maksymalnie piec) warstwami sciezek, co korzystnie wplynie na szybkosc ukladu. Okazuje sie przy tym, ze koszty wytworzenia procesora z miedzia sa nawet do 20-30 proc. tansze. Obecnie IBM twierdzi, ze potrafi wytwarzac struktury o szerokosci 0,18 mikrona. Opatentowal oczywiscie swoja metode i nie planuje zezwalac innym producentom na korzystanie z nowej technologii. Ale takze AMD zamierza budowac nowy procesor K 7 wykorzystujac miedz. Produkcja tej nowej generacji procesorow odbywac sie bedzie w budowanej wielkim nakladem srodkow ultranowoczesnej fabryce w Dreznie. Pierwsze prototypy miedzianych AMD zaprezentowane beda najprawdopodobniej w przyszlym roku. W produkcji pomoze Motorola, ktora niezaleznie od IBM pracuje nad "miedzianym" procesorem. Intel juz pracuje Pierwszym dostepnym jeszcze w tym roku na rynku procesorem nowego typu bedzie procesor PPC-604 dla Maca, ktory IBM wyprodukuje w procesie 0,18 mikrona i ktory poczatkowo pracowac bedzie z zegarem 400 MHz. W przyszlym roku Big Blue planuje opanowanie technologii 0,13 mikrona i przekroczenie granicy 1 gigaherca w produkowanych na rynek procesorach. Tak szybki zegar daje procesorowi sygnal do pracy miliard razy na sekunde. Oznacza to, ze pomiedzy tyknieciami zegara procesora uplywa tylko jedna nanosekunda. Jak krotki jest to czas niech uswiadomi fakt, iz swiatlo w prozni przebiega w czasie nanosekundy jedynie 30 cm. A wiadomo, ze rozchodzi sie ono z najwieksza mozliwa w przyrodzie predkoscia. Intel na razie pozostaje przy produkcji procesorow z zastosowaniem aluminium, ale opracowywany juz teraz nowy procesor 64-bitowy, ktory firma ukrywa pod nazwa McKinley, bedzie pierwszym produktem wytworzonym przy uzyciu miedzi. Jego premiery spodziewac sie nalezy nie wczesniej niz w roku 2001. Wiele wskazuje na to, ze procesor wykonany w technice 0,13 mikrona bedzie pracowac z zegarem szybszym niz 800 MHz. Ciagle zmniejszanie rozmiarow tranzystorow i sciezek w procesorach pociaga za soba nowe trudnosci techniczne. Tak jest takze w przypadku litografii optycznej, za pomoca ktorej zaprojektowane uklady procesora przenoszone sa na krzemowy podklad. W tym procesie stosuje sie swiatlo, ktorego dlugosc fali musi byc porownywalna z rozmiarami struktur procesora. Obecnie jest to ultrafiolet. Dalsza miniaturyzacja ukladow procesora zmusi do siegniecia do jeszcze krotszego promieniowania, promieni rentgena lub bezposredniego odwzorowywania ukladow procesora za pomoca wiazki elektronow. Opanowanie kazdej z takich nowych technologii wymaga ogromnych sum pieniedzy. Nic wiec dziwnego, ze Gordon Moore sformulowal takze drugie prawo, ktore mowi, ze wraz ze wzrostem stopnia zintegrowania procesorow koszty budowy fabryki do ich produkcji gwaltownie wzrastaja. Wojciech Falecki - ------------------------------------------------------ ___________________________________________________ Multimedialne powtorki Siedem przedmiotow na jednej plytce Po wakacjach czas wziac sie energicznie do nauki. Ci, ktorzy w tym roku zdaja mature, maja przed soba rok bezustannych powtorek. Jest pare sposobow na to, by powtorki nie budzily odrazy. Jednym z nich jest korzystanie z komputerowych programow multimedialnych. Jednym z nich jest pakiet "Podreczniki" wydany przez lodzka firme Cartall. Jak dotad jeszcze nikt nie sprobowal na jednej plytce CD-ROM zmiescic komputerowych wersji podrecznikow z siedmiu przedmiotow i czterech lat szkoly sredniej. Firma Cartall to zrobila i w sumie, mimo kilku uwag, wydaje sie, ze ten pomysl sie udal. Podreczniki to zbior tworzacych logiczna calosc kilkuset stron standardu html - dokladnie takich samych jakie ogladamy podrozujac po stronach WWW w Internecie. Do uruchomienia programu potrzebna jest zwykla przegladarka internetowa Internet Explorer. Uczyc mozna sie matematyki, fizyki, chemii, biologii, geografii, historii i jezyka polskiego. Material w kazdym z tych przedmiotow zostal podzielony tematycznie zgodnie z poszerzonym programem szkoly sredniej. Mozna np. najpierw wybrac przedmiot Historia. Potem zdecydowac sie, czy interesuje nas Historia powszechna czy tez moze Historia Polski. Jezeli Polski to do wyboru jest wstepnie piec dzialow: Historia starozytna ziem polskich, Sredniowiecze, Dzieje nowozytne, najnowsze i wspolczesne. Wybieramy dalej np. Sredniowiecze. Na ekranie pojawi sie lista 15 tematow - od Powstania panstwa polskiego przez Prawa ksiazece, Kierunki polityczne Piastow, Rozbicie dzielnicowe az do wydzielonego tematu Kultura. Po wybraniu jednego z tych tematow pojawi sie kilkunasto-, czasami kilkudziesieciozdaniowy tekst wyczerpujacy temat - naturalnie w ramach programu szkoly sredniej, a o tym mozna juz dyskutowac. Teksty te w dziale Historia czesto sa wzbogacane dodatkowymi tabelkami (np. rozmieszczenie plemion praslowianskich), a w innych dzialach matematycznymi, chemicznymi badz fizycznymi wzorami oraz kolorowymi ilustracjami (np. w dziale Biologia rysunek przedstawiajacy komorkowe mitochondrium). Jest ich ponad 1100. W programie sa tez animowane komputerowe prezentacje. Mozna je ogladac wybierajac z oddzielnego glownego tematu Animacje. Jest ich w sumie 72. Mozna ogladnac komputerowa animacje przedstawiajaca np. Koloseum, Katedre Notre Dame, grod slowianski Gniezno, namnazanie wirusa, zasade dzialania radaru i magnetowidu itp. Animacje sa wzbogacone o glos lektora, ktory wyjasnia dane zjawisko. Jest to wyjatkowo cenne np. wtedy, gdy lektor wspomagany animacja tlumaczy takie rzeczy jak twierdzenie Pitagorasa, Talesa lub zjawiska fizyczne. Dla tych, ktorzy chca znalezc na plytce konkretny temat lub informacje, przygotowano dosc prosty system wyszukiwania. Mozna podac tytul jakiegos tematu, zagadnienia lub slowo kluczowe, ktore nas interesuje, a program wyswietli liste proponowanych tematow na ekranie. Cartall glosi, ze wszystkie tematy zostaly opracowane przez profesjonalistow - pedagogow. Mozna sie chyba z tym zgodzic. Podreczniki Cartalla wydaja sie programem udanym. Z pewnoscia nie zastapia klasycznych ksiazek i nauczycieli, ale jako spojne repetytorium moga okazac sie bardzo cenne. Marcin Kaczmarczyk - ------------------------------------------------------ ___________________________________________ Zamiast stosu gazet Spolki na jednej plycie Gazeta "Parkiet" wydala na CD-ROM-ie kolejny juz "Almanach Spolek Gieldowych". To pozyteczne narzedzie dla skomputeryzowanych inwestorow. Drugie wydanie almanachu "Wiosna 98" zawiera informacje od maja 1997 do kwietnia tego roku. Doskonale zastapi zbior gazet z tego czasu. Na wyrzucenie najnowszych egzemplarzy warto bedzie jeszcze poczekac. Podejmujac decyzje gieldowe trzeba w koncu uwzgledniac najswiezsze informacje. "Almanach" pozwala szybko przypomniec sobie co bylo. Z wykresem indeksow gieldowych, pokazujacych jak zmieniala sie srednia cen spolek powiazane sa informacje z tzw. otoczenia rynku - dotyczace np. zmian stop procentowych czy polityki - - ktore wplywaja na zachowanie inwestorow. W czesci "Almanachu" dotyczacej poszczegolnych spolek, z kursami powiazane sa podawane przez nie informacje o kontraktach itp. Obok wykresu, kursy podane sa w postaci notowan z poszczegolnych dni. Uzytkownik ma tez do dyspozycji informacje o wynikach finansowych i akcjonariuszach firm. Sa rekomendacje analitykow, ktorzy zalecali sprzedaz badz kupno akcji danej spolki. Pozyteczne moga byc tez informacje o prognozach zyskow. Wszystkie te dane mozna skopiowac do schowka w Windows lub wydrukowac. Gdy korzystalem z CD-ROM-u, troche brakowalo mi mozliwosci siegniecia po wykresy od poczatku notowan gieldy i danych spolek. Raport zawiera tylko informacje, ktorymi dysponuje redakcja "Parkietu", w zwiazku z tym np. w przypadku Stalexportu brakuje tzw. analizy fundamentalnej - gazeta nie miala swiezszej niz opublikowana na poprzednim CD-ROM-ie. W wydawnictwie brakuje tez informacji o NFI, ktorych akcje tez mozna kupic na gieldzie. Jednak na ich temat "Parkiet" wydaje osobny "Almanach". CD-ROM kosztuje 61 zl. Dla posiadaczy poprzedniej wersji i prenumeratorow - 35 zl. Dziala pod Windows 95. Minimalne wymagania systemowe to Pentium 90 MHz i 8 MB RAM. Przydaje sie jednak 133 MHz i 32 MB pamieci. TB ________________________________________________ Ksiezyc, ktory jest Arena FPP z Optimusa Na Arenie czyli jednym z tysiecy ksiezycow, jakie kraza wokol wielu planet calego Imperium, jest cos wiecej niz zloto. Przedstawiciele zwasnionych narodow potykali sie tutaj, az do chwili, kiedy jedna ze stron nie zostala starta w pyl. Chaos ogarnal Imperium. W wielu jego zakatkach toczone sa wojny, sily Imperium nie sa zdolne zaprowadzic porzadku, ludzkosc przypomniala sobie o Arenie. Na tym ksiezycu byc moze sa artefakty mogace przywrocic dawna swietnosc Imperium, skarby, o ktorych nawet nie snilo sie najwiekszym gwiezdnym piratom... i wiele, wiele innych przedmiotow, zagadek i niebezpieczenstw. W koncu jest to teraz miejsce, gdzie przybywa najwiecej gwiezdnych szumowin. Pierwsza polska "doomowata" gra czy jak kto woli FPP (First Person Perspective) byl Target sprzed paru miesiecy. Wszystko wskazuje na to, ze wkrotce doczekamy sie nowej gry tego typu. Bedzie to Dust (Pyl) wyprodukowany przez Optimusa Nexusa. Gra na pewno ukaze sie w czwartym kwartale tego roku, a my juz moglismy sie cieszyc pierwszymi screenami i wersja previev. W grze wcielasz sie w postac najemnika, gwiezdnego poszukiwacza przygod, ktorego los zaciagnal na Arene. Tutaj zostaniesz uwiklany w ciag wydarzen ukladajacych sie w calkiem logiczna calosc. Gra, co w przypadku tych gier jest szalenie wazne, cieszy oczy naprawde niezla grafika. Program moze pracowac w maksymalnej rozdzielczosci 640x400 pikseli z 16-bitowa palete barw. Rendering postaci moze byc realizowany programowo lub lepiej sprzetowo (karty 3Dfx). Dzieki temu na ekranie widzimy duze wyrazne postacie do odstrzalu, bardzo nastrojowe ponure wnetrza industrialnych zniszczonych kompleksow, migoczace w oddali zrodla swiatla, efekt mgly itp. Graficznie gra jest na wysokim poziomie. Trudno ja do czegos porownac. Jest to moze taki Quake 2 (troszeczke gorszy), z tym ze stylizacja graficzna bardziej przypomina niektore komiksy sciencefiction. Choc w zapowiedzi gry czytamy o wspanialej muzyce i efektach dzwiekowych (echo, poglos, "trzeci wymiar"), to jednak to co slyszymy w wersji previev jest jeszcze dalekie od idealu. Dzwiekow jest za malo i nade wszystko drazni halasliwy, ostry dzwiek podstawowego karabinu (wole cichsze bronie). Prawdziwy zachwyt wzbudza niemal stuprocentowa interaktywnosc swiata. Mozna np. strzelajac w lampy spowodowac, ze zrobi sie ciemno, mozna zestrzelic wiszacy fragment stalowej konstrukcji itp. Fajnym pomyslem jest tez standardowa na wyposazeniu kamera cyfrowa. Jest to w sumie cos co przypomina ultranowoczesna lornetke. Dzieki niej mozemy dokladnie przyjrzec sie temu co przed nami. Tworcy gry wyszli z zalozenia, ze wszyscy obsluguja juz gry typu FPP w ten sam sposob, to znaczy klawiszami kierunku poruszaja sie, a myszka obracaja glowa i karabinem. Pomysl dobry, ale wymaga pewnego treningu, a poza tym tak bardziej dla hecy niz w celach eksperymentu naukowego uruchomilem gre na notebooku z touchpadem. I co? Nic. Nie da sie sterowac szybko ruchem bohatera przesuwajac palcem po niewielkiej plytce. W grze w sumie ma byc 20 typow przeciwnikow i 10 rodzajow broni. Czy tak bedzie i jak bedzie wygladala gotowa gra, napiszemy za pare tygodni. Na razie rokowania sa pomyslne. Tytul: Dust Producent: Optimus Nexus Wydawca: Optimus S.A., tel. (018) 4440560 Wymagania sprzetowe: Pentium 133, 16 MB RAM, CD-ROMx4, SVGA 1 MB. Marcin Kaczmarczyk - --------------------------------------------------------  ------- CUT --- CUT --- CUT --- CUT --- CUT --- CUT --- CUT ------- From daemon Fri Sep 18 17:33 MET 1998 Subject: KIB: kib_nr38.txt Date: Fri, 18 Sep 1998 17:33:54 +0200 (MET DST) From: GW@Krak.Gazeta.PL (KiB ListOwner) ======================================================================== Komputery i Biuro nr 38/98 22 wrzesnia 1998 Cotygodniowy dodatek do Gazety Wyborczej (Polska poludniowa) Redaguja: Albina STEFANSKA Albina.Stefanska@kato.gazeta.pl Adresy redakcji: 43-110 Tychy, ul.Towarowa 4, tel.(+48-32)2185400, fax 2185402 31-009 Krakow, ul.Szewska 5, tel.(+48-12)231000, fax 219906 Adres e-mail do korespondencji: KiB@krak.gazeta.pl Informacje (FAQ): http://www.krak.gazeta.pl/gazeta/gazeta-faq.html Elektroniczne wydanie KiB na WWW: http://www.krak.gazeta.pl/KiB/ Opisywane programy shareware: http://www.tl.krakow.pl/gw-kib/ Aby otrzymywac KiB e-mailem, wyslij list do ListServ@uci.agh.edu.pl W _tresci_ listu: ``SUB KiB imie nazwisko''. Rezygnacja: ``SIG KiB'' ======================================================================== Dzis w numerze: Tradycjonalisci spia spokojnie PARYZ. Konferencja EUREKA '98 Latwo go zgubic W Belgii TV-Siec NAUKA. Inteligencja sztuczna i naturalna Sojusz z wrogiem WIRTUALNA GMINA. Eksperyment Microsoftu Nowy Pentium dla notebookow DRUKARKI. Premiery Lexmarka SERWISOWE OPOWIESCI Na spacer z MPManem Baza do Sieci Bezplatne uslugi i serwisy Komputerowy kurs wideo EDUKACJA. Nowy program juz dla uczniow gimnazjow Recenzja. Internetowa ksiazka teleadresowa NATO i MON bez tajemnic www zagladnij tu: Ja i komputer to jedno GRA.Horror w Londynie ======================================================================== Tradycjonalisci spia spokojnie KOLONIA. Photokina 98 - targi fotograficzne Fotografia cyfrowa nie wyprze klasycznej, przynajmniej w najblizszej przyszlosci - wynika z najwiekszych na swiecie targow fotograficznych, ktore co dwa lata odbywaja sie w Kolonii. Czym dla milosnikow komputerow jest Cebit, tym dla wszystkich interesujacych sie fotografia jest odbywajaca sie co dwa lata w Kolonii Photokina. Od 16 do 21 wrzesnia trwaly dwudzieste piate targi fotograficzne, ktore sa najwieksza impreza tego typu na swiecie. Stoiska przygotowane przez prawie 1600 wystawcow z 47 krajow odwiedzalo codziennie okolo 30 tys. osob. Tak olbrzymie zainteresowanie nie dziwi, jezeli uswiadomimy sobie fakt, ze na swiecie co sekunde wykonuje sie srednio 2 tys. 300 zdjec. Ten ogromny rynek obslugiwany jest przez setki firm od najwiekszych i znanych jak Canon, Nikon, Minolta, Kodak, Fuji czy Agfa do calkiem malych, produkujacych albumy, pokrowce na sprzet i inne akcesoria. Szybki rynek O ile jeszcze przed dwoma laty spekulowano, czy i kiedy fotografia cyfrowa wyprze klasyczna, o tyle w tym roku wystawcy twierdzili zgodnie, ze najrozsadniejsze jest laczenie zalet kazdej z tych dwoch technik. Fotografia cyfrowa przyciaga co prawda uwage mediow, ale ciagle to wlasnie klasyczne zdjecia stanowia lwia czesc obrotow firm fotograficznych. I tak zostanie w najblizszej przyszlosci. Szacuje sie, ze w roku 2000 na swiecie uzywanych bedzie okolo 830 milionow klasycznych aparatow fotograficznych, z tego 1 proc. przez zawodowych fotografow, 14 proc. przez ambitnych amatorow, 52 proc. przez przecietnych pstrykaczy, natomiast az 33 proc. stanowic beda wyposazone w film kamery jednorazowe, ktore pozostaja w laboratorium wywolujacym film. Pomimo, ze za dwa lata jedynie 3 proc. zdjec bedzie robionych kamarami cyfrowymi, a wiec droga do zdominowania przez nie masowego rynku jest ciagle jeszcze daleka, to ich sprzedaz rozwija sie niezwykle dynamicznie. W tym roku sprzedanych zostanie okolo 3,5 miliona kamer cyfrowych. Dwa lata temu bylo ich jedynie 100 tysiecy, natomiast w roku 2000 producenci przewiduja sprzedaz az 6,5 miliona sztuk. Dla amatorow i profesjonalistow Na targach pokazano wiec szereg wartosciowych amatorskich kamer cyfrowych. Potrafia one robic zdjecia o rozdzielczosci ponad miliona punktow, sa coraz latwiejsze w obsludze i kosztuja z reguly ponizej 2 tys. marek. Minolta zaprezentowala aparat Dimage EX z wymiennym modulem zawierajacym obiektyw i wyposazony w 1,5 milionow pikseli element CCD. Na razie dostepne sa dwa takie segmenty: jeden z obiektywami 7-21 mm (odpowiada to ogniskowej 38-115 mm w kamerze maloobrazkowej) oraz drugi z obiektywem szerokokatnym 5,2 mm (co jest porownywalne z 28 mm obiektywem klasycznego aparatu). Dzieki zastosowaniu wymiennych modulow bedzie mozliwe w przyszlosci wyposazenie kamery w odpowiadajace aktualnemu stanowi techniki sensory CCD. Agfa pokazala aparat cyfrowy ePhoto 1680 wyposazony w 6-krotny zoom i robiacy zdjecia z rozdzielczoscia 1680x960 punktow. Kodak zaprezentowal inteligentne kamery cyfrowe DC220 (rozdzielczosc 1 milion pikseli) i DC 260 (1,6 miliona pikseli). Wyposazone sa one we wlasny system operacyjny "FlashPoint Digital, ktory umozliwia programowanie ich w zaleznosci od potrzeb fotografujacego. Wbudowany mikrofon pozwala opatrywac zdjecia w slowne komentarze. Cena: 1800 i 2400 DM. Cyfrowe lustrzanki jednoobiektywowe naleza ciagle do bardzo drogich profesjonalnych aparatow (kosztuja 15-25 tysiecy marek). Minolta zrezygnowala z produkcji modelu RD-175, w ktorym mozna by bylo wykorzystywac obiektywy z maloobrazkowych Minolt. Zaprezentowala za to, jak na razie jedynie w gablocie za szyba, model Dimage RD-3000, ktory bedzie mogl korzystac z obiektywow rodziny Vectis czyli aparatow systemu APS Minolty. Dimage RD-3000 dostarczy zdjecia z rozdzielczoscia 2,7 miliona pikseli, a dostepna bedzie dopiero w przyszlym roku. Lustrzanka cyfrowa E3s-Nikona odstraszala swoimi rozmiarami, za to cyfrowy EOS D2000 Canona z mozliwoscia wykonywania 3,5 zdjec na sekunde robil bardzo dobre wrazenie. Bedacy juz jakis czas na rynku aparat wyposazony jest w element CCD z 2 milionami punktow, obudowe oparta na klasycznej lustrzance EOS-1N, wbudowany 1,8 calowy monitor, mikrofon i jako jeden z pierwszych zlacze IEEE1394 zwane takze FireWire, ktorym bedzie mozna przesylac zdjecia do komputera. To wszystko wazy bez obiektywu 1,65 kg. Znacznie szybciej niz kamery cyfrowe sprzedawane sa male skanery. W ubieglym roku kupiono ich 3,3 miliona, w biezacym producenci spodziewaja sie sprzedac 11,4 milionow, a za dwa lata az 24 milionow sztuk. Jak widac, na razie uzytkownicy wola uzyskiwac cyfrowe zdjecia skanujac papierowe odbitki. Ta droga jest tansza i okazuje sie, ze