Biuletyn AGH
Magazyn Informacyjny Akademii Górniczo-Hutniczej
27 wrzesień 2020
Strona GłównaBiuletyn AGHArchiwumKontakt
Disce puer…

Po szoku wywołanym atakiem na paryską redakcję Charlie Hebdo przez fanatyków obrażonych satyrycznymi rysunkami, w wielu europejskich mediach toczy się debata na temat granicy pomiędzy satyrą a bluźnierstwem . Czy ma ona jakiś związek z językiem?

Bluźnierstwo, zwane też blasfemią, to znieważanie mową lub czynem kogoś lub czegoś uznawanego przez daną religię za święte. W islamie współczesnym za bluźniercze uznano, na przykład, Szatańskie wersety brytyjskiego pisarza Salmana Rushdiego, na którym do dziś ciąży wyrok śmierci, wydany jeszcze przez ajatollaha Chomeiniego.

Sztuki wizualne i literatura naruszają tabu w podobny sposób. Wszystkie tzw. Abrahamowe religie, to jest judaizm, chrześcijaństwo i islam łączy wspólna magia słów, to znaczy przekonanie, iż słowa mogą czynić rzeczy wielkie lub straszne. Bóg judaizmu zakazał nawet wymawiania swego imienia nadaremno, a karą za bluźnierstwo była śmierć przez ukamienowanie (Ks. Kapłańska 24,14). Do dzisiaj prawowierni Żydzi nie wymawiają imienia Jahwe, używając innych słów, najczęściej „Adonai”.

Niektórzy uważają, iż takie tabu nie mają racji bytu w zsekularyzowanych krajach Zachodu, ale, z drugiej strony, zarówno Irlandia jak i Niemcy oraz Polska traktują bluźnierstwo oraz obrazę uczuć religijnych za przestępstwo. Islam nie zabrania wymieniania imienia Boga czy Proroka; wręcz przeciwnie, deklaracja wiary, tzw. szahada, wymaga użycia obojga imion. Ale zamiast takich zakazów jak w judaizmie, to tabu dotyczy świata wizualnego; zarówno Allach jak i Mahomet nie mogą mieć swoich wizerunków. Prawdopodobnie u podwalin tego zakazu leżało zapobieganie oddawania czci innym bóstwom, które również w judaizmie brzmiało: „Nie odlejesz z metalu podobizn bożków” (Ks. Wyjścia 34,17). W islamie jednak to tabu rozrosło się i zmieniło swe pierwotne znaczenie; tabu stały się niewinne wizerunki i obrazy, których nikt nie czciłby jako bożków. Nawet w prostym zdobnictwie używa się jedynie ornamentów roślinnych.

Wiara w to, iż satyryczne, zwyczajne lub pozbawione szacunku wzmianki o sacrum stanowią grzech ciężki, należy już do historii. Korzenie tej wiary leżą w trzech Abrahamowych religiach. Ale życie w roku 2015 wymaga doprowadzenia takich wierzeń do ugody ze współczesnymi wartościami. Inteligentni muzułmanie wiedzą, iż wolność słowa ochrania również ich w takich miejscach jak Europa czy Ameryka. Ale to również oznacza, iż dziennikarze i satyrycy nie muszą być mili i uprzejmi w stosunku do wierzeń islamu czy chrześcijaństwa. Na tym polega tolerancja dla innych poglądów.

Pisarze i artyści są często dumni ze swego rządu dusz, ale są też ostatnimi, którzy wierzyliby w absolutną magię słów i obrazów. Wszystkich z pewnością sprowadziło na ziemię paryskie morze krwi i łez. To nie Bóg na niebie ukarał za bluźnierstwo, to paru zaślepionych maniaków na ziemi dało upust swym obłąkańczym poglądom.

I pomyśleć, że kiedyś przy obiedzie nie wolno było rozmawiać o religii i polityce.

Lucjan Bluszcz