to wlasnie skaner bedzie w najblizszych latach odgrywal glowna role w cyfrowej obrobce obrazow przez nieprofesjonalnych uzytkownikow. Nowym trendem propagowanym przez producentow filmow Fuji, Canona i Agfe byly uslugi fotograficzne oferowane poprzez Internet. Uzytkownik przekazuje cyfrowe zdjecia poprzez siec do komputera firmy, ktora przesyla mu poczta gotowe papierowe odbitki wykonane na wysokiej jakosci drukarce. Japonia w czolowce Mocno reklamowany przed dwoma laty system APS (Advanced Photo System) jest odmiana fotografii klasycznej. Kaseta z filmem APS wkladany jest do kamery w podobnie prosty sposob jak bateria. Fotografujacy moze wybierac pomiedzy trzema formatami zdjec. Na znajdujacej sie na kliszy warstwie magnetycznej mozna zapisywac dodatkowe informacje o wykonanym zdjeciu. Obecnie 4 proc. sprzedawanych filmow nalezy do tego nowego formatu. Za 5 lat ma ich byc 20 proc. Za to sprzedaz aparatow APS juz teraz rozwija sie bardzo dobrze. W Japonii prawie co drugi sprzedawany aparat jest typu APS, w Europie Zachodniej i USA co piaty. Szeroko reklamowana na Photokinie byla zaprezentowana przez Nikona lustrzanka jednoobiektywowa APS Pronea S. Lekka, mila i zdaniem producenta nie ustepujaca jakoscia "prawdziwym" lustrzankom Nikona. W zestawie z dwoma zoomami z nowej serii IX-Nikkor 1:4-5,6/30-60 i 1:4,5-5,6/60-180 Pronea S kosztuje w Niemczech 1100 DM. Sony pokazal pierwsza cyfrowa kamere wideo wielkosci walkmanna. Wyposazona w obiektyw zoom i wbudowany kolorowy monitor, LCD DCR-PC1 umozliwia stosowanie szeregu efektow specjalnych. Pozwala na rejestracje do 170 minut filmu. Nie zabraklo tez nowosci wsrod klasycznych aparatow maloobrazkowych. Miedzy innymi Canon zaprezentowal profesjonalna lustrzanke EOS 3, a Minolta przeznaczona takze dla zaawansowanych zawodowcow Dynax 9. Goscie tegorocznego Photokina z zainteresowaniem ogladali tez nowe, blekitne komputery Apple iMac, ktore wykorzystano na wielu stoiskach. Wojciech Falecki (Kolonia) _________________________________________________________________ - ------------------------------------------------------ Narodziny nowego IBM? PARYZ. Konferencja EUREKA '98 Marzenia Billa Gatesa spelnily sie. Dzieki porozumieniu z Compaqiem, systemy uniksowe beda o wiele lepiej wspolpracowaly z Windows NT. Pozwoli to stosowac system Microsoftu wszedzie tam, gdzie do tej pory nie chciano o nim slyszec. Po wchlonieciu Tandem i Digital - Compaq wyraznie dazy do tego, aby stac sie drugim IBM. Porozumienie Compaqa z Microsoftem ogloszono podczas jednej z najwazniejszych konferencji uniksowych - EUREKA, ktora odbyla sie w ubieglym tygodniu w Paryzu. Konferencja jest doskonalym polem wymiany doswiadczen pomiedzy uzytkownikami systemow uniksowych i swiatem pecetow. NT zmienia uniksa Najwiekszym wydarzeniem tegorocznej edycji, bylo wspomniane porozumienie pomiedzy Microsoftem a Compaqiem. Dzieki temu, jak obrazowo w jezyku komputerowym wyrazil to John Rose - - Unix bedzie "NT friendly". Najprosciej rzecz ujmujac, chodzi o to, aby wprowadzic do uniksa niektore z technologii opracowanych przez Microsoft, umozliwiajac tym samym lepsze wspoldzialanie obydwu systemow. Compaq zdecydowal sie, ze uzytkownicy Digital Unix beda mogli uzywac Microsoft Component Object Model, Active Directories i przetwarzania transakcji. Niektore z tych technologii beda rowniez wprowadzone do OpenVMS i platformy NonStop, ktorej tworca Tandem rowniez nalezy do Compaqa. Gdzie dwoch sie bije... Porozumienie jest efektem nowej strategi Compaqa. Zaklada ona przeksztalcenie firmy z producenta pecetow, w posiadajaca wszelkie mozliwe rozwiazania - poczawszy od komputerow biurkowych, skonczywszy na specjalistycznych uslugach i systemach typu mainframe. Przedstawiciele Compaqa twierdza, ze klienci chca, aby mogly wspolpracowac ze soba obecnie uzywane systemy np. Digital Unix jak i nowe - Windows NT. To wlasnie ma im umozliwic zawarte porozumienie. Najwiekszym wygranym bedzie najprawdopodobniej Gates, ktorego system zostal w ten sposob nobilitowany. W kuluarach konferencji powaznie zastanawiano sie, czy "przyjazn" z NT nie konczy sie "balkanizacja" uniksow, ktore przestana byc ze soba kompatybilne. Chcemy byc numer 1 Analitycy podkreslaja, ze obecne dzialania Compaqa mozna bylo przewidziec, bo praktycznie nie mial on wyjscia. Choc finansowo stoi bardzo dobrze, to w gruncie rzeczy, gdyby nie zakup Digitala i Tandem, za kilka lat mialby powazne problemy. Zarowno Digital jak i Compaq byly w trudnej sytuacji. Pierwszy mial doskonale technologie oraz pustki w kasie, drugi natomiast mial pieniadze, ale brak mu bylo wysokiej jakosci technologii i uslug. Digitala kupiono dlatego, ze mial doskonaly 64 bitowy Unix oraz rowniez 64-bitowy procesor (Alpha). Waznym argumentem byly tez oferowane przez te firme uslugi integracyjne. To dzieki nim Compaq potrafi praktycznie wszedzie rozwiazac problemy zwiazane z nowym stuleciem. "Nowy" Compaq jest obecnie w doskonalej sytuacji. Systemy 64-bitowe, ktore sa przyszloscia, firma ta ma juz od dawna. Faktem jest, ze nadal brakuje dla nich aplikacji, ale jest to tylko kwestia czasu. Konkurencja jest daleko w tyle: Intel nadal opoznia premiere Merceda, podobnie jak Microsoft - - Windows NT 5.0, ktory bedzie 64-bitowy. Novell, o ktorym jest obecnie bardzo glosno i ktory jest powaznym partnerem Compaqa bedzie tracil rynek, szczegolnie gdy pojawia sie 64-bitowe NT (Netware jest 32-bitowy). Compaq jest obecnie najwiekszym producentem pecetow na swiecie. Po wchlonieciu obydwu firm stal sie rowniez praktycznie jedynym, ktory dostarcza dzis, sprzet i oprogramowanie, ktore bedzie mozna wykorzystywac "jutro". Czy wykorzysta swoja szanse, czas pokaze. Stanislaw M. Stanuch - ------------------------------------------------------ _____________________________________________________________ Latwo go zgubic Nowosci IBM zaprezentowal najmniejszy na swiecie dysk twardy, ktory ma talerz wielkosci duzej monety. Wazy mniej niz bateria typu "paluszek", a mozna na nim przechowywac ponad 230 razy wiecej danych niz na dyskietce. Mikrodysk IBM do przechowywania informacji wykorzystuje takie same technologie, jakie stosowane sa w dyskach twardych. Ma 4,3 na 3,6 na 0,5 cm i wazy 20 g. Mimo tego miesci do 340 megabajtow (MB) danych. Tak maly dysk zmiesci sie wg IBM nawet w urzadzeniu wielkosci zegarka na reke. Moze to byc podreczny kalendarz i osobista ksiazka telefoniczna w jednym. Coraz wiecej jest urzadzen, w ktorych moze byc wykorzystany tak niewielki nosnik. To cyfrowe aparaty fotograficzne i kamery wideo MPEG, podreczne pecety, a takze chocby bogato wyposazone telefony komorkowe. Mikrodysk ma jeden talerz. Na centymetrze kwadratowym nosnika zapisuje ponad 465 milionow bitow. Kreci sie z predkoscia 4500 obrotow na minute. Urzadzenie trafi na rynek w polowie 1999 roku. tb - ------------------------------------------------------ - -_______________________________________________ W Belgii TV-Siec Internet telewizyjny Belgowie beda mogli ogladac strony WWW w swoich telewizorach. Narodowy operator telekomunikacyjny Belgacom podpisal kontrakt z nalezaca do Oracle i Netscape firma Network Computer. Bedzie oferowal przystawki wyposazone w oprogramowanie TV Navigator pozwalajace na korzystanie z uslug interaktywnych. W projekcie pilotazowym z uslugi CyberTV korzysta juz 300 klientow. W styczniu przyszlego roku Belgacom chce zaoferowac usluge wszystkim swoim abonentom (4,8 mln linii). Po podlaczeniu przystawki do linii telefonicznej uzytkownik bedzie mogl ogladac strony WWW, wysylac poczte elektroniczna, a takze, dzieki specjalnym dodatkom, w bezpieczny sposob korzystac z dostepu do rachunku bankowego. tb - ------------------------------------------------------ _________________________________________________________ - -----Microsoft tropi slimaki NAUKA. Inteligencja sztuczna i naturalna - ------------------------------------------------- Czy morski slimak jest rownie sprytny jak pasikonik? To pytanie zaprzata ostatnio glowy naukowcow z osrodka badawczego Microsoftu oraz biologow z uniwersytetu stanu Waszyngton. Firma z Redmond nie zmienila swojego profilu. Nadal produkuje programy komputerowe. Slimakami zainteresowala sie z tego samego powodu. Ich dokladniejsze poznanie ma pomoc w zaprojektowaniu lepszych interfejsow i "inteligentnych" systemow komputerowych. Punktem wyjscia obecnych badan byly eksperymenty z konikami polnymi. Przeprowadzil je biolog, profesor Malcolm Borrows. Interesowalo go, jak dziala mozg owada. Stwierdzil, ze w czasie marszu przekazuje on do konczyn sygnaly odnosnie tego, czego powinny sie spodziewac w dalszej drodze. Mozg i system nerwowy nie koncentruje sie wiec na tym zagadnieniu przez caly czas - moze skupic sie na innych zachodzacych w poblizu ciekawych zjawiskach. Do bardziej szczegolowego poznania tego mechanizmu naukowcy wybrali slimaki morskie. Metoda ich badania jest nowatorska. Slimakom zostana wszczepione mikroprocesory. Beda one rejestrowac i gromadzic dane o zachowaniu stworzen. Jak przewiduja naukowcy, w ciagu tygodnia bedzie mozna zebrac do 64 MB danych. Analiza danych zajmie sie dr Eric Horvitz, szef zespolu Microsoftu, badajacego mechanizmy uczenia sie, wnioskowania i podejmowania decyzji przez systemy komputerowe. Za budowa mikroprocesora odpowiada specjalista w tej dziedzinie, dr Chris Diorio. Operacje wszczepienia ukladu slimakowi przeprowadzi biolog, dr Dennis Willows. Z punktu widzenia informatykow kluczowym problemem jest to, w jaki sposob stworzenie decyduje, co jest godne uwagi, a czym nie warto sie interesowac. Zwlaszcza, na jakiej podstawie eliminuje bezuzyteczne dla siebie informacje. Jak to mozna wykorzystac? Chocby do zaprojektowania "inteligentnej" internetowej przegladarki. Takiej, ktora po sciagnieciu strony przewidzialaby, w jakie odnosniki uzytkownik dalej bedzie sie zaglebial i automatycznie sciagalaby je do pamieci cache. Uzytkownik nie musialby wiec czekac pozniej na jej "zaladowanie". Albo inny przyklad. Wyposazony w inteligencje konika polnego lub slimaka system moglby przesylac do "odnozy" komputera (to jest mikrofonu, kamery wideo itp.) sygnaly odnosnie tego, na co trzeba zwrocic uwage, a co mozna pominac. Odnoza" nie przesylalyby dzieki temu do procesora (sztucznego odpowiednika mozgu) masy niepotrzebnych informacji. Biolodzy tez na tym skorzystaja. Dowiedza sie wiecej o tym, jak "mysla" - rozumuja i wnioskuja - owady. Projekt zrodzil sie w sierpniu, podczas spotkania biologow i komputerowcow . Mialo ono miejsce w ramach organizowanego wspolnie przez University of Washington i Microsoft tzw. Letniego Instytutu Badawczego. Dziala on od dwoch lat, stwarzajac okazje do spotkan miedzy specjalistami od technologii komputerowych a naukowcami zajmujacymi sie innymi dziedzinami wiedzy. Dorota Gut - ------------------------------------------------------ _______________________________________________________ Sojusz z wrogiem Porozumienia Produkowana przez Microsoft przegladarka Internetu Explorer bedzie za darmo dolaczana do produktow Novella - ustalily firmy. Nabywcy systemu NetWare, beda dostawali teraz dwie darmowe przegladarki: Navigatora Netscape, jak dotychczas, i Explorera. To sensacja - Microsoft jest powaznym konkurentem Novella na rynku systemow operacyjnych dla sieci. Novell natomiast jest uwazany za czlonka antymicrosoftowej koalicji, do ktorej nalezy m.in. Netscape i Oracle. Producent NetWare twierdzi, ze porozumienie nie wplynie na jego stosunki z Netscape. Tlumaczy, ze jego oprogramowanie i tak bardzo czesto wspolpracuje z Windows Microsoftu w sieciach komputerowych. To pierwsza umowa licencyjna miedzy firmami od wielu lat. Novell zdradza, ze to nie koniec wspolpracy,Sojusz z wrogiem Porozumienia ale nie ujawnia zadnych informacji na temat innych negocjacji. Firma przypomina, ze ma kilka rozwiazan pozwalajacych na lepsze wykorzystanie programow Microsoftu. Np. uslugi katalogowe NDS dla sieci Windows NT ulatwiaja zarzadzanie ich zasobami. Najnowsza wersja programu nie wymaga juz kupowania serwera systemu NetWare. Porozumienie pozwala Novellowi na dystrybucje calego zestawu programow zwiazanego z Explorerem - m.in. sluzacego do obslugi poczty Outlook Express. Producent NetWare ma dla niego konkurencyjny produkt i nie wiadomo jeszcze, czy rowniez bedzie go rozprowadzac. TB - ------------------------------------------------------ _____________________________________________________ www.cyberraszyn WIRTUALNA GMINA. Eksperyment Microsoftu Wszystko zaczelo sie od komputera znalezionego w gabinecie po pierwszym sekretarzu. Teraz dzieki wspolpracy z Microsoftem Raszyn stanie sie pierwsza w Polsce wirtualna gmina. Zakupy w hipermarkecie - przez komputer. Zalatwianie spraw urzedowych - przez komputer. Nauka - przez komputer. W Raszynie polski oddzial komputerowego giganta - firmy Microsoft - - chce zrealizowac program "Wirtualna gmina". Tak sie zaczelo Dlaczego wlasnie Raszyn? Bo gmina ta pala miloscia do komputerow, odkad nastal samorzad. - Pierwszy komputer znalezlismy w gabinecie po pierwszym sekretarzu. Ja bylem po matematyce teoretycznej. I tak sie zaczelo - wspomina z rozczuleniem Henryk Michalowski, gminny informatyk. Samorzadowcy zdecydowali: komputeryzujemy urzad. Byla stosowna uchwala i co roku pieniadze w budzecie. Teraz w komputerze jest wszystko - od planow zagospodarowania gminy po ewidencje gruntow. Wyszukanie kazdej potrzebnej informacji trwa moment. - - Dzieki temu wylapalismy wszystkich zalegajacych z oplatami, ktorzy umkneli papierowej ewidencji. Teraz blagaja, aby im platnosci z odsetkami rozlozyc na raty - chwali sie wojt Raszyna Janusz Rajkowski. Wszystko wirtualne Wyjatkowosc Raszyna dostrzegl Microsoft. Zaproponowal mu realizacje programu "Wirtualna gmina". Skomputeryzowani raszynianie beda mogli korzystac z ok. 20 roznych uslug. W wirtualnej bibliotece odnajda katalog ksiazek, a czesc ze zgromadzonych dziel beda mogli przeczytac na ekranie. Uczniowie beda mieli dostep do znajdujacych sie na gminnym serwerze multimedialnych programow edukacyjnych. Nic tez nie stoi na przeszkodzie, by powstala wirtualna szkola - - nauczyciele i uczniowe pozostana w domu, przed ekranami komputerow! W to jednak gminny informatyk juz nie wierzy. Komputer ulatwi takze raszynianom kontakt z urzednikami. W gminie powstanie "wirtualny ratusz": nie ruszajac sie z domu, kazdy zalatwi sprawe urzedowa. Jak? Na ekranie komputera pokaze sie trojwymiarowy obraz wnetrza ratusza. Poslugujac sie komputerowa myszka, interesant wejdzie do pomieszczen stosownego wydzialu. Przy zdjeciu kazdego z urzednikow znajdzie sie informacja, czym sie on zajmuje. Raszynianin wysle do urzednika elektroniczny list albo porozmawia z nim na zywo, dzieki wideokonferencji. W planach - retransmisje posiedzen rady i mozliwosc przeslania swoich komentarzy i sugestii. Kazdy uzytkownik komputera otrzyma karte procesorowa, pelniaca funkcje elektronicznej portmonetki i adres poczty elektronicznej. Spora czesc uslug bedzie oplacana w ramach abonamentu. Cena bylaby nizsza niz oplata za telewizje kablowa. Za niektore wygody, np. wirtualna wypozyczalnie, ktora przesle film na ekran komputera, trzeba bedzie placic dodatkowo. Do kiosku po nauke Program ma byc wprowadzany stopniowo. Najpierw pojawia sie w miejscach publicznych tzw. kioski multimedialne. W nich mieszkancy beda poznawac szczegoly komputerowej rewolucji i oswajac sie z technologia. Pozniej kazdy bedzie mogl - na preferencyjnych warunkach - - kupic wlasny multimedialny komputer. - Cene tak sie skalkuluje, ze bardziej bedzie sie oplacac kupno nowego komputera niz ulepszenie starego. Oplate da sie zreszta rozlozyc na raty - tlumaczy Albert Borowiecki z polskiego oddzialu Microsoftu, kierujacy przedsiewzieciem. Z technologicznego punktu widzenia przedsiewziecie mozna zrealizowac w kilka miesiecy. Powodzenie planow zalezy od bankowego kredytu dla gminy. Microsoft prowadzi w tej sprawie zaawansowane negocjacje z bankiem, ktorego nazwy nie chce na razie ujawniac. Zeby program wypalil, potrzeba tez wspolpracy Telekomunikacji. A Telekomunikacja - jak kazdy kolos - decyzje podejmuje wolno i bez zapalu. Stanislaw M. Stanuch, Dariusz Bartoszewicz - ------------------------------------------------------ ___________________________________________________________ Nowy Pentium dla notebookow Intel zaprezentowal kolejny, nowszy i jeszcze szybszy procesor Pentium II przeznaczony dla przenosnych komputerow. Pracuje z zegarem 300 MHz. Procesor rozni sie od zwyklych Pentium II, ktore pracuja w domowych komputerach, wielkoscia obudowy i przede wszystkim zuzyciem pradu. W najbardziej energooszczednym trybie pracy zuzywa jedynie 0,4 W energii. W normalnym stanie potrzebuje natomiast 9 watow. Nowy procesor ma te sama architekture i obudowe jak przedstawione w kwietniu wolniejsze egzemplarze Pentium II dla notebookow w wersjach 233 i 266 MHz. Podobnie jak one wykonany jest w technologii 0,25 mikrona i pracuje z zewnetrznym zegarem 66 MHz. Za to wymagane do pracy napiecie udalo sie obnizyc z 1,7 V do 1,6V. Pozwoli to oszczedzac akumulatory komputera. Procesor jest juz na rynku i kosztuje przy zakupie 1000 sztuk, w zaleznosci od typu obudowy, od 637 dolarow do 715. Wojciech Falecki Kolonia - ------------------------------------------------------ ___________________________________________________ Tansze drukowanie DRUKARKI. Premiery Lexmarka Lexmark zaprezentowal w Polsce nowe drukarki - trzy atramentowe i jedna kolorowa, laserowa. Wszystkie sa kontynuacja poprzedniej linii produktow firmy. Roznia sie od nich kilkoma parametrami technicznymi oraz oczywiscie cena. Lexmark 1100 jest nastepca modelu 1000 - jedyna obecnie drukarka atramentowa z jednym kardridzem. Istotna nowoscia jest odbiornik papieru - rzecz, o ktora upominali sie uzytkownicy. Zupelnym novum jest Lexmark 3200, ktory kontynuuje linie bardzo popularnych modeli 5000. W drukarce tej do minimum sprowadzono obsluge. Nawet taka czynnosc, jak wymiana kardridza, dzieje sie prawie automatycznie. Co jednak wazniejsze, zmieniono sposob przechodzenia papieru. Obecnie strony doslownie przechodza przez drukarke, dzieki czemu mozna np. drukowac na grubych kartkach, a takze na tzw. wstedze. Tradycja stalo sie juz dolaczanie oprogramowania. W przypadku 3200 jest to Micrografx Draw z biblioteka kilkudziesieciu tysiecy czcionek, grafik itp. Najwazniejsza informacja jest jednak cena: tylko 710 zl. Jest to pierwsza tak tania drukarka o mozliwosciach druku fotorealistycznego (druk zdjec). Kolejne modele to Optra 40 i OptraColor 1200. Pierwsza to sieciowa drukarka atramentowa. Mozliwe jest podlaczenie jej do sieci komputerowej, ktora widziec ja bedzie jak kazde sieciowe urzadzenie. Drugi model to kolorowa drukarka laserowa, ktorej swiatowa premiera odbyla sie w maju. Nowe produkty, a przede wszystkim ich ceny sa jednym z etapow kolejnej ofensywy Lexmarka zarowno na swiecie, jak i w Polsce. Podkreslali to przybyli na konferencje przedstawiciele Lexmarka. - Europa jest najszybciej rozwijajacym sie rynkiem na swiecie, a Polska jest drugim po ogromnej Rosji rynkiem w Europie (dla Lexmarka - przyp. red.) - stwierdzil Renaud Deschamp - - szef marketingu z paryskiej centrali. Doskonale obrazuja to liczby. W zeszlym roku sprzedaz drukarek atramentowych Lexmarka w naszym kraju wzrosla o 37 proc. Firma posiada blisko 20 proc. polskiego rynku "plujek". Ale depcze mu po pietach Canon (18,1) i Epson (2,2). Niekwestionowanym liderem jest HP. Wlasnie agresywna polityka cenowa i zmieniony nieco marketing maja za cel dalsze zwiekszenie udzialu na rynku. Nowy szef polskiej filii - Andrzej Zelek, ktory zastapil na tym stanowisku Marka Zegartowskiego zapowiedzil, ze firma bedzie miedzy innymi wysylac klientom na ich zadanie probki wydrukow - - po to, aby mogli sie naocznie przekonac o jakosci produktow. Zmiany byly konieczne, bo rynek sie zmienia. Drukarki atramentowe z technologicznego punktu widzenia osiagnely praktycznie szczyt swoich mozliwosci. Nowym trendem sa wlasnie kolorowe drukarki laserowe. W przeciagu roku ceny tych urzadzen drastycznie spadly i najprawdopodobniej w najblizszym czasie w wielu biurach zastapia "plujki". Na agresywne poczynania Lexmarka nie mogl obojetnie patrzec HP. Chociaz firma ta jest nadal niekwestionowanym liderem, to jednak utrata w przeciagu trzech lat blisko 20 proc. rynku musiala spotkac sie z reakcja. HP zastosowalo te sama bron co Lexmark, obnizajac i to znacznie ceny. Obydwie firmy maja bardzo dobre technologie i wymuszone przez rynek niskie ceny produktow. Rozni je jednak wiele. Klienci HP skarza sie na przyklad na serwis - do niedawna byl tylko jeden w Warszawie. Gdy urzadzenie Lexmarka sie zepsulo, klient po prostu dzwonil na odpowiedni numer serwisu i jesli pracownik stwierdzil, ze jest to rzeczywiscie awaria - - wysylal poczte kurierska, ktora odbierala i przywozila z naprawy urzadzenie. smsTansze drukowanie ----------------------------------------------- Dymo 9000 przeznaczona jest do tworzenia oraz drukowania profesjonalnych samoprzylepnych znakow i etykiet do domu, biura, sklepu, hurtowni czy warsztatu. Nie Opisany znaczy uporzadkowany Drukarka Esselte Dymo 9000 oznaczone stosy segregatorow, pudel, liczne szuflady czy jednakowe szafki to prawdziwa zmora biur, hurtowni i magazynow. Codziennie wiele cennego czasu trzeba stracic, sprawdzajac po raz kolejny te same miejsca w poszukiwaniu dokumentow. Mozna wprawdzie recznie opisywac ich zawartosc, ale wtedy chaos zamieniamy na brzydote. Na takie dylematy najlepszym wyjsciem moze byc drukarka Dymo 9000. Estetyczna i niezbyt duza (340 x 190 x 90 mm, waga 1500 g), potrafi nadrukowywac napisy, znaki i obrazki na tasmach samoprzylepnych. Drukarka posiada praktyczna klawiature typu QWERTY (68 klawiszy), ktora pozwala na samodzielne tworzenie i drukowanie etykiet bez koniecznosci wspolpracy z komputerem. Wzor etykiety przed wydrukowaniem mozna obejrzec na cieklokrystalicznym wyswietlaczu LCD o wymiarach 76 x 36 mm. Dodatkowo urzadzenie moze byc podlaczone do komputera stacjonarnego PC za pomoca zlacza szeregowego. Dolaczone jest tez specjalne oprogramowanie Dymo Label Software V 2.0 dla Windows. Dzieki niemu mozna wykonywac jednoczesnie kilka projektow etykiet na monitorze komputera. Drukarka wraz z oprogramowaniem tworzy zestaw oferujacy bardzo bogate mozliwosci wydruku. Umozliwia m.in.: - wykorzystanie do projektow kilkudziesieciu gotowych znakow i symboli pogrupowanych tematycznie; - tworzenie napisow za pomoca osiemnastu rozmiarow czcionek (o szesciu roznych dlugosciach i trzech szerokosciach) i dwoch krojow pisma: Helvetica i Times; - kompleksowa obrobke napisow - pismo moze byc bowiem wytluszczone, pochylone, pionowe, obrysowane, podkreslone i z cieniami; - rozmieszczenie napisu w maksymalnie szesciu liniach; - automatyczne wyrownywanie tekstu do prawej, srodka lub lewej strony; - sukcesywne numerowanie etykiet i ustalanie ich dlugosci; - tworznie wlasnych symboli i znakow lub importowanie ich z innych programow; - same napisy mozna umiescic w jednym z szesciu rodzajow ramek, poczawszy od zwyklych prostokatnych do fantazyjnych z ornamentami; Dymo 9000 ma takze rozbudowane funkcje do znakowania produktow szescioma rodzajami kodow kreskowych (EAN-8, -13, UPC-A, - -E, KOD 39, KOD 128). Nie potrzeba wiec kupowac dodatkowego urzadzenia do znakowania. Wydruk (w osmiu kolorach) wszelakich etykiet i kodow paskowych odbywa sie na tasmach poliestrowych o wymiarach 6, 12, 19, 24 mm (w trzech kolorach). Etykiety sa nacinane, co znacznie ulatwia odklejanie znaku z tasmy. Mozna tez skorzystac z drukarki laserowej i drukowac na trwalych i wodoodpornych etykietach o roznych ksztaltach i rozmiarach, az do formatu A4. Drukarka moze sie przydac nie tylko w biurze. W branzy teleinformatycznej wykorzystac ja mozna przy oznaczaniu kabli i elementow sieci komputerowych, a w domowym warsztacie do oznaczania skrzynek z narzedziami. MR - ------------------------------------------------------ __________________________________________________________ SERWISOWE OPOWIESCI Po opublikowanym w 31 numerze KiB-a artykule "Pokazalo mi sie niebo" nadeslali Panstwo kolejne zabawne opowiesci. Bedziemy je drukowac. Czekam na nastepne. Niekoniecznie tylko serwisowe: mozna opisac takze swoje wesole (badz straszliwe) przygody z komputerem. Prosze o przysylanie ich pod moim adresem: D.Gut@krak.gazeta.pl Dorota Gut Dzisiejsze historyjki nadeslali internauci: Jaxon i Marcin. Wystarczy enter Po poleceniu uruchomienia komputerow jedna studentka nieruchomo wpatruje sie w ekran. Po moim pytaniu "Czy Pani zamierza uruchomic komputer sila woli?" nadal nie reaguje. Zadaje wiec pytanie fundamentalne: "Czy Pani wie, jak uruchomic komputer?". Obrazona studentka odpowiada: "Oczywiscie, trzeba nacisnac enter!". Rusz reka Na testowe pytanie, jak mozna zmienic predkosc dzialania myszy na ekranie, student napisal: "By moving your hand faster" (trzeba szybciej ruszac reka). Szybsza od huraganu Ucze studentow formatowania dyskow. Na przyklad, mowie, jesli z jakichkolwiek powodow, o ktorych pozniej, chcieliby Panstwo sformatowac dysk twardy C, nalezy wykonac nastepujaca komende - tu podaje komende. Oczywiscie, dodaje, pod zadnym pozorem nie nalezy wykonywac tej komendy na tych komputerach. Tu pisk - jedna studentka byla szybsza od huraganu i dysk sformatowala. (Notabene, po latach owa studentka zostala moja zona i ma komputery w malym palcu.) Gdzie ten papier? Pewnego dnia podczas przerwy miedzylekcyjnej rozmawiaja "komputerowcy" i laicy. Znawca tematu oznajmia, ze zakupil modem wewnetrzny z faksem. Zdziwiony laik pyta: "A jak ty bedziesz do srodka komputera wsadzal papier do faksu ?".-------- _____________________________________________ Na spacer z MPManem Na targach Cebit Home w Hanowerze koreanska firma Saehan Information Systems zaprezentowala przenosny odtwarzacz nagran w MP3 - popularnym w Internecie formacie cyfrowego zapisu muzyki. MPMan ma wielkosc zapalniczki. Potrafi dekodowac muzyke zapisana w standardzie MP3. Piosenki magazynowane sa w pamieci Flash podtrzymywanej przez baterie (po ich wyczerpaniu pamiec zostaje zresetowana). MPMan odgrywa muzyke na takiej samej zasadzie jak komputer domowy - dzwiek zapisany w pamieci ulega dekompresji podczas odtwarzania dzieki zastosowaniu specjalnego procesora. Urzadzenie jest dostepne w dwoch wersjach: pierwsza, wyposazona w 32 MB pamieci, potrafi zapisac 30 minut muzyki; druga, z 64 MB pamieci, jest w stanie pomiescic godzinne nagranie. Przewidywane ceny: odpowiednio 300 i 500 dolarow. Cezary Kramp Wiecej informacji: http://www.mpman.comNa spacer z MPManem - ------------------------------------------------------ __________________________________________________________ Baza do Sieci Nowy pomysl Oracle Najnowsza wersja bazy danych firmy Oracle bedzie miala w nazwie literke "i". Zostala specjalnie dostosowana do potrzeb pracy w Internecie. Po komputerze iMac firmy Apple, baza Oracle 8i, to kolejne rozwiazanie informatyczne scisle zwiazane z ogolnoswiatowa siecia. Tym razem przeznaczone dla korporacji. Baza ma ulatwic udostepnianie informacji na stronach WWW i pomoc we wdrozeniach elektronicznego handlu. Juz dzis Oracle twierdzi, ze jego bazy obsluguja 70 procent stron zajmujacych sie handlem w Sieci. Korzystaja z nich jego prawdziwi liderzy: ksiegarnia Amazon.com, producent komputerow Dell i sprzetu sieciowego - Cisco. Wykorzystuje sie ja tez do publikowania informacji. Robi to np. siec CNN. Zeby uzywac oprogramowania do pracy w Internecie, firmy te musialy je odpowiednio adaptowac. Baza 8i zostala wyposazona w dodatkowe narzedzia, ktore to ulatwiaja. Rozumie ona internetowe protokoly - jezyki, ktorymi porozumiewaja sie komputery w Sieci. Pozwala na przechowywanie i uruchamianie programow jezyka Java, ktory jest coraz bardziej popularny w Sieci. Ma rowniez zdolnosci do przechowywania i prezentacji roznorodnych rodzajow danych: tekstu, obrazu i dzwieku wchodzacych w sklad stron WWW. Baza moze obslugiwac miliony uzytkownikow i przechowywac terabajty danych - podaje Oracle. Na europejskiej premierze bazy Mark Jarvis, wiceprezes marketingu Oracle powiedzial agencji Reuters, ze w ocenie firmy, handel elektroniczny bedzie wzrastal o okolo 200 procent rocznie. Nie bedzie jednak wiazal sie ze sprzedaza detaliczna, ale z kontaktami miedzy firmami. Ale baza ma jeszcze drugie dno. W ocenie pisma "Infoworld" jej wprowadzenie jest ruchem wymierzonym w dominacje Microsoftu na rynku oprogramowania. Jedno z narzedzi, w ktore zostanie wyposazona - iFS (Internet File System) - ma zmniejszyc znaczenie systemow operacyjnych. Dzieki niemu baza 8i bedzie mogla dawac uzytkownikom dostep do plikow w sieciach komputerowych. Obecnie 8i jest w fazie testow. Dostepna bedzie pod koniec roku. W zakonczonym w sierpniu kwartale Oracle mialo obroty wartosci 1,7 mld dolarow, o 28 proc. wieksze niz rok temu. W Polsce firma wzrosla o 52 procent przekraczajac plan o 10 proc. Zysk korporacji wzrosl o 30 proc. do 195 mln dolarow. Jesli jednak uwzglednic wydatki na zakupy firm Treasury Services i Navio Communications, wyniosl tylko 8 mln USD. Sprzedaz baz danych wzrosla o 25 procent do wartosci 1,3 mld dolarow. To pozwala Oracle utrzymac pozycje najwiekszego dostawcy baz na swiecie. Sprzedaz aplikacji i uslug wzrosly o 37 procent do pol mld dolarow. - ------------------------------------------------------ TB ___________________________________________________________ Szczesciu trzeba dac szanse Bezplatne uslugi i serwisy Czy wpadloby Wam do glowy, aby szukac strony, gdzie ktos probuje zgadnac liczby z totolotka? Adres takiego wlasnie serwisu, przyszedl do mnie poczta elektroniczna. Maniakow gier liczbowych ucieszy zapewne serwis oferujacy prognozy szczesliwych trafien. Przyda sie on zarowno tym, ktorzy okazjonalnie graja w rozne lotki, jak i "profesjonalistom", korzystajacym z systemow, ktore na podstawie skomplikowanych obliczen zwiekszaja mozliwosc wygranej. Bardzo przydatna rzecza jest teoretyczna czesc strony, gdzie jasno objasniono systemy gier liczbowych. Sa tez linki do programow ulatwiajacych zycie. Niestety te ostatnie, choc tanie, nie sa juz za darmo. >www.webmedia.pl/intjrk/prognoza< Kazdy kto ma wlasna strone WWW chcialby wiedziec jak najwiecej o tych, ktorzy ja odwiedzaja. Stad taka popularnosc systemow analizujacych wszystkie mozliwe informacje o stronach i odwiedzajacych. Oprocz podstawowych danych jak np. liczba osob, ktore sie polaczyly z nasza strona, oferuja one rowniez wiele innych np. z jakich miejsc doszli do naszej strony - ciekawe dla ogloszeniodawcow, jak dlugo byli, czy przegladali tylko jedna strone czy tez kilka. Wada takich serwisow jest fakt, ze niezbedne jest umieszczenie na swojej stronie - niewielkiego, ale zawsze, banera reklamowego. W Polsce bardzo popularny jest Stat4U (Stat for You), na swiecie podobnych jest cale mnostwo. Ostatnim, ktory znalazlem i wyglada naprawde ciekawie jest SiteTracker. adresy: http://www.sitetracker.com/ http:// www.webmedia.pl Kazda prywatna strona WWW zawiera informacje o jej tworcy. Czesto internauci, z braku innych pomyslow, tworza jedynie strony o swoich rodzinach. Wymaga to jednak przynajmniej minimum wiedzy o tworzeniu stron internetowych. Tymczasem pojawil sie Family Point bardzo ciekawy serwis specjalnie przeznaczony dla osob, ktore chcialyby przez Internet kontaktowac sie z rodzina lub przyjaciolmi. W rzeczywistosci dzieki Family Point mozna zrobic wiele rzeczy, ktore normalnie robimy na rodzinnych zjazdach. Na przyklad poogladac sobie zdjecia, dowiedziec sie daty urodzin czy po prostu wspolnie poplotkowac. Oczywiscie Family Point umozliwia to wszystko przy uzyciu Internetu. Pierwszym etapem jest zalozenie rodzinnego konta - moze to zrobic dowolna osoba. Nastepnie poprzez specjalna opcje wysyla zaproszenia (e-mailem) do innych osob, aby przylaczyly sie do nowej strony. Kazdy z czlonkow rodziny wypelnia niewielki formularz oraz moze dowolnie zmieniac niektore elementy np. dodawac rodzinne zdjecia. Jest tez mozliwosc sieciowej rozmowy - chata - z innymi czlonkami naszej rodziny. adres: www.familypoint.com Osobom, ktorym umknely poprzednie odcinki polecam moja strone poswiecona wszystkiemu co bezplatne w Internecie. Aktualny adres znajdziecie pod adresem http://darmole.lisbot.com. Na stronie jest rowniez formularz elektronicznej prenumeraty biuletynu o ciekawych uslugach. Jesli prowadzisz lub znasz w Internecie ciekawy i bezplatny serwis lub usluge przyslij do mnie (sms@krak.gazeta.pl) jego adres - byc moze nie mam go w swojej kolekcji! Czekam tez na wszelkie uwagi na temat rubryki. W polu Subject (temat) wstaw: Darmole. Stanislaw M. Stanuch - ------------------------------------------------------ _______________________________________________ Wlacz swoj magnetowid Komputerowy kurs wideo Od zera do komputera" to tytul kursu komputerowego na kasecie wideo opracowanego przez krakowska firme AMB. Kiedy po raz pierwszy dostalem pierwsza czesc kursu, to dlugo nie moglem zrozumiec dlaczego pojawil sie tak pozno. Przeciez ten pomysl ma praktycznie same zalety: sami okreslamy kiedy i jak dlugo chcemy sie uczyc, nie musimy sie obawiac, ze czegos nie zrozumielismy, poniewaz kazdy fragment kursu mozna ogladnac jeszcze raz i wtedy zobaczyc ponownie, jak dany problem rozwiazac. Pierwsza czesc kursu trwa blisko dwie i pol godziny. Jest przeznaczona dla osob poczatkujacych, najlepiej takich, ktore nigdy wczesniej nie mialy kontaktu z pecetem. Kurs zostal podzielony na blisko 20 trwajacych kilka, czasami kilkanascie minut lekcji. Kazda z nich zostala opracowana wg schematu: na ekranie widzimy dana czesc komputera, czynnosc, ktora wykonuje "aktor" (np. pisze podanie o prace w edytorze Word 97), a niewidoczny lektor tlumaczy co przycisnac, jak to dziala itp. Jakosc filmu jest bez zarzutu. Czesto, co oczywiste, ogladamy to co sie dzieje na ekranie komputera i te obrazy sa czytelne i wyrazne. Gdzie indziej, gdy prezentowane sa podstawowe czesci komputera, tworcy kursu postarali sie o umieszczenie np. na plycie glownej dodatkowych strzalek, ktore wskazuja gdzie np. jest pamiec RAM. Poniewaz znakomita wiekszosc kursu mowi o zupelnych podstawach znanych kazdemu uzytkownikowi komputera, to niektore teksty gloszone przez lektora moga bardziej zaawansowanych uzytkownikow bawic. Sa tu takie perelki jak np.: "Dyskietka jest dyskiem wymiennym, bo mozna ja wymieniac.", albo pierwsze zdanie kursu gdy na ekranie pojawia sie standardowa obudowa komputera: "To jest obudowa.". Ale tak naprawde, to jest to podejscie bardzo sluszne. Dla hydraulika jest oczywiste co to "kryza lewoskretna", ale ktos, kto nie jest specjalista od rur, wiedziec tego juz nie musi. Na poczatku kursant dowiaduje sie z jakich podstawowych elementow zbudowany jest komputer. Lektor mowi, co to jest np. dysk twardy, jak wyglada i do czego sluzy w sposob, ktory, mysle, ze zrozumie kazdy. Potem tlumaczy jak podpiac klawiature, monitor, zasilanie do komputera. Nastepnie dowiadujemy sie ogolnie, co to jest system operacyjny i co to sa aplikacje. I w koncu czas na rzeczy trudniejsze. Zachwyt moze wywolac sposob, w jaki wyjasniono pojecie pliku i katalogow. Tak naprawde to w koncu tylko listy i teczki, w ktorych przechowujemy te pierwsze. A jezeli dodatkowo w teczce mamy koperty, w ktorych tez mamy listy to co mamy? To proste. Podkatalogi. Sa tez lekcje, ktore tlumacza jak poslugiwac sie myszka i klawiatura. Dla wielu banal, dla niektorych wyzwanie. Dowiadujemy sie tez jak wlaczac komputer co jest poczatkiem lekcji dla bardziej juz zaawansowanych. Pierwsza kaseta z kursem uczy dalej podstaw obslugi Windows 95, Microsoft Worda 97 i Excela 97 oraz szczatkowych komend DOS-a. Wszystko powoli, dokladnie i jak najprosciej. Jezeli Windows, to najpierw widzimy na ekranie, jak uruchamiac programy, do czego sluzy lewy klawisz myszy i kiedy klikac, a kiedy wskazywac, jak przesuwac i skalowac okna itp. Potem rzecz trudniejsza czyli Explorator Windows. To dluga lekcja, ale po niej mozna nawet uwierzyc, ze ten program do czegos sie nadaje (nie ma przeciez jak Windows Commander). Przy okazji kursant dowiaduje sie jak powstaja pliki. No i w koncu "ambitne" aplikacje czyli Word i Excel. Kilka dobrych lekcji, po ktorych kazdy powinien napisac dowolny tekst i przyzwoicie go sformatowac, stworzyc fakture w Excelu lub liste kupionych towarow, a nawet umiescic taka liste w tekstowym dokumencie Worda. Kurs zamyka jeszcze trwajaca chwile lekcja o Internecie (Internet Explorer) oraz dluzsza chwila spedzona w oknie DOS-a. O sensownosci tej ostatniej mozna dyskutowac. Niewielu jest chyba takich, ktorzy usuwaja pliki i katalogi poleceniami DOS'a. To juz hobbysci, a kurs nie jest dla nich. W sumie jednak "Od zera do komputera" cz.1 do bardzo udany pomysl i do tego dobrze zrealizowany. Producent: AMB, tel. (012) 266-25-22 w. 319, 0601 400300. Marcin Kaczmarczyk - ------------------------------------------------------ ___________________________________________________________ Trzy sfery Mickiewicza EDUKACJA. Nowy program juz dla uczniow gimnazjow Ciekawe, co powiedzialby Adam Mickiewicz, gdyby zobaczyl powstajacy wlasnie multimedialny program o jego wierszach. Zwlaszcza gdyby dowiedzial sie, ze decydujacy glos przy jego tworzeniu mieli... plastycy. Program nazywa sie "Mickiewicz dla mlodziezy". Na Softargu jego niekompletna jeszcze wersje pokazaly Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne. Program moze zaskoczyc ludzi przyzwyczajonych do korzystania z indeksow, spisow tresci itp. przydatnych czesci programu komputerowego. W "Mickiewiczu" zamiast na nich trzeba polegac raczej na wlasnej intuicji. Widac to wyraznie juz na pierwszej planszy. Na ekranie pojawia sie "kosmiczny" krajobraz - z planetami, mglawicami. Trzeba krazyc po nim kursorem i szukac wejscia. Jesli trafimy we wlasciwy punkt, "planety" pecznieja, a na ich powierzchni pojawia sie napis. Wedrujac tak, mozna napotkac dzialy zatytulowane: Historia, Ojczyzna, Wojna, Postep, Dziecinstwo, Podroze, Kosmos i inne. W kazdym z nich widac kule z trzema sferami. Sa to: wiersze, ciekawostki, zyciorysy. Forma, w jakiej prezentowane sa tu wiersze, tez zaskakuje. Tekst nie pojawia sie naraz w calosci, ale wers po wersie. Towarzysza mu barwne, "ozywajace" na ekranie ilustracje. Wiele z nich to kolaze, robione z uzyciem obrazow "z epoki". Wiersze dodatkowo czyta lektor. Tak jest przy utworach: "Pani Twardowska", "Stepy Akermanskie" i "Cisza morska". Tak bedzie i w innych, ktore jeszcze czekaja na wprowadzenie do programu. Oprocz utworow Mickiewicza w programie znajda sie takze informacje o jego zyciu i czasach. Bedzie tez porcja wiadomosci z literatury - np. wyjasnienie gatunkow literackich (typu: sonet, poemat itp.). Konsultantem naukowym programu jest prof. Maria Janion, jeden z najwybitniejszych znawcow literatury romantycznej. Nietypowa oprawa graficzna to zasluga autorow scenografii teatralnej - Agnieszki Zawadowskiej, Magdy Maciejewskiej oraz Krzysztofa Benedeka. To oni zadecydowali o ksztalcie programu i powazyli sie na zobrazowanie poezji wieszcza. Program jest przeznaczony dla uczniow starszych klas szkol podstawowych (takze dla przyszlego gimnazjum). Prezentacje niektorych bajek i ballad przygotowano takze z mysla o mlodszych dzieciach. Gotowy "Mickiewicz dla mlodziezy" ma pojawic sie pod koniec roku. Dorota Gut - ------------------------------------------------------ _________________________________________________ Zolte strony Recenzja. Internetowa ksiazka teleadresowa Nareszcie doczekalismy sie polskiej wersji Yellow Book - - ksiazkowego katalogu adresow internetowych. Wydalo go warszawskie wydawnictwo "Skrzydla". Choc nie jest tak obszerna jak amerykanski pierwowzor, to ze wszech miar warto ja polecic kazdemu, kto uzywa Internetu. Konstrukcja obu wersji jest podobna. Wszystkie znajdujace sie w niej adresy przyporzadkowano do kategorii, ktorych jest ponad 100. Znacznie ulatwia to szukanie. Na przyklad jesli kogos interesuje bron - to patrzy do kategorii: Bron i uzbrojenie". W ksiazce zebrano zarowno polskie strony, jak i te spoza naszego kraju. Dobrym pomyslem jest umieszczenie "naszych" na poczatku w kazdej kategorii. Po pierwsze, wiekszosc czytelnikow chcialaby zapewne korzystac z polskojezycznych, a po drugie, sa one niewatpliwe szybciej dostepne. Oprocz adresow w ksiazce znajdziemy rowniez grupy dyskusyjne z krotkim opisem ich tematyki. Jesli chodzi o adresy, to trudno jest mi calosc ocenic - - musialbym z wszystkimi stronami sie polaczyc. W kazdym razie obfitoscia niektorych kategorii bylem nieco zaskoczony. Na przyklad Prasa zajmuje blisko 10 stron! Ciekawie wyglada dobor niektorych linkow - sa zarowno strony organizacji czy firm, jak i te z bezplatnych serwerow WWW, tworzone przewaznie przez osoby prywatne. Poczatkujacym z pewnoscia przyda sie takze slowniczek terminow internetowych, umieszczony na poczatku ksiazki. Niepokoi mnie tylko jedna sprawa: adresy w niej sa, ale telefonow nie zauwazylem. Skad wiec w tytule przymiotnik: "teleadresowa?" Stanislaw M. Stanuch Internetowa ksiazka teleadresowa '98 (stan na czerwiec 98) Wydawnictwo "Skrzydla" - Warszawa - ------------------------------------------------------ ___________________________________________________________ Na zachod marsz NATO i MON bez tajemnic Od ubieglego tygodnia dziala nowy internetowy serwis o NATO i Wojsku Polskim. Ma on byc glownym zrodlem wiedzy o ukladzie i przygotowujacej sie do wejscia w jego szeregi polskiej armii. Na jego uroczyste otwarcie przyjechal min. Janusz Onyszkiewicz. Serwis powstal na serwerze Polskiej Agencji Prasowej. Zawiera archiwum tekstowe, fotograficzne i infograficzne. W pierwszym mozna wyszukiwac PAP-owskie doniesienia dotyczace wojska i sojuszu. W drugim znajduja sie fotografie ilustrujace niektore teksty (mozna w nim znalezc np. podobizne i zyciorys szefa MON Janusza Onyszkiewicza oraz sekretarza generalnego NATO, Javiera Solany). W trzeciej przegrodce znajduja sie wykresy i grafiki ilustrujace artykuly. W dziale Dokumenty mozna przeczytac pelny tekst Traktatu Polnocnoatlantyckiego (z 4 kwietnia 1949 roku) oraz "Partnerstwa dla pokoju". Wglad w wewnetrzna strukture NATO daje dzial Organizacja. Sa tu dokumenty wyjasniajace, kto podejmuje decyzje w sojuszu, jak wyglada wspolpraca miedzy poszczegolnymi szczeblami wladzy itp. Sa tez inne dzialy: Dyplomacja (z doniesieniami o procesie rozszerzania NATO), Misje (przynosi informacje o udziale polskich wojsk w misjach NATO), Manewry. Milosnikow militariow ucieszy pewnie dzial Uzbrojenie, w ktorym oprocz notek o zakupie broni sa zwiezle opisy sprzetu wojskowego NATO (np. mysliwca Hornet, Mirage-2000). Bezposrednio z serwisu mozna tez "przeskoczyc" na oficjalna strone NATO oraz MON-u. Dorota Gut Adres strony: http://nato.pap.com.pl/index.html - ------------------------------------------------------ ______________________________________________________ www zagladnij tu: Cyberpunk 2020 Swiatem zaczely rzadzic miedzynarodowe korporacje. Na ulicach trwa walka na smierc i zycie. Przenosi sie takze do cyberprzestrzeni. To tlo znanej ksiazki Wiliama Gibsona pt. "Neuromancer" oraz gry komputerowej Cyberpunk 2020, powstalej na jej kanwie. Mozna sie z nia zaznajomic na stronie przygotowanej przez wielbiciela gatunku, Krzysztofa Kowalczyka. Autor przedstawia fantastyczne miasto przyszlosci, w ktorym rozgrywaja sie wydarzenia, przygody bohaterow. Sa takze informacje o innych ksiazkach z gatunku cyberpunk i powstalych na ich bazie filmach. Milosnicy gier typu sf, fantasy itp. znajda takze odnosniki do stron poswieconych takim rozrywkom. http://k10.internet.pl DoG Na internetowym pastwisku Tworzone z kresek, kropek, przecinkow itp. znaczkow obrazki ASCII wciaz ciesza sie duza popularnoscia. Moze dlatego, ze kazdy moze je bez trudu ogladac na swoim, nawet archaicznym, komputerze. Wsrod wielu popularnych motywow tej specyficznej sztuki sa m.in. krowy ASCII. Kto jeszcze nie mial przyjemnosci ich poznac, moze to zrobic dzieki galerii pt. "Internetowe krowy". Jest w niej mnostwo wcielen rogatego czworonoga. M.in.: krowa polska, amerykanska i australijska; po studniowce, po grzybach halucynogennych, krowa na nartach w Aspen, wyobrazajaca sobie "ujezdzanie mechanicznego byka", tanczaca na dyskotece i wiele wiele innych. http://friko2.onet.pl/sz/yasko/krowy.htm DoG Nic Ariadny Wysokie krawezniki, schody, brak wind - dla niepelnosprawnych, poruszajacych sie na wozkach osob czesto sa to przeszkody uniemozliwiajace kontakt ze swiatem. Takim osobom - zwlaszcza dzieciom - dedykowany jest nowy serwis internetowy. Zamieszczane w nim materialy maja pomoc ich rodzicom w wychowaniu i rehabilitacji dzieci, a takze w docieraniu do instytucji zajmujacych sie niepelnosprawnymi. Serwis powstaje w Krakowie, wiec informacje dotycza glownie tego miasta i regionu (np. adresy fundacji i stowarzyszen, szkol integracyjnych, organizowanych w miescie imprez itp.). Sa w nim jednak takze materialy nie przypisane do regionu: odnosniki do internetowych stron dla dzieci, informacje o pismach adresowanych do rodzicow dzieci niepelnosprawnych (takich jak "Tu jestesmy"), opisy programow komputerowych itp. http://dzieci.ariadna.pl DoG - ------------------------------------------------------ ______________________________________________________ ---------------------------------------------------- Ja i komputer to jedno Rozmowa z prof. Kevinem Warwickiem W 35. numerze dodatku "Komputery i Biuro" pisalismy o brytyjskim profesorze cybernetyki z University of Reading, Kevinie Warwicku, ktory w ramach eksperymentu wszczepil sobie w ramie chip. Profesor podzielil sie z nami swoimi wrazeniami przez poczte elektroniczna. DOROTA GUT: Ciagle ma pan w ramieniu chip? KEVIN WARWICK: - Eksperyment juz sie zakonczyl. Wyjeli mi juz implant, moje ramie "dochodzi do siebie". Zajmuja sie mna troskliwie. Jak sie Pan czul w roli cyborga? - To niesamowicie ciekawe i fascynujace doswiadczenie - byc polaczonym w taki sposob z komputerem. Wchodzilem do budynku i drzwi sie same otwieraly, zapalalo sie swiatlo - - to dawalo mi poczucie posiadania jakiejs wielkiej mocy. Poza budynkiem oczywiscie to uczucie mnie opuszczalo. Szczerze zaskoczylo mnie towarzyszace mi podczas eksperymentu przeswiadczenie, ze nie jestem juz kims zupelnie oddzielonym od komputera kontrolujacego budynek. Tak, jakbysmy stanowili jedno. Nie przeszkadzalo panu, ze komputer sledzil kazdy pana krok? - Niepokojace dla mnie samego bylo to, ze zaakceptowalem to poczucie zjednoczenia. Czuje, ze wielkim - i bardzo istotnym - minusem jest wlasnie ta ciagla kontrola, nadzor Wielkiego Brata. Uwazam, ze jesli nie bedziemy ostrozni, szybko zaakceptujemy taki stan bez podnoszenia moralnych i etycznych kwestii. W jaki sposob wszczepiony chip "porozumiewal sie" z komputerem? - Zainstalowane we framudze drzwi urzadzenie emitowalo sygnal radiowy. Odbierany on byl przez cewke doczepiona do krzemowego chipa (tego, ktory byl w moim ciele). Pod wplywem tego chip emitowal sygnal radiowy do urzadzenia odbiorczego w komputerze. Jak widac, bylem podlaczony do komputera falami radiowymi. Ile i jakich informacji zawieral chip? - Chip moze pomiescic do 64 kB informacji. Podczas eksperymentu uzywalismy tylko osmiu - to wystarczalo, zeby zawrzec moje podstawowe dane. Nie wykorzystana przez nas reszta pamieci moze posluzyc do zapisania bardziej szczegolowych informacji o osobie, danych medycznych, numeru karty kredytowej itp. Jakie sa pana plany na najblizsza przyszlosc? - Teraz bedziemy pracowac nad nowym systemem rejestrowania ruchow miesni i przesylania ich do komputera. Mialyby one zastapic sygnaly wysylane podczas identyfikacji. Przypuszczam wiec, ze moje ramie zglosi sie znow na ochotnika w najblizszych latach! Nastepnym krokiem bedzie opracowanie metod sterowania komputerem przy pomocy ruchow miesni, bez potrzeby uzywania klawiatury czy innych zewnetrznych urzadzen. Rozmawiala Dorota Gut - ---- ____________________________________________________________ Horror w Londynie Jak powstrzymac Bractwo Hekate Londyn czesto byl miejscem literackich bojow dobra ze zlem. Jest to miasto, w ktorym niestrudzony Holmes z nieco gamoniowatym Watsonem tropili zbrodniarzy i miasto, w ktorym grasowal Kuba Rozpruwacz. A o duchach, to lepiej nie mowic. Co ciekawe, przerozne kreatury dzialaly tam glownie w wieku XIX. Byc moze wiktorianski Londyn ze skapym ulicznym oswietleniem, ogromem zaulkow i sztywnymi normami towarzyskimi byl idealnym miejscem dla szumowin tego swiata. Tamten Londyn spodobal sie tez tworcom nowej gry Nightmare Creatures. Tu umieszczono walke dwoch dzielnych bohaterow ze stadem krwiozerczych potworow stworzonych przez tajemnicze Bractwo Hekate. Akcja gry rozgrywa sie w latach 30. ubieglego wieku. Wtedy to niejaki Adam Crowley odnalazl zaginiona blisko 200 lat wczesniej ksiazke nie istniejacego juz Bractwa Hekate. Byli to szalency, ktorzy za pomoca czarnej magii z normalnych ludzi chcieli stworzyc rase poslusznych sobie potworow (dzisiaj podobne zabawy nazwalibysmy inzynieria genetyczna). Nie udalo im sie dzieki przytomnosci umyslu jednego z jego czlonkow, ktory nagle przejrzal i spalil laboratorium oraz wszystkie notatki swoich bylych kolegow. Wlasciwie to niemal wszystkie notatki, poniewaz jego wlasny pamietnik ocalal. I to wlasnie odnalazl Adam Crowley, czlowiek, ktory kiedys byl naukowcem, a teraz najohydniejsza maszkara, ktora chce wiekszosc ludzi powyrzynac, a reszte zamienic w poslusznych sobie niewolnikow. Pomoc w tym maja mu potwory stworzone wedlug najlepszych recept Bractwa Hekate. Gra, jak to ladnie napisano na pudelku, jest polaczeniem trojwymiarowych gier akcji i gier przygodowych. Z pewnoscia jest tu wiecej akcji niz przygody. Troche przypomina to Diablo. Tam ponoc tez jakas przygoda byla. Graficznie najbardziej przypomina glosna ostatnio gre Die by The Sword. Na ekranie widzimy duza postac "filmowana" na bliskich planach przez obracajaca sie dookola niej kamere. Efekt to daje doskonaly, mysle, ze lepszy niz w klasycznych "doomach". Gra bardzo wciaga. Dzieje sie tak z dwoch powodow. Pierwszy, to perfekcyjna grafika. Atmosfera Londynu noca w poczatkach XIX wieku zostala oddana tak realistycznie, ze grajac czujemy niemal chlod ulicy i wilgoc oblepiajaca mury. Domy, zakamarki, stalowe, kute ogrodzenia, charakterystyczne okna, latarnie - - wszystko to nawet przez moment nie pozostawia zludzen gdzie jestesmy. A do tego wiecznie panujacy polmrok. Mozna sie bac... Drugim powodem, dla ktorego gra moze sie podobac jest w miare prosty sposob kierowania bohaterem. Wystarczy kilka klawiszy. Kierowac mozna ruchami dwoch bohaterow - do wyboru. Jest bardzo dzielny ksiadz Ignatius, ktory nie dosc, ze sie swietnie zna na okultyzmie, to jeszcze doskonale macha kijem. Drugi bohater to kobieta - dzielna Nadia niszczaca potwory za pomoca z wygladu dosc anemicznej szabelki. W sumie Nightmare Creatures to udany program, ktory jednak nie polecalbym dzieciom ponizej lat 12 lat. Tytul: Nightmare Creatures Producent: Activision. Dystrybutor: Hurtownia Oprogramowania "USER". Wymagania sprzetowe: Pentium 133, 16 MB RAM, CD-ROMx2, SVGA PCI lub lepiej, Windows 95. Marcin Kaczmarczyk - -__________________________________________________________________--------------------------------------------------  ------- CUT --- CUT --- CUT --- CUT --- CUT --- CUT --- CUT ------- From daemon Mon Sep 28 09:40 MET 1998 Subject: KIB: kib_nr39.txt Date: Mon, 28 Sep 1998 09:40:35 +0200 (MET DST) From: GW@Krak.Gazeta.PL (KiB ListOwner) ======================================================================== Komputery i Biuro nr 39/98 29 wrzesnia 1999 Cotygodniowy dodatek do Gazety Wyborczej (Polska poludniowa) Redaguja: Albina STEFANSKA Albina.Stefanska@kato.gazeta.pl Adresy redakcji: 43-110 Tychy, ul.Towarowa 4, tel.(+48-32)2185400, fax 218502 31-009 Krakow, ul.Szewska 5, tel.(+48-12)231000, fax 219906 Adres e-mail do korespondencji: KiB@krak.gazeta.pl Informacje (FAQ): http://www.krak.gazeta.pl/gazeta/gazeta-faq.html Elektroniczne wydanie KiB na WWW: http://www.krak.gazeta.pl/KiB/ Opisywane programy shareware: http://www.tl.krakow.pl/gw-kib/ Aby otrzymywac KiB e-mailem, wyslij list do ListServ@uci.agh.edu.pl W _tresci_ listu: ``SUB KiB imie nazwisko''. Rezygnacja: ``SIG KiB'' ======================================================================== Dzis w numerze: Koniec Internetu MULTIMEDIA. Kompaktowa bajka dla maluchow Slalomem z Matki Gor SERWISOWE OPOWIESCI IBM. Komputer dla mechanika Elektroniczne serce dzwonu Zabawy na wlasny rachunek Informatyka w administracji Nie badz taki szybki Bill... PROGRAMY. Barbie w swiecie mody Biuro nastepnego stulecia Windows nie dla kazdego Elektroniczny handel Grupowo w Internecie PALMTOPY. Oprogramowanie Halski w Internecie Zamiast atlasu OBYCZAJE. Gwara z Redmond PROGRAMY. Ptaki Europy PROGRAMY EDUKACYJNE. Muzyka romantyczna GRY. Amerykanie ratuja Rosje ======================================================================== Koniec Internetu Lucent przewiduje rewolucje Internet nie poradzi sobie z rewolucja, ktora zapoczatkowal. Zostanie wchloniety przez siec sieci uslug opartych na przesylaniu danych stworzonych miedzy innymi przez firmy telekomunikacyjne - uwaza Carly Florina, najbardziej wplywowa kobieta w amerykanskim biznesie. Lucent to najwiekszy na swiecie producent sprzetu telekomunikacyjnego. Firma powstala dwa lata temu po wydzieleniu czesci produkujacej sprzet z AT&T. Mimo ponadstuletniego dziedzictwa ma wiec krotka historie. O swojej strategii i planach na najblizsze lata wladze firmy opowiadaly w zeszlym tygodniu dziennikarzom z calego swiata. Jako firma zatrudniajaca 24 tys. naukowcow i inzynierow, majaca na swoim koncie takie technologie jak tranzystor czy system Unix, Lucent ma prawo mowic o przyszlosci technologii. Internet zdaniem Floriny i innych szefow Lucenta, nie jest w stanie obsluzyc uslug, ktorych klienci coraz czesciej wymagaja od sieci danych. Juz wkrotce beda one musialy byc tak pewne jak dzisiejsze sieci telekomunikacyjne. Jesli w cywilizowanym swiecie ktos nie moze uzyskac dzis polaczenia telefonicznego, to jest to sensacja. Wkrotce to samo ma stac sie z transmisja danych - bedzie nas szokowalo, jesli serwer WWW nie pokaze nam strony, ktora wybralismy, bo lacza beda zbyt zajete. Ale sam Internet i technologia, ktora dzis w nim pracuje, do tego nie wystarcza. Takie uslugi jak elektroniczny handel, poczta elektroniczna, wspolpraca na odleglosc czy dostep do przekazu wideo i stron WWW dostarcza wspolpracujace ze soba sieci danych operatorow telekomunikacyjnych i dostawcow uslug, w ktorych przeksztalca sie dzisiejsi dostarczyciele Internetu. Wedlug Dataquest, w zeszlym roku wydatki na uslugi zwiazane z Internetem wyniosly 11,2 mld dolarow, a w 2001 maja osiagnac 28,9 mld. Nic dziwnego, skoro ich zastosowanie w firmach moze sie w ciagu trzech lat zwrocic nawet 13-krotnie. Wydatki na umozliwiajace je aplikacje maja w ciagu pieciu lat wzrosnac czterokrotnie - przewiduje Forrester Research. Takie uslugi wymagaja od operatorow sieci danych o duzych przepustowosciach. Lucent spodziewa sie, ze do 2005 roku ich mozliwosci wzrosna 250-krotnie. W przyszlosci stosowane w nich beda technologie lepsze niz dzisiejsze protokoly umozliwiajace dzialanie Internetu. Te nie sa np. w stanie dac gwarancji dostepnej przepustowosci danych. Ale zdaniem Lucent Technologies, przyszle sieci zostana zdominowane przez protokoly oparte wlasnie wykorzystywanym dzis w Internecie TCP/IP. Do historii przejda tradycyjnie dzialajace firmy telekomunikacyjne. Dzien przed konferencja Lucent poinformowal o rozpoczeciu wspolpracy z Netscape. Wspolnie firmy beda oferowac rozwiazania umozliwiajace elektroniczny handel. Wykorzystaja doswiadczenia Lucenta w technologii sieciowej i internetowe oprogramowanie Netscape CommereXpert. Umowa przewiduje, ze firmy wspolnie beda sprzedawac rozwiazania firmom telekomunikacyjnym i duzym przedsiebiorstwom. Carly Florina, szef grupy zajmujacej sie dostawami sprzetu dla operatorow sieci firmy Lucent Technologies, przez magazyn "Fortune" (numer z 12 pazdziernika 98) zostala uznana za "most powerful" (najpotezniejsza) kobiete w amerykanskiej gospodarce. Przelomem w jej karierze okazalo sie wprowadzenie Lucent na gielde: poprowadzila najwieksza, warta 3 mld dolarow, publiczna oferte akcji w historii amerykanskiej gospodarki. Mowi sie, ze moze objac glowna posade w firmie. Tomasz Bienias, Murray Hill - ------------------------------------------------------ ___________________________________________________________ Swinka sympatyczna MULTIMEDIA. Kompaktowa bajka dla maluchow Jak w przyjemny sposob poduczyc dziecko alfabetu albo godzin? Na przyklad wysylajac je na wies z prosiaczkiem Guciem i jego przyjaciolmi. Mila zabawe nasza pociecha moze kontynuowac nawet po wylaczeniu komputera... Juz pierwszy rzut oka na ekran pokazuje, dla kogo przeznaczony jest program "Urodziny prosiaczka": pastelowe kolory, uproszczone postacie rysowane gruba kreska i poslugujace sie milymi glosami (m.in. Anny Dymnej)... Rzecz dzieje sie na wsi, a dokladnie w czterech miejscach: nad stawem, na lace, w domu i w stajni, gdzie odbywa sie takze urodzinowe przyjecie. Wszedzie pelno jest roznych zwierzat, nieraz schowanych, ale zawsze sklonnych do pogawedki lub zabawy. Wystarczy tylko uderzyc lekko lewy klawisz myszki, a w razie problemow spytac o rade misia, ktory towarzyszy prosiaczkowi Guciowi. Sam Gucio pelni role przewodnika po bajkowym swiecie. Wies pokazana w bajce jest zdecydowanie swojska: na polu stoi strach na wroble, w stajni kury wysiaduja jajka, mozna nawet wydoic krowe. Dzieki takiej lekcji pogladowej wychowane w miescie dzieci beda wiedziec, ze mleko nie bierze sie "ze sklepu"... Nauka w towarzystwie W kazdym z odwiedzanych miejsc napotykamy jakies zadanie do wykonania. Czasem mozna cos pomalowac (rybe w stawie albo kurze jajo) albo tylko polaczyc punkty, ktore utworza kwiatek. Drabina pozwala na zagranie ulubionej melodyjki. Sa tez i proste gry zrecznosciowe: prowadzenie krolika przez labirynt, odnajdywanie kociat ukrytych w zakamarkach kuchni, ukladanie liscia z fragmentow. Bardziej "szkolne" zadania wymagaja od dziecka umiejetnosci tworzenia zbiorow (wrzucanie warzyw i owocow do wiaderek, ustawianie naczyn), liczenia i rozrozniania cyfr, jak np. podczas kierowania ptakow do ich gniazd czy porzadkowania mysich zapasow sera. Z kolei zabawa wiszacym w kuchni zegarem pozwala na opanowanie okreslen czasu. Z literami zapoznajemy sie w kaczej szkolce. Umieszczona tam tablica zawiera kolorowy alfabet (kazda litera jest czytana po kliknieciu na niej), a kreda i gabka posluza nam do samodzielnego treningu w pisaniu. Czas na przyjecie Na koniec klikamy w czapeczke Gucia, by znalezc sie wreszcie na zapowiadanych urodzinach. Goscie spiewaja "Sto lat", a my bawimy sie literkami na transparencie, swieczkami na torcie albo kartami z wizerunkami zwierzat. Zanim wylaczymy komputer, mozemy jeszcze zajrzec do torby z roznosciami, gdzie znajdziemy szablony kilku zwierzakow. Wrzucamy je do drukarki na ekranie, a po dluzszej chwili nasza wlasna drukarka wyprodukuje postacie gotowe do wyciecia i pokolorowania. No bo, kto powiedzial, ze bawic sie mozna tylko z komputerem? Tytul: Urodziny prosiaczka Producent: Optimus Pascal Minimalne wymagania: PC 486 SX, 8 MB RAM, naped CD-ROM podwojnej predkosci, monitor SVGA 640X480 256 kolorow, MS Windows 3.1x lub Windows 95, Mac 68030, 8 MB RAM, naped CD-ROM podwojnej predkosci, monitor 256 kolorow, system 7.0.1 Jan C. Stradowski - ------------------------------------------------------ _________________________________________________________ Slalomem z Matki Gor INTERNET. Wspinaczka i narty Amerykanski himalaista i narciarz, Craig Calonica, zjezdzal juz z wielu roznych gor. We wrzesniu postanowil zjechac z polnocnego stoku najwyzszej gory swiata - Mount Everest. Jego poczynania mozna sledzic na biezaco w Internecie. Calonica ma ze soba 16 lat wspinania sie po Himalajach. Zdobywal tez najwyzsze szczyty w USA. Bierze takze udzial w zawodach narciarskich. Na wyprawe nie wyruszyl sam. Towarzyszy mu grupa doswiadczonych Szerpow, uczestnikow wielu ekspedycji na osmiotysieczniki. Oprocz nich w gore powedrowalo trzech specjalistow od komputerow i lacznosci satelitarnej. Ich zadaniem jest wysylanie tekstow, zdjec i filmow w swiat. Technicy uzbroili sie w laptopy, modemy, kamery, nadajniki itp. Zbudowali nawet lokalna siec miedzy... namiotami. Przekaz odbywa sie w paru etapach. Nadawane z bazy relacje za posrednictwem satelity wedruja do stacji Tele2 w Szwecji. Tu sa "wlewane" na internetowa strone. Eskapade zainicjowala irlandzka rozglosnia RTE. Lacznosc satelitarna zapewnil Intelsat. Zrobil to miedzy innymi po to, aby udowodnic, ze potrafi polaczyc nawet najbardziej oddalone regiony swiata. Relacje zaczely sie 20 wrzesnia. Koniec planowany jest na 30 wrzesnia. http://www.skiingeverest.com DoG - ------------------------------------------------------ ___________________________________________________________ SERWISOWE OPOWIESCI Po opublikowanym w 31. numerze KiB-a artykule "Pokazalo mi sie niebo" nadeslali Panstwo kolejne zabawne opowiesci. Bedziemy je drukowac. Czekam na nastepne. Niekoniecznie tylko serwisowe: mozna opisac takze swoje wesole (badz straszliwe) przygody z komputerem. Prosze o przysylanie ich na moj adres: D.Gut@krak.gazeta.pl Dorota Gut Dzisiejsze historyjki nadeslal Sebastian Tkacz. Po co te nozki? Kiedys bylem swiadkiem rozmowy w serwisie pewnej dosc znanej firmy komputerowej. Brzmiala mniej wiecej tak ("K" - klient, "S" - serwisant): (K): - Wie pan, jakos nie moge zlokalizowac procesora na mojej plycie Pentium. (S): - ?... A widzi pan taki nieduzy wiatraczek? Po kilkudziesieciu sekundach milczenia: (K): - No jest... Wlasnie sie zastanawiam, na co wiatraczkowi tyle nozek? Wiatrak wojenny. Prawdo-podobnie wiekszosci uzytkownikom PC-tow wydaje sie, ze cooler (wiatraczek) nalezy do najmniej psujacych sie i najmniej stresujacych komponentow komputera. Do jakiegos czasu tez tak myslalem... Och, jakze sie mylilem! A zaczelo sie bardzo zwyczajnie... Do godziny pierwszej w nocy przejrzalem cala poczte, odpisalem na listy i polozylem sie spac. W miare szybko zasnalem i pograzylem sie w snach. Snilo mi sie... Druga wojna swiatowa. Jestem pilotem z eskadry mysliwcow bombardujacych. Nasza eskadra ma za zadanie oslaniac atak czolgow. Przed bitwa nikt nie moze zasnac i dlatego skracamy sobie czas rozmowa. Widac juz pierwsze blaski slonca, ale do switu jeszcze daleko. I nagle na niebie slychac pomruk kilkudziesieciu silnikow samolotow wroga! Alarm!! Unosimy sie w powietrze i rozpoczyna sie bitwa. W radiu zupelna cisza - piloci, jak swoi, tak i wrogowie, sa za bardzo zajeci, skoncentrowani na kierowaniu, nie ma czasu na rozmowy. I nagle przez szum silnikow i stuk pociskow przedziera sie nieznany, jakis dziwny, swidrujacy uszy dzwiek. Zostalem trafiony!! Moj samolot sie pali, spadam. Staram sie uruchomic katapulte, ale jest zablokowana... Lece na spotkanie z przodkami z ogromna predkoscia... W momencie, kiedy moj samolot dotknal ziemi, obudzilem sie zlany zimnym potem, ale wyjacy dzwiek, poprzedzajacy moja "smierc", pozostal! Wciaz jest tutaj, blisko! Z szalenstwem w oku rozgladam sie po ciemnym pokoju w poszukiwaniu zrodla dzwieku, i wzrok moj zatrzymuje sie na komputerze - to tam wyje!!! Jednym susem znajduje sie przy biurku. Dokladne ogledziny uspokajaja - to "tylko" wyje cooler, ale dzwieki, ktore wydaje, moga doprowadzic do zawalu pilota-weterana albo elektryka z 20-letnim stazem. Stukajac w niego srubokretem, spowodowalem, ze wycie stalo sie bardziej delikatne i mniej stresujace. Wreszcie, jeszcze mokry ze zdenerwowania, polozylem sie spac. Lecz nie dane mi bylo spokojnie zasnac... W nocy przezylem Wietnam, gdzie latalem smiglowcem, ratujac rangersow z dzungli, i lot Mi-24 w Afganistanie i Pearl Harbor... Wszystkie te sceny byly nad wyraz realistyczne, ale zawsze konczyly sie dla mnie tragicznie... Oto co moze zrobic lekko szwankujacy cooler i wyobraznia, popsuta roznymi filmami i grami o tematyce wojennej! Rano wentylatorek zostal rozlozony i zlozony i teraz brzmi jak 126p z tlumikiem od mercedesa, tyle ze popsutym. Kolejne noce spedzalem na trasie Formuly 1, Indy500 albo innym HungaroRing. - ------------------------------------------------------ ___________________________________________________________ Minikomputer na pasku IBM. Komputer dla mechanika Prototyp malego, "ubieralnego" komputera wlasnego pomyslu pokazal kilka dni temu IBM. W jego wnetrzu zmiescil sie inny wynalazek firmy - najmniejszy na swiecie dysk twardy. Komputer jest wielkosci przenosnego odtwarzacza plyt CD. Ma dysk twardy 340 MB, procesor Intela 233 MHz MMX, 64 MB RAM. Chodzi na nim najnowsza wersja systemu Windows (98). Komputerek mozna przyczepic do paska od spodni. Glowna jego czesc wraz z bateriami wazy zaledwie 299 gramow. Oprocz niej w zestawie jest takze miniaturowa mysz, mikrofon (mozna do niego podawac komendy rozpoznawane przez system) i minimonitorek zakladany na glowe. Urzadzenie powstalo w japonskim laboratorium IBM-a (Japan Yamamoto Laboratory). Wedlug tworcow znajdzie zastosowanie w przemysle, np. jako element ekwipunku ekip remontowych. Dzieki takiemu podrecznemu komputerowi personel techniczny bedzie mial w kazdej chwili dostep do bazy danych na temat remontowanego urzadzenia, schematow technicznych, materialow wideo itp. Pokaz urzadzenia odbyl sie w Tokio, na targach IBM Fair '98. DoG - ------------------------------------------------------ _______________________________________________ Elektroniczne serce dzwonu Technika w sluzbie Kosciola Czy garbus Quasimodo mogl wyobrazic sobie cos innego niz tradycyjne dzwony? Kilka razy dziennie, ciagnac za sznur na dzwonnicy, myslal zapewne, jak ulatwic sobie zycie. Problem ten jednak rozwiazano dopiero niedawno. Wspolczesna elektronika pozwala nasladowac instrumenty muzyczne, glosy natury, ludzka mowe i wiele innych odglosow. Ten wynalazek wykorzystali konstruktorzy elektronicznych dzwonow. Mode na elektroniczne dzwony zapoczatkowali Austriacy. Szybko przyjely sie w calej Europie. Pierwszy tego typu sprzet zamontowal proboszcz parafii w Nadarzynie. Pozniej elektroniczne dzwony zabrzmialy w Warszawie przy al. Stanow Zjednoczonych oraz w Lodzi. Dzis w Polsce jest ok. 60 takich dzwonow: m.in. osiem w Warszawie, szesc w Trojmiescie, cztery we Wroclawiu, dwa w Radomiu, dwa w Lodzi i jeden w Krakowie. Jedyna katedra wyposazona w tego rodzaju dzwony jest katedra w Sosnowcu. Elektroniczne dzwony zainstalowano rowniez na wiezy Ratusza we Wladyslawowie. Potrafia odgrywac rozne melodie swieckie i narodowe. Jak bije elektroniczny dzwon Dzwony elektroniczne to komputer wyposazony w procesor, pamiec i interfejsy. Jego zadaniem jest symulowanie tradycyjnych dzwonow koscielnych. Do pamieci komputera wgrano probke dzwieku tradycyjnych dzwonow. Ta probka jest wykorzystywana do wykonywania wszystkich melodii. Pamiec elektronicznych dzwonow pozwala na przechowywanie 150 roznych melodii: ok. 70, to melodie podstawowe wczytane przez producenta, a ok. 20 to symulacje bicia prawdziwych dzwonow. Pozostale komorki pamieci to wolne miejsca, w ktorych uzytkownik moze umiescic wlasne melodie dograne za pomoca zewnetrznej klawiatury muzycznej (keyboardu), podlaczanej przez interfejs MIDI. Mozliwe jest takze wygranie melodii na klawiaturze samych dzwonow elektronicznych. Programowanie dzwonow daje duze pole do popisu. Praktycznie kazdej minucie w roku mozemy przyporzadkowac jakas melodie (tej opcji na szczescie nikt nie uzywa). Normalny program wyglada jednak zupelnie inaczej. Urzadzenie odgrywa kilka razy dziennie wczesniej ustalona melodie, pobierajac ja z pamieci komputera. Kazdy odegrany fragment muzyczny odpowiada aktualnemu okresowi koscielnemu, np. nabozenstwa majowe, adwent, okres bozonarodzeniowy itp. Oprocz melodii i kurantow dzwony wybijaja takze pelne godziny, polowki godzin i kwadranse w dowolnych kombinacjach. Aby posluchac melodii, wcale nie trzeba jej programowac na dana godzine, wystarczy wybrac jej numer. Jest to przydatne np. w przypadku slubu, kiedy to wychodzaca z kosciola mloda pare moze przywitac marsz weselny, wywolany czy to bezposrednio z klawiatury komputera, czy tez za pomoca dodatkowego pilota zdalnego sterowania. Oprocz pilota dzwony mozna kontrolowac za pomoca linii telefonicznej i modemu. Dzwon z pecetem Stanowiacy serce dzwonu komputer wyposazony jest w interfejs szeregowy RS 232, co umozliwia podlaczenie go do zwyklego peceta. Wyposazony w odpowiedni program komputer PC (wymagania: DOS i procesor 386) umozliwia latwe programowanie dzwonow w graficznym srodowisku przypominajacym Windows. Program umozliwia nieco wiecej niz programowanie z poziomu samych dzwonow. Na twardym dysku mozemy rowniez zapisac w formie plikow kilka alternatywnych programow na rok liturgiczny i w zaleznosci od potrzeb usunac z dzwonow caly program, a na jego miejsce wstawic inny. Dotyczy to rowniez melodii zapisanych w pamieci urzadzenia. Dzwonami mozna sterowac wedlug zegara komputera. Do specjalnego sterownika mozna takze podlaczyc odbiornik tzw. czasu frankfurckiego (sygnalu synchronizujacego zegary). W urzadzenie wbudowany jest rowniez wzmacniacz zapewniajacy moc od 150 do 300 W oraz bezposrednie wyjscie na kolumny. Dzwiek dzwonow w zaleznosci od wysokosci wiezy i warunkow terenowych (bloki mieszkalne, lasy i inne przeszkody akustyczne) slychac w promieniu 3-4 km. Uwaga na burze Jak twierdzi Angelo Sollano z firmy Uno Italia rozprowadzajacej elektroniczne dzwony, urzadzenie dziala praktycznie bezawaryjnie. Jego zdaniem problemem moga byc jedynie burze z piorunami. Pioruny trafiaja w wieze koscielne, ktore najczesciej nie maja dobrego uziemienia. W ten sposob moze zostac zniszczone cale urzadzenie. Czy aby na pewno elektroniczne dzwony sa w stanie zastapic brzmienie dzwonow tradycyjnych? Mimo iz brzmia ludzaco podobnie, czuje sie jednak cos sztucznego. Oprocz tego dla tradycjonalisty widok wystajacych z dzwonnicy glosnikow jest co najmniej dziwny, na pewno nie urzekajacy. Mnogosc funkcji i zastosowan sprawia, iz urzadzenie moze dzwonic praktycznie bez przerwy. Dla mieszkajacych w poblizu parafian moze stac sie to sporym problemem. Sredniowieczny dzwonnik raczej nie mial tak dobrej kondycji. Z drugiej strony trzeba przyznac, ze jest to urzadzenie wygodne, funkcjonalne i tansze od dzwonow tradycyjnych. Na odlew prawdziwych dzwonow wyznaczane sa dlugie terminy. Oprocz tego zazwyczaj samemu trzeba zebrac potrzebny do przetopienia metal. To wszystko za niebagatelna sume od 20 tys. do 100 tys. zl, w zaleznosci od masy, stopu i parametrow brzmieniowych dzwonu. Tymczasem koszt elektronicznych dzwonow to 25 tys. zl. W cene wliczone sa glosniki, pelne oprzyrzadowanie oraz instalacja urzadzenia. Dystrybutor udziela na nie trzyletniej gwarancji. Sebastian Szczepanski - ------------------------------------------------------ ____________________________________________________________ Zabawy na wlasny rachunek Szef Cie obserwuje Buszowanie po Internecie moze byc niewatpliwie przyjemnym sposobem spedzania czasu. Gorzej gdy pracownik zabawia sie w ten sposob na koszt firmy. Nie wszyscy zdaja sobie jednak sprawe, ze szef ma duze mozliwosci sprawdzenia do czego wykorzystywany jest firmowy komputer. Zdaniem komputerowego pisma Konr@d, powstalego pod skrzydlami niemieckiego tygodnika "Stern", przelozeni systematycznie korzystaja z takich mozliwosci. Juz oprogramowanie R/3 niemieckiego giganta SAP, ktore uzywane jest przez okolo miliona niemieckich pracownikow, pozwala dokladnie notowac wszystkie ich czynnosci, w tym kazde polaczenie z Internetem. Stosowane powszechnie w firmowych sieciach programy chroniace przed wirusami sprawdzaja zawartosc poczty elektronicznej. Znane sa przypadki, ze przeczytane przy tej okazji prywatne listy elektroniczne wyladowaly na biurku szefa i staly sie przyczyna zwolnienia. Coraz czesciej instalowane sa dodatkowo specjalne programy takie jak Assentor (www.assentor.com), ktore wylapuja e-maile, kluczowe slowa swiadczace o niezgodnym z przeznaczeniem korzystaniu z sieci. Innego rodzaju kontrole sprawuja takie programy jak Internet WatchDog (www.charlesriver.com) lub WinWhatWhere amerykanskiej firmy o tej samej nazwie (www.winwhatwhere.com). Tworca oprogramowania reklamuje je sloganem: "Where did they go today? Wszystkie one analizuja kazde polaczenie z Internetem oraz kazda czynnosc wykonana przez uzytkownika w komputerze. Czesc niemieckich uniwersytetow i urzedow wyposazona juz teraz jest w SmartFilter produkcji Secure Computing. Program ten miedzy innymi blokuje dostep do okolo 200 tys. podejrzanych stron WWW. Ale nie zawsze sieganie do az tak wyszukanych metod sprawdzania pracownikow jest konieczne. Popularne przegladarki WWW Internet Explorer i Netscape same zdradzaja zainteresowania uzytkownika. W Netscape na przyklad wystarczy zamiast adresu WWW wpisac komende about:global lub about:cache, by uzyskac przeglad odwiedzanych w ostatnim czasie stron. Specjalisci sa przekonani, ze wraz z rozwojem Internetu rynek na kontrolujace programy bedzie sie bardzo dynamicznie rozwijal, poniewaz dla wielu pracodawcow straty wynikajace z prywatnego korzystania z Internetu w miejscu pracy stana sie zbyt duze. W. Falecki Kolonia Na podstawie Kon http://www.konrad.stern.de - ------------------------------------------------------ __________________________________________________________ Pojazdy do bazy Informatyka w administracji Pilotazowy projekt centralnej bazy pojazdow i kierowcow ma byc gotowy juz w listopadzie. Gminy, ktore dzis realizuja czesc zadan, ktore bedzie obslugiwal system nie maja pojecia co robic. Marek Benczynski z Departamentu Rejestrow mowil o pilotazu na konferencji "Informatyka w administracji", ktora odbyla sie na Softargu. Do centralnego system ewidencji pojazdow i kierowcow trafia dane z punktow rejestrowania pojazdow i wydawania praw jazdy. System jest potrzebny chocby po to, by latwiejsze bylo odnajdywanie skradzionych samochodow. Korzystajac z niego, dane samochodu i prawa jazdy bedzie mogl w centralnej bazie sprawdzic nawet policjant z radiowozu. I to w dowolnym punkcie Polski. Dane z systemu bedzie mozna tez wymieniac z zagraniczna policja. Dlatego system musi byc kompatybilny z uzywanymi w Unii Europejskiej. Dla zlych kierowcow bedzie mial gorsze skutki - gdy zadziala, punkty karne, ktore zdobeda w roznych wojewodztwach na pewno beda sie dodawac. Dzis nie zawsze tak jest. Piraci drogowi moga sie pocieszac, ze system bedzie dzialal najwczesniej za cztery lata. Dla osob, ktorym skradziono samochod to zla wiadomosc. Uzytkownikami systemu w przyszlosci beda mogly tez zostac towarzystwa ubezpieczeniowe. Pilotaz systemu prowadzony jest obecnie w trzech wojewodztwach: lodzkim, czestochowskim i lubelskim. Do 24 listopada pilotowy system ma zostac przetestowany. Wtedy bedzie wiadomo co dalej. Pilotaz realizowany jest przez Prokom, a kontrolowany przez firme Positive nalezaca do Computerlandu. Juz dzis widac, ze ze wdrozeniem systemu beda spore problemy. Prawa jazdy i dowody rejestracyjne wydaja gminy. Po reformie administracyjnej maja sie tym zajmowac powiaty. W tych gminach, ktore beda powiatami dzialaja juz rozmaite programy realizujace te funkcje. W zasadzie trzeba by je przerobic albo wymienic, bo od nastepnego lipca zmienia sie zwiazane z nimi dokumenty. Tymczasem wczoraj przedstawiciele gmin dowiedzieli sie, ze punktom rejestracyjnym zostana wkrotce narzucone aplikacje z centralnego systemu ewidencji. Kupno czegokolwiek moze wiec oznaczac wyrzucenie pieniedzy. Pytaja wiec "co mamy robic, by nasze systemy rozmawialy z waszymi"? A MSWiA nie potrafi na razie na ich pytania odpowiedziec. Tomasz Bienias - ------------------------------------------------------ _______________________________________________ Nie badz taki szybki Bill... Historia pewnego zdjecia Nowy amerykanski magazyn "Brill's Content" poswiecony mediom i polityce wydrukowal na okladce policyjne zdjecie szefa Microsoftu Billa Gatesa. Nie byloby w tym niczego zaskakujacego - szalencze jazdy samochodowe Gatesa sa tajemnica poliszynela i opisuja je czesto jego biografowie. Klopot w tym, ze policja nie moze sobie przypomniec dlaczego sporzadzila "wiezienny portrecik" najbogatszego dzis czlowieka swiata. "Brill's Content" uczynnie przypomina, ze Gatesa trzy razy zatrzymywano za naruszenie przepisow ruchu drogowego: dwukrotnie w stanie Nowy Meksyk (tam, w Albuquerque, miescila sie poczatkowo siedziba Microsoftu) i raz w Kaliforni. Potwierdzil to rzecznik Microsoftu. W 1975 r. Gatesa zatrzymano za nadmiernie szybka jazde, na dodatek bez dokumentow, w 1977 r. za niezatrzymanie sie przed znakiem "stop" i znow jazde bez dokumentow, zas w 1989 r. w Kalifornii pod zarzutem jazdy po pijanemu, ktory to zarzut pozniej oddalono. Okazalo sie, ze kiedy "Brill's Content" poprosil policje o wydanie zdjecia, ta poinformowala o tym Gatesa. Microsoft natychmiast rowniez zazadal kopii zdjecia. W maju szef Microsoftu wspomnial o zdarzeniu w czasie bardzo waznej prezentacji na konwencji Amerykanskiego Stowarzyszenia Telewizji Kablowych. Policyjne zdjecie posluzylo za jeden ze slajdow. Czy po to, zeby rozbroic tykajaca gdzies w mediach bombe? - Bill po prostu pomyslal, ze to swietny zart. Na tym zdjeciu wyglada jak obszarpany mlokos - wyjasnia rzecznik Microsoftu David Katz. - Nie cenzurujemy prasy. Dziennikarze pisza co chca. "G-Police" A tak przygody Billa Gatesa z policja w Albuquerque relacjonuja James Wallace i Jim Erickson, autorzy biografii szefa Microsoftu*: "Pozna noca Gates lubil (...) jezdzic bocznymi ulicami Albuquerque w zielonym porsche 911 (...). Lubil jezdzic szybko, wyprobowujac do granic mozliwosci samochod i siebie (...). Niedlugo po kupieniu porsche 911, Gates wrocil z nim do dealera w Albuquerque z reklamacja, ze da sie na nim wyciagnac zaledwie 200 km/h - znacznie mniej niz podano w instrukcji. Gates mial ciezka stope (...). Miriam Lubow [pierwsza sekretarka w Microsofcie - red.] wciaz w jego poczcie znajdowala wezwania do zaplacenia mandatow. Gates opowiedzial jednemu z przyjaciol, ze raz zabrano go w Albuquerque do aresztu, gdy przekroczyl dozwolona predkosc. Allen byl wtedy pasazerem, ale po wyjsciu z samochodu probowali z Gatesem wprowadzic policjanta w niepewnosc co do tego, kto rzeczywiscie prowadzil. Poniewaz samochod byl zarejestrowany na Gatesa, on zostal zabrany do aresztu, a kaucje wyznaczono na 1000 dolarow. Tak sie zlozylo, ze Gates mial przy sobie wystarczajaca ilosc pieniedzy, by od razu wplacic te sume. Przez nastepnych kilka dni policjanci sledzili Gatesa, gdyz sadzili, ze jest handlarzem narkotykow. Nie mogli uwierzyc, ze ktos tak mlody [mial wtedy 21 lat - red.] moglby byc wlascicielem samochodu porsche, miec w portfelu pelno pieniedzy i byc wlascicielem legalnego przedsiebiorstwa". "Need for Speed" Wallace i Erickson pisza dalej: "U Gatesa wszystko zmienialo sie w jakas rywalizacje i tak samo bylo z prowadeniem samochodu. Stale urzadzali z Allenem zawody (...). Allen mial samochod marki Monza - - znacznie wolniejszy niz samochod Gatesa. Wyspecjalizowal sie wiec w wyszukiwaniu drog na skroty. Allen wspomina: Gdy Bill prowadzi samochod, lubi sprawdzac, jakie sa granice tego, co potrafi z nim zrobic. Jest niewiarygodnie dobrym kierowca. Dochodzi do granic mozliwosci, ale zawsze panuje nad sytuacja. " Brawura Gatesa omal nie doprowadzila do tragedii: "W ciagu lata 1977 r. Gates czesto wychodzil o trzeciej nad ranem i przez godzine jezdzil ze swoim przyjacielem, Chrisem Larsonem. Jedna z jego ulubionych drog byla waska, kreta, dwujezdniowa droga, zaczynajaca sie kilka mil za miastem od miedzystanowej szosy nr 40, prowadzaca do nieczynnej juz cementowni (...). Jednakze w trakcie jednej z tych szalonych letnich jazd z Larsonem Gates utracil panowanie nad samochodem. Pojazd wpadl w poslizg i uderzyl w wal ziemny. Steve Wood [jeden z pierwszych programistow w Microsofcie - - red.] opowiada: Wedlug Chrisa jechali jakies 190 km/h do przodu, a potem suneli z taka sama predkoscia w bok. Ani Gates, ani Larson nie odniesli obrazen, a uszkodzenia samochodu nie byly powazne." "Monster Truck Madness" Czytajac autobiografie Gatesa mozna domyslec sie skad wzial sie pomysl gry "Monster Truck Madness" (gracze jezdza po wertepach dziwacznymi pojazdami o ogromnych kolach). Oto co pisza Wallace i Erickson: "Larson byl tez wspolnikiem Gatesa w nocnych awanturach na terenie budowy drogi na wschod od Albuquerque, u podnoza gor Sandia, gdzie lekkomyslni robotnicy zostawiali klucze w stacyjkach ciezkich maszyn drogowych. Gates i Larson zakradali sie na teren budowy i metoda prob i bledow (glownie bledow) uczyli sie uruchamiac skomplikowane maszyny i jezdzic nimi po calym terenie. Pewnego razu cofajac sie ciezkim spychaczem, Gates zatrzymal sie kilka centymetrow przed swoim samochodem (...). Pewnej nocy doszlo do wyscigow spychaczy; przy wysokich obrotach silnikow i klebach czarnego dymu z rur wydechowych Gates i Larson usilowali ustalic, ktora z maszyn jest szybsza. Zaden z nich nie chwalil sie potem odniesieniem zwyciestwa. Wyscigi spychaczy staly sie czescia legendy Microsoftu. Wood wspomina: Wciaz myslalem, ze pewnego dnia ktos do mnie rano zadzwoni, zebym przyszedl do wiezienia zlozyc za niego kaucje". Dariusz Cwiklak, AP, Reuters Wszystkie cytaty pochodza z ksiazki Jamesa Wallace'a i Jima Ericksona "Bill Gates i jego imperium Microsoft" w przekladzie Andrzeja Ehrlicha. Wydawnictwa Naukowo--Techniczne, Warszawa 1994, seria "Ludzie wielkiego biznesu". Srodtytuly pochodza od tytulow popularnych gier komputerowych. - ------------------------------------------------------ _____________________________________________________ Rozowa seria PROGRAMY. Barbie w swiecie mody Firma Mattel - producent lalki Barbie - jednego z najwiekszych przebojow rynku zabawkarskiego stulecia, wkroczyla w swiat komputerow. Programy z Barbie w roli glownej szybko zrobily furore w USA. Polska zas wersje sztandarowego produktu Mattela - - "Barbie projektantka mody" - wydala gdanska firma Young Digital Poland. "Barbie projektantka mody" to caly pakiet, ktory oprocz krazka, zawiera piec par butow, specjalne tkaniny, na ktorych mozna drukowac wykroje zaprojektowanych strojow, tkanine przeznaczona do wykonania welonow czy woalek, cekiny, tasiemki, rozetki. Do wykonania strojow nie potrzeba igly i nici - - zastepuja je szwy samoprzylepne, rzepy i przylepce. Do kolorowania strojow sluzy zestaw pisakow oraz brokatowa farba. Program umozliwia zaprojektowanie i wykonanie kompletnego stroju na rozne okazje. W tym celu wystarczy, aby dziecko wybralo z menu okazje, na jaka bedzie przygotowywac stroj, styl, kolory i desen tkanin. Calosc uzupelnic mozna o dodatki: paski, szale, bukiety kwiatow, buty itp. Zmyslne i wypowiadane przyjemnym glosem podpowiedzi przez caly czas instruuja dziecko, jak ma postepowac, aby skompletowac stroj lalki. Jesli ktorys z elementow nie pasuje do stroju, elektroniczna Barbie zasugeruje nam wybor innego elementu. Gotowy stroj mozemy zobaczyc w garderobie, ale prawdziwym hitem jest prezentacja stroju na profesjonalnym pokazie mody. Jesli mamy cierpliwosc i poczekamy kilka minut, na ekran plynnym ruchem zawodowej modelki wkroczy swietnie animowana Barbie. Gotowe projekty strojow mozna zapisac na twardym dysku (odrebne menu zawiera garderobe Barbie, w ktorej przechowywac mozna dowolna liczbe strojow). Kolejna atrakcja jest mozliwosc samodzielnego wydrukowania zaprojektowanej kreacji w formie okladki magazynu mody lub jako rysunku do pozniejszego kolorowania. Drukarka bedzie tez nam potrzebna do wykonania wydrukow wykrojow kazdego z zaprojektowanych strojow. Aby ulatwic dzieciom nauke trudnej sztuki krawieckiej, program ma bardzo prosty samouczek, ktory krok po kroku wyjasnia, jakie czynnosci nalezy wykonac, aby dopasowac do siebie poszczegolne elementy stroju. Nie obawiajmy sie, ze szybko wyczerpiemy podstawowy material do produkcji strojow. Tkaniny do drukarek mozna dokupic osobno w wielu sklepach z akcesoriami komputerowymi. Wydawca przygotowuje takze zestaw "Barbie projektantka mody - suplement", w ktorym obok tkaniny znajda sie wszystkie materialy niezbedne do szycia nowych kreacji. W swietnie opracowanym programie doszukalem sie tylko jednej powaznej ulomnosci. Jesli niecierpliwe dziecko kilkakrotnie kliknie w ikone lub bedzie zbyt szybko klikalo po kolejnych ikonach, program zaczyna miec klopoty z "mowa". Moga tez powstac opoznienia spowodowane wykonywaniem kilkakrotnie przez program tych samych czynnosci (towarzyszy temu zwykle podejrzane pikanie). Wtedy mozemy uslyszec: To chyba przestalo dzialac. Na rynku polskim wkrotce ukaza sie kolejne tytuly z tej serii: "Barbie rezyser filmowy", "Barbie grafik komputerowy". Przemyslaw Rot----------------------------------------------------- ____________________________________________________ Biuro nastepnego stulecia Office 2000 Wkrotce pojawi sie nowa wersja pakietu programow biurowych Office 2000, a wraz z nia powszechna praca z dokumentami internetowymi. Rewolucja jest nowy standard zapisu plikow - - html. Dzieki temu skoncza sie problemy ze wspolpraca roznych wersji programu. Kierunek rozwoju, w jakim podaza Office, jest bardzo wazny, poniewaz jest to jeden z niewielu produktow na rynku komputerowym, ktory praktycznie nie ma konkurencji. Office 2000 bedzie ostatnim w tym wieku, a pierwszym, ktory pokaze jak bedziemy pracowac w przyszlosci. Wspolna praca Sklad pakietu nie zmieni sie zasadniczo. Do dotychczasowych: edytora Word, arkusza kalkulacyjnego Excel, bazy danych Access, programu do tworzenia prezentacji PowerPoint i zarzadzajacego poczta elektroniczna - Outlook, dojdzie jeszcze jeden - edytor stron internetowych FrontPage. Wszystkie beda miec ten sam interfejs, co bardzo ulatwia opanowanie podstawowych funkcji programu. Dokumenty tworzone przez poszczegolne aplikacje bedzie mozna za pomoca polecenia Zapisz, umieszczac w Internecie czy intranecie. Rownie latwa powinna byc edycja juz istniejacych - - np. stron WWW. Zmiana formatu plikow na html oraz latwosc operacji umieszczania i odczytywania dokumentow w sieci, spowoduja, ze mozliwe bedzie wspolne opracowywanie dokumentow przez autorow oddalonych od siebie o tysiace kilometrow. Wystarczy telefon komorkowy oraz notebook, aby pracownik jadacy pociagiem mogl, wspolnie z innymi osobami, wprowadzac poprawki w dokumencie, ktory jest na serwerze WWW. Wszystko pod kontrola Nareszcie skoncza sie problemy z kompatybilnoscia plikow. Dokument Worda odczyta posiadacz dowolnej przegladarki internetowej, a nawet niektorych programow do poczty elektronicznej. W Office 2000 zastosowano rowniez niespotykane w swiecie PC rozwiazania. Na przyklad wiekszosc funkcji bedzie automatycznie wstawiana do poszczegolnych menu dopiero wowczas, gdy uzytkownik bedzie ich czesto uzywal. Dzieki temu po kilku tygodniach pracy w menu programow beda tylko najczesciej uzywane pozycje. Jest to pewna modyfikacja koncepcji ncetow - w ktorych programy maja byc sciagane z sieci i dostepne tylko wowczas, gdy uzytkownik ich zazada. Dzieki temu programy beda znacznie odchudzone i latwiejsze w obsludze. Zwiekszenie ich mozliwosci zalezec bedzie od potrzeb uzytkownika albo administratora. Ten ostatni bedzie mial pelna kontrole, i to nie tylko nad tym jakich programow moze uzywac pracownik firmy, ale takze do jakich opcji w poszczegolnych programach bedzie mial dostep! Nastepna istotna innowacja jest funkcja "samonaprawy" programow. Poszczegolne z nich beda analizowaly, czy wazne pliki nie sa uszkodzone albo nie zostaly skasowane. Jesli stalo sie cos takiego - Office sam to naprawi, kopiujac z CD oryginalne wersje. SMS - ------------------------------------------------------ ____________________________________________________ Niech zyje DOS! Windows nie dla kazdego DOS zyje, ma sie dobrze i nadal jest rozwijany! Nowe wersje tworzy amerykanska firma Caldera, ktora ostatnio sprzedala kilka milionow kopii DR DOS. Znacznie zmieniony, ale nadal w 100 proc. zgodny z poprzednimi wersjami, zawiera wszystko, co wspolczesny system operacyjny posiadac powinien - nawet graficzna przegladarke. Dyskowy System Operacyjny, ktory kilkanascie lat temu opracowal Microsoft, teraz staje sie wielkim konkurentem dla oprogramowania swojego tworcy. Oczywiscie, wiekszosc uzytkownikow nie zastosuje go do zwyklych komputerow, ale w przypadku 386, 486, a przede wszystkim niewielkich sieciowych urzadzen, wydaje sie byc niezastapiony. Caldera, ktora wprowadzila wlasnie wersje DR DOS 7.02 dokonala wielu zmian w systemie. Obecny DOS jest odporny na problem roku 2000, nawet w przypadku starych BIOS-ow. Charakteryzuje sie tym niewiele wspolczesnych programow, w wiekszosci przypadkow, jesli system ma rozwiazany problem z data, to i tak trzeba uaktualniac BIOS, w praktyce kupujac nowa plyte glowna. Uzytkownicy DR DOS moga polaczyc komputery w siec, a te podlaczyc do Internetu. DR DOS zawiera Personal NetWare - serwer NetWare, ktory mozna uzyc w niewielkiej sieci, zamiast np. Windows for Workgroups. Jest tez graficzna przegladarka internetowa, duzo szybsza od okienkowych braci. DOS nie ma wielkich wymagan sprzetowych, a daje wszystkie mozliwosci dostepne np. w Windows. Dlatego rosnie zainteresowanie nim w Stanach Zjednoczonych, gdzie jak grzyby po deszczu pojawiaja sie sklepowe kasy podlaczone do Internentu, urzadzenia dla mobilnych pracownikow, czy internetowe kioski. sms Wiecej informacji: http://www.caldera.com - ------------------------------------------------------ _________________________________________________ Idealny sklep Elektroniczny handel Marzeniem kazdego handlowca jest sklep, ktory dziala 24 godziny na dobe, siedem dni w tygodniu, a zakupy w nim moga robic klienci z calego swiata. Sklep taki nie wymaga zatrudniania personelu, ktory kosztuje i moze zastrajkowac. Fantazje? Nie takie sklepy juz istnieja i to w Polsce. Oczywiscie sa to sklepy internetowe. Ich klienci moga w dowolnym momencie robic zakupy i otrzymac towar prosto pod drzwi. Aby jednak taki sklep zalozyc, trzeba miec specjalne oprogramowanie, ktore zarzadza calym sklepem. Takie oprogramowanie o nazwie SM Market oferowala na Softargu firma SuperMedia. Ich oferta sklada sie z wlasciwego oprogramowania, a takze pakietu uslug dodatkowych. Dzieki temu, wirtualny handlowiec moze miec sklep, nie posiadajac nawet komputera! Podstawowy modul pozwala wprowadzic oferte programow z uwzglednieniem cen, numerow katalogowych, krotkiego opisu. W ten sposob tworzona jest baza danych, ktora klient oglada po polaczeniu sie ze sklepem. Czynnosc ta wyglada podobnie jak w tradycyjnym sklepie - wybrane towary wrzucane sa do "elektronicznego koszyka zakupow" - gdzie mozna je przegladnac, a takze w kazdej chwili usunac. Po skonczeniu wybierania towarow nastepuje najmniej przyjemna dla klientow czynnosc - czyli placenie. SM Market oferuje kazdy z powszechnie stosowanych sposobow, lacznie z platnoscia za pomoca karty kredytowej. Oczywiscie dane np. numer karty przesylane sa w zaszyfrowanej formie - praktycznie niemozliwej do zlamania - jak twierdza przedstawiciele firmy. Niestety w przypadku polskich uzytkownikow placenie karta kredytowa jest na razie niemozliwe, gdyz centrum autoryzacyjne Polcardu (obsluguje transakcje kartami kredytowymi) nie zgadza sie na ich autoryzacje. Jest to jednak kwestia czasu i miejmy nadzieje, ze podobnie jak na calym swiecie bedziemy mogli w ten sposob placic. Pozostaja nam mniej wygodne, a co wazne czasochlonne sposoby. SM Market umozliwia wydrukowanie wzoru przekazu pienieznego, ktory wypelniamy. Dla osob, ktore chcialyby rozszerzyc swoj sklep o np. karte stalego klienta istnieje mozliwosc dokupienia dodatkowego modulu. Dzieki niemu system po rozpoznaniu, ze ma do czynienia ze stalym klientem, pokazuje mu specjalne (tzn. nizsze ceny). Uproszczona jest rowniez procedura placenia - system nie wymaga za kazdym razem podawania swoich danych - wystarczy tylko raz. Ogromna zaleta wirtualnego sklepu jest to, ze w kazdej praktycznie chwili mozemy dodawac lub usuwac towary, zmieniac ich ceny. Dane - zarowno strony sklepu jak i inne elementy moga znajdowac sie na serwerze SuperMedia - oczywiscie za dodatkowa oplata. Podnosi to koszty, ale spada z nas obowiazek serwisowania sprzetu, zatrudniania informatyka itp. W ofercie SuperMedia jest tez modul umozliwiajacy wstawianie na strony sklepow reklam - wlasnych lub innych firm - np. partnerow. Niestety za wirtualny sklep trzeba sporo zaplacic: sam program kosztuje ponad 4 tys. zl. Dodatkowe moduly do 4 tys. zl. Miesieczna oplata za zarzadzanie sklepem - 610 zl. SMS - ------------------------------------------------------ _________________________________________________ Grupowo w Internecie Bezplatne uslugi Blisko rok temu Netscape stworzyl serwis oferujacy wirtualne biuro. Niestety byl i jest on nadal platny. Tymczasem pojawily sie bezplatne, calkiem niezle oferty innych internetowych serwerow. Fakt, nie tak bogate w mozliwosci jak Netscape, ale do wiekszosci zastosowan wystarcza. Narzedzi do pracy grupowej uzywac moga nie tylko pracownicy, ale rowniez cale rodziny, grupy przyjaciol, czy tez osoby o wspolnych zainteresowaniach. Jedna z ciekawszych uslug na jakie ostatnio natrafilem jest Involv - bezplatny serwer dla grup roboczych. Oprocz darmowej oferty znajdziecie tam rowniez wersje profesjonalna. Jednak ta darmowa jest naprawde calkiem niezla i wiekszosci uzytkownikow wystarczy. Pierwsza czynnoscia jest stworzenie grupy. Moze to zrobic kazdy, kto chce byc administratorem. To on bedzie decydowal o wpisaniu kogos do grupy. Nalezec moga do niej osoby pracujace nad jednym projektem, w jednym dziale albo nad jednym dokumentem. Mozna tworzyc dowolna liczbe zespolow i w kazdej chwili zmieniac ich sklad. Do komunikacji pomiedzy czlonkami zespolu wykorzystywana jest internetowa przegladarka - praktycznie dowolna. Kazdy, kto polaczy sie ze strona grupy, ma mozliwosc korzystania z kalendarium, gdzie sa zadania przydzielone poszczegolnym osobom oraz informacja o stopniu ich wykonania. Bez problemow mozna wyslac informacje zarowno do konkretnej osoby jak i do wszystkich czlonkow grupy. Wystarczy napisac tresc i wyslac ja jednym przyciskiem. Bardzo interesujaca jest mozliwosc przeprowadzania ankiet - - administrator ustala pytania, na ktore kazdy z uczestnikow moze w dowolnym czasie odpowiedziec. Sa tez specjalna sekcja z czesto wykorzystywanymi linkami do stron WWW oraz szablony najpopularniejszych przeszukiwarek. adres: http://www.involv.com Ciekawy serwis z bezplatnymi kontami e-mail jest na amerykanskiej stronie My Starting Page. Na pierwszy rzut oka nie rozni sie od kilkudziesieciu innych, ktore wykorzystuja miliony osob. Po zarejestrowaniu wlasciciel moze tworzyc foldery pocztowe, gdzie umieszczane beda wybrane maile, jest autoresponder - - automat odpowiadajacy na kazdy mail - dobre dla biura lub firmy oraz tzw. vacation reply - czyli automatycznie wysylany list do kazdego nadawcy, gdy odbiorca jest np. na wakacjach. Tak wiec My Starting Page nie wykracza poza standard, ale... w przeciwienstwie do innych, jest mozliwosc wybrania wlasnej domeny z kilkudziesieciu juz zarejestrowanych. Zamiast zorro@hotmail.com mozna miec o wiele wiecej mowiacy adres np. zorro@musicfan.com. Druga ciekawostka to wlasna, uaktualniana codziennie gazetka sieciowa. W opcjach konta ustawiamy zakres zainteresowan np. sport, komputery i rozrywka i codziennie po polaczeniu sie ze strona otrzymujemy najciekawsze informacje z tych wlasnie dziedzin. adres:http://www.mystartingpage.com Jesli prowadzisz ciekawy i bezplatny serwis internetowy przyslij do mnie (sms@krak.gazeta.pl) jego adres. W temacie listu wstaw Darmole. Jesli umknal Ci ktorys z odcinkow, to czesc z mojej kolekcji znajdziesz na specjalnie stworzonej stronie WWW - http://darmole.listbot.com Stanislaw M. Stanuch - ------------------------------------------------------ __________________________________________________ Male jest przydatne PALMTOPY. Oprogramowanie Wiele osob na calym swiecie uzywa palmtopow - niewielkich komputerkow, ktore przewaznie sluza jako podreczne notatniki, bazy teleadresowe. W Stanach Zjednoczonych powstal spory rynek dodatkowego oprogramowania do tych urzadzen, ktore powoli zaczynaja docierac rowniez do Polski. Pozwala ono znacznie rozszerzyc mozliwosci tych niewielkich i bardzo przydatnych narzedzi. Palmtopy to wlasciwie komputery klasy pc, tyle ze duzo mniejsze. W ostatnich kilku latach nawet wyglad ekranu upodobnil sie do znanego milionom uzytkownikow systemu operacyjnego Windows. Microsoft opracowal specjalna jego wersje zwana Windows CE, ktora jest praktycznie kopia starszego brata. Uzytkownikami palmtopow sa osoby, potrzebujace niewielkiego komputera, ale dla ktorych notebook jest albo za drogi albo za duzy. Jednym z najwiekszych ograniczen palmtopow jest zawarte w nich oprogramowanie. Pomimo, ze system operacyjny np. Windows CE wyglada identycznie jak w pececie, to nie mozna w prosty sposob przeniesc czy zainstalowac na palmtopie oprogramowania pecetowego np. Microsoft Office. Mozna natomiast dodac specjalnie opracowane programy - te nisze chca wykorzystac niewielkie firmy softwarowe, tworzac popularne albo bardzo specjalistyczne programy. Jedna z takich firm jest krakowska Twin Spark Soft. Przygotowala kilka polskich aplikacji do palmtopow. Jedna z nich jest slownik angielsko-polski. Wystarczy kliknac na nie znane angielskie slowo, by po chwili obejrzec jego polski odpowiednik. Innym - chyba jednak nie dla biznesmenow - jest Miodek - - zestaw testow i dyktand z jezyka polskiego. Kolejnym produktem jest Mikrofirma - program do finansowej obslugi dzialalnosci gospodarczej. Twin Spark Soft ma szerokie plany - zamierza opracowywac specjalne oprogramowanie - na zamowienie klientow - pierwsze wersje handlowe mialy pojawic sie tuz po Softargu. Moga to byc sprzedawcy, agenci ubezpieczeniowi (pierwszy taki system opracowano juz dla dzialajacej w Polsce firmy ubezpieczeniowej), geodeci i inne osoby, ktorym mozliwosc zbierania danych w terenie znacznie ulatwi zycie. Niewielka krakowska firma importuje rowniez najpopularniejsze programy swiatowych producentow. Sa wsrod nich zarowno programy dla biznesu jak i gry np. w szachy. SMS - ------------------------------------------------------ _________________________________________________________ Halski w Internecie Rozmowa z policjantami z zespolu zajmujacego sie przestepczoscia komputerowa Znam kilku dobrych hakerow, z niektorymi jestem nawet na "ty" - mowi nadkomisarz Krzysztof Jan Jakubski. Wraz z Krzysztofem Paradowskim i jeszcze jednym policjantem tworza zespol zajmujacy sie przestepczoscia komputerowa w Wydziale ds. Przestepstw Gospodarczych Biura Koordynacji Sluzby Kryminalnej KG Policji. Gazeta: Czy hakerzy stali sie juz tak niebezpieczni, ze policja musiala powolac specjalna jednostke do walki z nimi? Krzysztof J. Jakubski: Hakerzy nie sa tacy grozni. Wlamuja sie do rozmaitych systemow, zeby sie sprawdzic, uczyc nowych umiejetnosci. Dopoki niczego nie zepsuja i nie wykradna zadnych danych, w zasadzie nie ma problemu. Najwiecej szkody wyrzadzaja - czesto zupelnie nieswiadomie - amatorzy, ktorzy korzystaja z dostepnych w Internecie programow i hakerskich sztuczek. W USA przestepstwa komputerowe zdarzaja sie od polowy lat 60., straty siegaja 7-8 mld dolarow rocznie. Ze statystyk wynika, ze jeden klasyczny napad na bank to srednio ok. 8 tys. dolarow. A wlamanie komputerowe do bank, u to juz srednio 500 tys. dolarow! Wiec nie ludzmy sie, ze i do nas nie dotrze fala komputerowego zlodziejstwa. Problemem przestepczosci zwiazanej z komputerami i w ogole z nowoczesnymi technologiami polska policja zajmuje sie juz od 1995 r. Interesuja nas trzy rodzaje przestepstw: - popelniane na szkode i za pomoca sieci; - teleinformatycznych; - - przestepstwa na szkode systemow kart platniczych, kredytowych itp.; - przestepstwa na szkode systemow lacznosci. W sumie "nowoczesna przestepczoscia" zajmuje sie w komendzie glownej szesc osob: nasza trojka i jeszcze trzy osoby odpowiedzialne za ochrone prawa autorskiego. Nie liczymy na jakies spektakularne sukcesy. Zreszta i tak najwyzej 5 proc. ujawnionych przestepstw komputerowych trafia do sadow. Na czym polega Wasza praca? - Nawiazujemy kontakty, uczestniczymy w szkoleniach (m.in. organizowanych przez FBI), tworzymy baze bieglych, ktorzy pomoga nam w wylapywaniu sprawcow przestepstw. Poza specjalistami informatykami jest w niej wielu hakerow. Z siedmioma, osmioma najlepszymi w Polsce hakerami jestem po imieniu, spotykamy sie. To fajni chlopcy, dla nich wyzwaniem jest dostac sie do jakiegos systemu, a nie zniszczyc go. Znam taka pare hakerow, ktora jak dopadnie interesujacy serwer - to znaczy odpowiednio zabezpieczony - to potrafi z domu nie wychodzic przez trzy dni, tylko zamawia pizze przez telefon i sleczy przed monitorem komputera, az sie wlamie. Znajomosci w tym srodowisku sa niezbedne. Zreszta czasami trzeba uzyc jednego hakera, by wykonczyl drugiego. Tak wpadl slynny Kevin Mitnick, zlapany przez FBI dzieki innemu komputerowemu geniuszowi - Tsutomu Shimomurze. To wlasciwie dzialania prewencyjne... - Staramy sie tez byc aktywni. Przegladamy internetowe strony. W sieci mozna znalezc gotowe narzedzia do wlamywania sie do innych komputerow. Sciaga sie taki program, odpowiada na pytanie "Do jakiego komputera mam sie wlamac?" i naciska Start. Moga tego uzywac kompletni dyletanci - nic nie trzeba wiedziec o systemie, do ktorego chcemy sie wlamac. Bedziemy sie starali usuwac z sieci m.in. takie programy i pornografie. Jak mozna z Internetu usunac informacje np. o pornografii czy instrukcje zrobienia bomby? - Zazwyczaj odbywa sie to tak, ze rozmawiamy z administratorem serwera, na ktorym umieszczone sa takie rzeczy. Jeszcze sie nie zdarzylo, zeby nam odmowil usuniecia takiej strony. A jak serwer stoi za granica? - To gorzej. Internet jest siecia globalna i pojecie granic jest mu obce. Ale tez staramy sie negocjowac. Nie zawsze nam sie to udaje. Ostatnio probowalismy tak z serwerem stojacym w jednym z krajow zachodnioeuropejskich, nie powiem w ktorym [na jednej z kartek lezacych na biurku zauwazylismy napis "Norwegia" - red.], ale na razie sie nie udalo. Administrator stwierdzil, ze to, co sie tam znajduje, nie jest wcale pornografia. My za to sprawdzamy sobie dyskretnie, kto sie laczy z taka np. pedofilska skrzynka kontaktowa. Internet nie daje wcale pelnej anonimowosci. Daje tylko jej zludzenie. A tymczasem mozna wysledzic, kto i kiedy gdzies cos umiescil. Jesli tylko zachodzi taka potrzeba, to mozemy tez ustalic nawet telefon i adres osoby, ktora laczy sie "anonimowo" przez numer TP SA 0-202122. A jak sie juz dowiecie, ze to Jan Kowalski, to co? - Poddajemy go standardowym czynnosciom operacyjnym. Sprawdzamy go, zbieramy informacje o nim. Chodzi nam o to, zeby dotrzec do producenta np. dzieciecej pornografii, a nie do kogos, kto dla kawalu umieszcza ja na stronach WWW. Macie juz jakies sukcesy? - Udalo nam sie zlapac kilka osob zajmujacych sie rozpowszechnianiem pornografii. Zlapalismy np. czlowieka z Tarnowskich Gor, ktory pliki graficzne z pornografia dziecieca wyslal przez pomylke na ogolnodostepna liste dyskusyjna. Jak sam mowi, "palec mu sie omsknal" i zamiast na alt.bin.children.sex i wszystko polecialo na alt.bin.children. Ludzi, ktorzy umieszczali w Internecie dzieciece porno, zlapalismy takze w Siedlcach i w Lublinie. Czy polscy hakerzy maja jakies szczegolnie ulubione przestepstwa? - Nie prowadzimy konkretnych statystyk. Kiedys panowalo powszechne odczucie, ze najwiecej jest piractwa komputerowego, czyli nielegalnego kopiowania programow. Najlatwiej jest w Polsce popelnic przestepstwa telefoniczne (tzw. phreaking). Nawet dostarczyciele uslug telekomunikacyjnych dopiero sie ucza, jak bronic sie przed hakowaniem. Ba, chca sie nawet uczyc od nas. W Polsce widzimy tez zdecydowany wzrost cardingu (atakowanie systemow kart platniczych i kredytowych). Wiaze sie to z coraz wieksza popularnoscia kart w naszym kraju. W USA np. carding traktowany jest jak przestepstwo federalne. Wielu potencjalnych hakerow odstrasza perspektywa spotkania z agentami FBI. Jaka jest wykrywalnosc takich przestepstw? - Mamy sygnaly o wielu tego typu przestepstwach, ale wiedziec, kto sie wlamal, to nie problem. Klopot w tym, ze trzeba to jeszcze udowodnic. Nawet kiedy po numerze telefonu dojde, kto kupowal cos w Internecie, placac skradzionym numerem karty kredytowej to nic jeszcze z tego nie wynika. Musze udowodnic, kto siedzial przy komputerze, zlapac za reke komputerowego zlodzieja np. przy odbiorze zamowionego przez Internet towaru. Jak oceniacie pod tym wzgledem nowy kodeks karny? - Nowy kodeks postepowania karnego nam w tym wcale nie pomaga. Art. 269 nakazuje sciganie komputerowych wlaman tylko w przypadku przestepstw wobec panstwa - np. kiedy zagrozona jest jego obronnosc. A np. art. 237 par. 3 wymienia 16 przypadkow, kiedy wolno zalozyc nam podsluch. Ale wiekszosc to przestepstwa przeciw obronnosci kraju itp. Do przestepstw zwiazanych z kartami stosowac sie moze co najwyzej przypadek, gdy chodzi o "mienie znacznej wartosci". Ale "mienie znacznej wartosci" to w kodeksie 200-krotnosc najnizszego wynagrodzenia, czyli ogromna suma. To znaczy, ze mozna podkradac komus pieniadze z karty po troche, a Wy nie macie jak interweniowac? - Wlasciwie tak. W Warszawie mamy przypadek, ze za pomoca skradzionych numerow kart kredytowych nakupiono mnostwo sprzetu elektronicznego. Sprawcy laczyli sie przy tym z roznych komputerow. Po poltora roku dochodzenia (a trwa ono dlugo, bo w przypadku kart dlugie sa okresy rozliczeniowe) doliczylismy sie strat na sume 800 tys. dolarow. Czy komputerowa przestepczoscia interesuje sie mafia? - To ciekawe, ale nie. Przede wszystkim dlatego, ze nie daje to im takich zyskow jak szmuglowanie amfetaminy, a jest o niebo trudniejsze. Zdarzaja sie za to przypadki wykorzystywania hakerow do szpiegostwa przemyslowego. Wiem o jednym przypadku, gdy pewna firma z branzy spozywczej przez dwa lata przygotowywala sie do wprowadzenia na rynek nowego produktu, prowadzac m.in. kosztowne badania rynkowe. I na miesiac przed ich wejsciem na rynek glowny konkurent wypuscil prawie identyczny produkt. Nie ma watpliwosci, dokumentacja musiala wyciec z firmy. Udalo nam sie wykluczyc, by ktokolwiek byl w stanie fizycznie ja wyniesc z budynku. Musiano wynajac do tego hakera i to bardzo dobrego, bo praktycznie nie zostawil po sobie sladow. Jakie srodki macie do dyspozycji w walce z nowoczesna przestepczoscia? - Mamy piec komputerow PC Pentium, dostep do Internetu - - jedno lacze sztywne (2 MB/sek), a drugie modemowe przez siec TP SA. Chcemy polaczyc nasze komputery w siec dzialajaca pod Windows NT. Prawdopodobnie w kazdym wojewodztwie ma byc po dwoch policjantow zajmujacych sie zwalczaniem przestepstw komputerowych. A ja chcialbym, zeby powstal 10-15-osobowy zespol specow pracujacych w jednym miejscu. Przeciez nie ma znaczenia, gdzie sie siedzi. Przez Internet jest wszedzie blisko. Rozmawiali Marcin Jamkowski i Dariusz Cwiklak - ------------------------------------------------------ ______________________________________________________ Gadajacy globus Zamiast atlasu Jak nazywa sie stolica Ekwadoru? Jaka temperatura panuje latem w Rio de Janeiro? Jesli nie wiesz, zapytaj o to globus. Odpowie ci ludzkim glosem. Odyssey z wygladu przypomina zwykly szkolny globus. Na jego kolorowej, blyszczacej powierzchni widac panstwa, miasta, oceany. Tylko podstawe ma inna, nieco bardziej pekata i opatrzona przyciskami. W komplecie z tym geograficznym przyrzadem jest elektroniczne pioro. Sluzy do wskazywania miejsc, ktore Cie zainteresuja. Kiedy stukniesz nim np. w kraj nad Wisla, globus objasni meskim glosem, ze to Polska. Piorem wybiera sie tez na podstawce rozne kategorie informacji. Najpierw sa to ogolne wiadomosci o kraju - jego polozeniu, stolicy, wiekszych miastach, ustroju politycznym, podziale administracyjnym. Dalej mozna odsluchac informacje o mieszkancach panstw (ich liczbie, gestosci zaludnienia, dlugosci zycia itp. - - nawet o tym, ile telefonow przypada na glowe), klimacie, srodowisku naturalnym, gospodarce, strefie czasowej. Jedna z opcji pozwala na porownywanie dwoch wybranych panstw, miast. Globus moze tez podac odleglosci miedzy wskazanymi piorem punktami oraz w przyblizeniu okreslic, jak dlugo trwalaby podroz miedzy nimi samochodem lub samolotem. Sluzy tez nagraniami muzycznymi: narodowe melodie z roznych krajow. Z globusem mozna tez grac. Gry sa oczywiscie geograficzne. Trzeba w nich wskazywac panstwa i miasta na czas, kojarzyc fakty z krajem, podawac stolice itp. Urzadzenie samo zadaje tu pytania i gratuluje (lub gani) po wskazaniu wlasciwego miejsca na kuli. Cala wiedza, jaka ma globus, zapisana jest na cartridgach (podobnych jak w konsolach do gier Nintendo). Mozna je wymieniac - co roku ma sie pojawiac zaktualizowana wersja, uwzgledniajaca zachodzace w swiecie zmiany. Producentem globusa jest kalifornijska firma Explore Technologies. W urzadzeniu zastosowala opracowana przez siebie technologie dotykowa NearTouch, pozwalajaca na precyzyjne wskazywanie punktow na powierzchni globusa. Odyssey Atlasphere trafil jako pomoc edukacyjna do wielu amerykanskich szkol. Zdobyl tez wiele nagrod - w ubieglym roku w USA zostal uznany za najlepszy produkt edukacyjny dla dzieci (tytul ten przyznaje corocznie Parent's Choice Foundation). Wystawiany byl (jako laureat nagrody w dziedzinie wzornictwa przemyslowego) na tegorocznych targach CeBIT w Hanowerze. Urzadzenie wraz z piorem i paroma grami kosztuje okolo 299 USD (w USA i w Kanadzie). Dorota Gut O globusie mozna poczytac w Internecie http://www.globeheads.com/explore.html - ------------------------------------------------------ ___________________________________________________ Do kogo ta mikromowa? OBYCZAJE. Gwara z Redmond To Blue Badge. Niebieska Plakietka. Trzeba sie z nim liczyc. A to Orange Badge. Pomaranczowa. Wiadomo, nizej w hierarchii. Jak "a dash". Nie przejmuj sie, jesli nic z tego nie rozumiesz. No chyba ze jestes pracownikiem Microsoftu i pracujesz w Redmond. Blue Badge i Orange Badge to dwa popularne okreslenia wymyslone i uzywane przez pracownikow firmy. Dla ludzi spoza tego kregu sa zupelnie niezrozumiale. Skad niby obcy maja wiedziec, ze po kolorze identyfikatora i plakietki od klucza mozna rozroznic pracownika stalego od kontraktowego? Ze pierwsi nosza plakietki z niebieskim tlem, a drudzy - z pomaranczowym? I ze sa jeszcze "zieloni" - czyli dystrybutorzy? Ken Barnes byl jednym z tych "nie- wtajemniczonych obcych". Kiedy wyladowal w Redmond, zupelnie nie lapal kursujacych tam powiedzonek, zargonu, codziennych rytualow. Z czasem zaczal te niezrozumiale slowa kolekcjonowac. Zyczliwe dusze tlumaczyly mu, o co w nich chodzi. Tak powstal "Leksykon Microsoftu" (The Microsoft Lexicon). Rodzaj przewodnika dla osob, ktore - jak mowi Barnes - poczuly sie w firmie jak "obcy na obcej ziemi". Z czasem stal sie on nieformalnym podrecznikiem lokalnego zargonu. Teraz nowi pracownicy zagladaja do niego, aby dowiedziec sie, co znaczy uslyszane na korytarzu dziwne okreslenie. Wszyscy ludzie prezydenta Studiujac Leksykon, mozna dowiedziec sie ciekawych rzeczy o obowiazujacej w Redmond hierarchii i obyczajach. Przykladem jest haslo E-Mail Names (imiona w poczcie elektronicznej). Tlumaczy ono zasade ich tworzenia. Niby jest taka jak wszedzie - - tworzy sie je od imienia i inicjalu nazwiska. Np. billg, johnd. Ale nie w kazdym przypadku. Do tego maja prawo tylko "pelnoetatowi" (czytaj: Niebieskie Plakietki). Kontraktowi maja na poczatku literke a- (np. a-hosim). Sprzedawcow z kolei zdradza literka "v-". Zatrudnieni na okreslony czas maja t-. To rozroznienie pomaga co niektorym segregowac poczte. Wiadomo - jesli napisze jakis "billg" - koniecznie trzeba przeczytac. A jesli w skrzynce znajdzie sie list od jakiegos a- (potocznie mowione jako "a dash", czyli "a myslnik") lub v-, mozna zignorowac. Jak w calym komputerowym swiecie, w gwarze Redmond roi sie od akronimow - czyli wyrazow utworzonych z pierwszych liter paru innych slow. Jednym z nich jest BOOP. To skrot od "Bill and the Office of the President", co oznaczalo Billa Gatesa i jego trzech najblizszych wspolpracownikow. Swego czasu mozna bylo wyslac zbiorczy list do tych czterech osob, czyli wlasnie do BOOPa. Po reorganizacji w 1996 roku zlikwidowano te mozliwosc. Ale nazwa zostala. Z Leksykonu mozna tez wylowic slowa okreslajace, czym sie kto zajmuje. Nie godzi sie nie wiedziec, kto to taki code warrior. To okreslenie programistow, tworcow sukcesu firmy. Wojownikow od kodow. To dzieki ich wynalazkom moga zaistniec "dostarczyciele tresci" (Content providers). Czyli artysci, pisarze, muzycy i wszyscy inni, ktorzy zapelniaja swoja tworczoscia te misterne konstrukcje. W Czarnej Dziurze Ludzie Billa lubia wyrazac sie zwiezle a tresciwie. Zamiast dlugiego slowa "aplikacja" mowia App. Zamiast dokument - - doc. Koniec dnia to dla nich EOD (end of day). Kiedy ktos im chce dolozyc pracy, pisza FYIV (w "lagodnym" tlumaczeniu - - odpieprz sie, jestem zajety). Czasem zlosci ich tez reorg" (czyli reorganizacja). A jak tlumaczy Barnes, reorg to w firmie czeste zjawisko. Bywa, ze przyczyna zdenerwowania staje sie w firmie magiczne "core competence" (rdzen kompetencji). To przedmiot sporu miedzy konserwatystami (ktorzy uwazaja, ze Microsoft powinien zajmowac sie tylko programami) a ekspansjonistami (to ci, ktorzy marza o podbijaniu coraz to nowych obszarow). Ludziom z Redmond raz na jakis czas zagraza Czarna Dziura (Black Hole). Innymi slowy, projekt pochlaniajacy mnostwo czasu. - Czarna dziura okresla sie wiekszosc projektow Microsoftu - tlumaczy uprzejmie Barnes. Kiedy projekt ma sie ku koncowi, czeka ich jeszcze jedna przyjemnosc: Marsz Smierci (Death March). Tak nazywa sie odliczanie do daty wypuszczenia produktu. Pracuje sie wtedy na okraglo, z krotkimi przerwami na pochlanianie "plaskiego zarcia" (flat food). To jedzenie z automatow, na tyle cienkie, aby mozna je bylo wcisnac w szczeline pod drzwiami. Po co odrywac ludzi od pracy? Przyczyna roznych nieszczesc moze byc tez wykrycie "bug" (doslownie to robak, zarazek) - czyli bledu w programie. Samo slowo uzywane jest powszechnie w prasie komputerowej. Techniczna zaloga Microsoftu stara sie jednak nie uzywac tego slowa w odniesieniu do wlasnych programow. Zamiast tego mowi sie "issue" (problem, sprawa), "undocumented feature" (nie udokumentowana cecha), challenge (wyzwanie). To cos w rodzaju magii slownej. Spotkania z innymi tez daje sie zwiezle okreslic za pomoca zargonowych terminow. Pogawedka na korytarzu lub w biurze to "facemail" (cos w rodzaju "poczty twarzowej"). Technologicznie zacofana i bardzo niewydajna metoda komunikacji. Jej odmiana to "1:1" (jeden na jeden) - cotygodniowe spotkanie szefa projektu z podwladnymi w celu omowienia dalszej pracy. W Redmond mozna sie spotkac "offline" (synonim prywatnej rozmowy w cztery oczy) i OOF (out of office) - poza biurem. - - Jestem OOF w piatek - ujal to jeden z pracownikow w liscie do Barnesa. Czasem nie ma jednak na to "wolnego pasma" (bandwidth) lub obrotow (cycles) - czyli czasu. Slowotworcze komputery? W Leksykonie znalazlo sie sporo slow o szerszym zasiegu, uzywanych i poza siedziba Microsoftu. Sa to hermetyczne pojecia rozpowszechnione generalnie w branzy komputerowej. Barnes uwaza, ze nieprzypadkowo wlasnie w niej: w dziedzinie komputerow wciaz wymysla sie nowe rzeczy, przeciera nowe szlaki. Jezykowo tez. No wiec, jesli macie wolne pasmo, zagladnijcie do podrecznika gwary. OOF lub w pracy. Nauki nigdy za wiele. Dorota Gut Adres strony WWW z Leksykonem: http://cinepad.com/mslex.htm Moze swoj zargon wypracowal nie tylko Microsoft, moze inne firmy tez? Najlepiej zbadac to na wlasnym podworku. Efekty poszukiwan prosze przeslac pod moim adresem: D.Gut@krak.gazeta.pl - ------------------------------------------------------ ____________________________________________________________ Nowa poczta SUN-a Sun wlacza sie do walki o panowanie na rynku oprogramowania dla grup roboczych. W ubieglym tygodniu firma rozpoczela sprzedaz nowego oprogramowania serwera poczty z mozliwosciami pracy grupowej. Uzytkownicy oprocz standardowych opcji poczty elektronicznej beda mogli korzystac rowniez z sieciowego kalendarza, ktory umozliwia np. zdalne ustalanie terminow spotkan, prowadzenie kalendarium, dostepnego z praktycznie dowolnego miejsca na swiecie. Razem z serwerem dostarczane jest 15 pakietow oprogramowania innych producentow, sprawdzonych i przetestowanych na serwerze pocztowym. SMS - ------------------------------------------------------ _________________________________________________________ Spiewa batalion PROGRAMY. Ptaki Europy Batalion to nie nazwa wojskowa, lecz ornitologiczna. Tak nazywa sie jeden z zyjacych na naszym kontynencie ptakow. Blizsza znajomosc z nim mozna zawrzec za posrednictwem programu "Ptaki Europy". Oprocz dziobatego bataliona w programie "mieszka" prawie piecset innych skrzydlatych stworzen. Kazde z nich ma swoja kartoteke. Znajduje sie w niej rysunek ptaka, mapka Europy z zaznaczonym rejonem jego wystepowania, lacinska nazwa gatunku. Obok wypisane sa podstawowe informacje. Gdzie zaklada gniazda, kiedy przylatuje z cieplych krajow, w jakim srodowisku zyje itp. Sa i bardziej szczegolowe dane. Mozna sie do nich dostac, klikajac w ikonke przedstawiajaca sowe (w koncu to symbol madrosci). Tutaj ptaki mozna ogladac od srodka. Doslownie - - bo na ekranie pojawiaja sie animowane rysunki, przedstawiajace np. uklad oddechowy, krwionosny ptakow. Mozna po- ogladac jaja (biale i nakrapiane, duze i male - oznaczone na podzialce), przyjrzec sie typom gniazd. Gdy w tekscie pojawia sie jakies ornitologiczne pojecie, jest ono jednoczesnie odsylaczem do strony z jego objasnieniem. Ptakow mozna tez posluchac. Glos wydobedzie sie z glosnika wtedy, gdy klikniemy w czerwona ikonke w prawym dolnym rogu rysunku z kartoteki. Wystarczy zamknac oczy, by poczuc sie jak w lesie. W zaleznosci od gatunku, slychac wysokie, swidrujace trele, lub tez niskie, gardlowe kwakanie. Nagrania pochodza z Francji. - Sa bardzo dobrej jakosci, choc ptasie glosy brzmia tu nieco ostrzej niz w rzeczywistosci - - uwaza tworca programu, Pawel Kozlowski. Zwykly uzytkownik tego jednak raczej nie dostrzeze. Autor "Ptakow" ma wyczulone ucho - jest ornitologiem, skrzydlate istoty rozpoznaje na sluch. Oprocz dzwiekow, program zawiera tez sporo zdjec i krotkie sekwencje filmowe. Te ostatnie, to fragmenty filmow przyrodniczych wyprodukowanych i wyswietlanych przez Telewizje Polska. Mozna na nich ogladac np. lot labedzia, male piskleta w gniezdzie i wiele innych podpatrzonych w naturze scenek. "Ptaki Europy" to nie pierwszy ornitologiczny program Pawla Kozlowskiego. Pare lat temu opracowal atlas "Ptaki Polski". Ptakami pasjonuje sie takze prywatnie. Jego skrzydlaty ulubieniec to lerka. Nie zabraklo go w programie. Tytul: Ptaki Europy Wydawca: Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne. Wymagania sprzetowe: komputer 486 DX, 16 Mb pamieci RAM, Windows (3.1, 95), poczworny CD-ROM, karta SVGA i dzwiekowa. Dorota Gut - ------------------------------------------------------ ______________________________________________________ Niech zabrzmi Beethoven PROGRAMY EDUKACYJNE. Muzyka romantyczna Z glosnika rozlegaja sie pierwsze takty koncertu Czajkowskiego. Takim mocnym akcentem zaczyna sie program "Muzyczne wedrowki, Romantyzm". Naszym przewodnikiem po programie jest mlodzieniec imieniem Friedrich. To dystyngowany, ubrany i uczesany w stylu epoki czlowiek. Jest bardzo rozmowny - na kazdym etapie naszej wedrowki sypie z rekawa ciekawostkami i innymi przydatnymi wiadomosciami. Friedricha po raz pierwszy widzimy w wyimaginowanym miescie. Za jego plecami widac strzeliste wieze kosciola, gmach opery, sale koncertowa i wiele innych obiektow - w tym np. dworzec kolejowy, z ktorego mozemy skorzystac, gdy chcemy przemiescic sie w rozne rejony Europy. W rozpoznaniu przeznaczenia tych i innych obiektow pomaga pojawiajace sie nad okienkiem ekranu objasnienie. Pod przewodnictwem Friedricha poznajemy najwiekszych kompozytorow epoki romantycznej. Jest wsrod nich Beethoven i Schubert, Rossini i Verdi, Wagner i Czajkowski. W gmachu opery mozemy zobaczyc np. "Aide" Verdiego, ognista "Carmen" Bizeta i "Jezioro Labedzie" Czajkowskiego. Wystroj opery jest taki, jak na rycinach z epoki. Co wiecej, mozemy takze zagladnac za kulisy. Mozna tam spotkac samego kompozytora lub wykonujacych jego utwory artystow. Wystarczy kliknac na ich postaciach, by ich zachecic do mowienia. Podobnie jest na widowni. "Ukluta" kursorem osoba moze nam zdradzic jakies plotki. - Podobno Beethoven jest kompletnie gluchy" - mowi glosno jakas nobliwa niewiasta. - Ale za to jak interesuja sie nim wiedenczycy... - dodaje jej sasiad. Wiele ciekawych informacji mozna wydobyc tez z pojawiajacego sie w wielu miejscach rekwizytu - latarni magicznej. Wyswietla ona wiadomosci o tworcach i ich dzielach. Dzieki programowi mozna poznac takze instrumenty uzywane w tamtej epoce, powstajace wowczas formy i gatunki muzyczne. Program zawiera w sumie dwie godziny dialogow, tylez samo muzyki. Wsrod wykonawcow odtwarzajacych romantyczne utwory sa m.in. tak znakomici artysci jak np. Luciano Pavarotti lub Cecilia Bartoli. "Romantyzm" to spolszczona wersja francuskiego programu. Na polski rynek przysposobila go firma Vulcan Media. W sklepach ma sie pojawic jeszcze w tym miesiacu. Zalecane wymagania sprzetowe to: komputer 486 DX4 100, 16 Mb RAM, Windows (od 3.1), poczworny CD-ROM, karta dzwiekowa 16 bit (kompatybilna z Sound Blaster) i karta SVGA (rozdzielczosc 640x480). Dorota Gut ___________________________________________________ Amerykanie ratuja Rosje GRA. III wojna swiatowa w Azji Jest rok 2005. Dezintegracja Federacji Rosyjskiej poglebia sie. Nie pomogl plan Miedzynarodowego Funduszu Walutowego, nie udalo sie ustabilizowac sytuacji gospodarczej. Niezbedna jest kuracja. Niestety moze sie okazac, ze jest na nia za pozno. Na poludniu ciagle wielkiego imperium sa Chiny, kraj, ktory nigdy nie pogodzil sie z utrata kontroli waznych zasobow Syberii. Teraz kiedy Rosja jest oslabiona, rozwiazanie nasuwa sie samo. Szybki i niespodziewany atak. Chinczycy nie przewidzieli tylko jednego. Amerykanie postanawiaja po raz kolejny pomoc Rosji. Tym razem militarnie. W najnowszej grze z firmy Mindscape People's General wcielasz sie w postac glownodowodzacego dosc sporymi silami walczacymi w niemal calej Azji. Do Twojej dyspozycji jest ponad 200 typow oddzialow nalezacych do 19 narodow uwiklanych w konflikt. Nie ma watpliwosci. To III wojna swiatowa. People's General zostal oparty o Living Battlefield, ten sam, ktory wczesniej zostal wykorzystany w doskonalej grze strategicznej Panzer General II, o ktorej pisalismy pare miesiecy temu. Podobnie jak wtedy, mamy do czynienia z militarna gra turowa. Plansza na ekranie zostala podzielona na heksagonalne pola. W ich tle widzimy recznie wyrenderowane miasta, rzeki, laki, lasy. Wyglada to bardzo, bardzo ladnie. W prawie kazdym miescie sa drapacze chmur. Az zal wkraczac w nie czolgami. Po mapie przemieszczaja sie pionki - oddzialy. Jak w szachach. Ich ruch jest jednak animowany i udzwiekowiony. Kazda jednostka to po prostu slicznie animowany model czolgu, wyrzutni rakiet, ciezarowki itp. Kiedy jedzie, slychac grzechot gasienic, kiedy strzela - huk wystrzalu. W grach tego typu niezwykle wazna jest dbalosc o maksymalna wiernosc odtwarzanych bitew. Kazdy z oddzialow ma zatem dokladnie okreslona sile, wytrzymalosc, morale itp. Wspolczynniki te naturalnie w trakcie walki sie zmieniaja. Na szczescie nie tylko na gorsze. Mozna straty uzupelnic, wprowadzajac do walki rezerwy i dostarczajac zaopatrzenie. Na mapie jedno pole odpowiada trzem kilometrom terenu rzeczywistego, jedna tura 12 godzinom prawdziwego czasu, a jedna figurka oddzialu to tak z grubsza batalion. Nowoscia w People's General jest mozliwosc rozbudowywania swych sil. Mozna je nie tylko uzupelnic, ale tez zmodyfikowac. Oddzialow jest mnostwo, sa zupelnie nowe. Nie bylo ich w Panzer General. Sa helikoptery, wyrzutnie rakiet i jednostki morskie, ktorych tez wczesniej nie bylo. A czego nie ma? Nie ma broni nuklearnej, chemicznej i biologicznej. Dlaczego? Tworcy gry wyszli z zalozenia, ze te bronie w rekach gracza komputerowego prowadzilyby bardzo szybko do remisow bez rozstrzygniec. Dlatego przede wszystkim bron konwencjonalna. W kolejnych scenariuszach mozna "kupowac" coraz nowsze jednostki. To zadna nowosc. Ciekawe jest jednak to, ze niektore oddzialy wystepuja wylacznie jako prototypy. Sa najbardziej zaawansowane techniczne, czasami naprawde do czegos sie przydadza, ale maja jedna wade. Praktycznie nie mozna ich uzupelniac. W grze dosc oryginalnie zostal rozwiazany problem "przewagi powietrznej". Samoloty i helikoptery potrafia zrobic naprawde wiele dobra (gdy nasi bombarduja) lub zla (gdy bombarduja nas). Jednak ich zasieg jest ograniczony przez tzw. wspolczynnik przewagi powietrznej. Gracz okresla, ile cennych punktow przeznacza na ten wspolczynnik i w zaleznosci od tego, jego samoloty lataja blizej lub dalej. W stosunku do Panzer General przybylo tez odpraw przed misja i sekwencji wideo. Dzieki temu gra stala sie zywsza i ciekawsza. Bardziej wciaga, zaczyna przypominac film. Jest akcja. People's General cudownie nadaje sie do tego, aby toczyc pojedynki w sieci. W sieci lokalnej lub Internecie maksymalnie moze walczyc czterech graczy. Dopuszczalne jest tez wspomaganie Telekomunikacji S.A. oplatami za "tanie" polaczenia modemowe z kolega. Co ciekawe, tworcy gry chca, aby program uruchamiac na co najmniej Pentium 166 z 32 MB RAM. Dziala nawet na Pentium 133 i z 16 MB i wcale nie najgorzej. W sumie to rewelacyjna, bardzo udana gra strategiczna. Polskim dystrybutorem tej gry zostal Optimus Multimedia. Jej premiera zapowiadana jest jeszcze w tym miesiacu. Tytul: Peoples's General Producent: Mindscape. Dystrybutor: Optimus Multimedia, tel. (018) 4440560. Marcin Kaczmarczyk - ----------------------------------------------------- - ------------------------------------------------------  ------- CUT --- CUT --- CUT --- CUT --- CUT --- CUT --- CUT -------