|
|
|
|
|
|
|
*
marność nad marnościami **
taka sobie książeczka ***
warta uwagi ****
to jest prawie to! *****
wydałbym ostatni grosz Recenzenci: RD - Rysiek Derdziński, TG - Tomek Gubała |
|
|
|
|
|
Svět
J.R.R. Tolkiena; Středozem
očima
malířů
**** Autorzy
ilustracji: Inger Edelfedt, Michael Hague, John Howe, Anthony Galuidi,
Roger Garland, Robert Goldsmith, Alan Lee, Ted Nasmith, Carol Emery Phenix Tytuł oryg. Tolkien’s World,
Niniejsza
publikacja jest czeską edycją albumu Tolkien’s World, którym
wydawnictwo HarperCollins uczciło setną rocznicę urodzin Profesora.
Album zawiera 61 ilustracji do książek Tolkiena, od Hobbita (H)
i Władcy Pierścieni (WP), aż po The Return of the
Shadow. Nie jest to kolekcja monograficzna, ale wybór z dorobku wielu
zasłużonych i utytułowanych ilustratorów, którzy - jak się okazuje -
bardzo się różnią w stylistyce i interpretacjach Śródziemia. Niewątpliwie
też właśnie owa różnorodność jest jedną z największych zalet
albumu. Wybór ten, który dla czytelnika angielskiego, jest okazją do
przypomnienia okładek oraz ilustracji z książek i kalendarzy, dla
Polaka stanowić może przewodnik po świecie grafiki tolkienowskiej. Kogóż
tu nie ma! Zaprezentowano światową czołówkę z Alanem Lee i Rogerem
Garlandem na czele, a także całą rzeszę ilustratorów znanych raczej w
krajach anglosaskich. Na szczęście, nie ograniczono się przy tym do
samych obrazów, lecz przybliżono (choć bardzo pobieżnie) sylwetki ich
twórców i samego Tolkiena. Jeżeli zaś chodzi o stronę edytorską, to
wydawnictwu z Pragi należą się gratulacje. Edycja czeska nie ustępuje
angielskiej kolorystyką, papierem, ani okładką (co miałem okazję porównać),
za to niewątpliwie zachęca dużo niższą ceną. Podobnie jak w
oryginale, ilustracjom towarzyszą podpisy i cytaty z odpowiednich dzieł.
W tym wypadku są to fragmenty czeskich przekładów z 1979 r. (H) i lat
dziewięćdziesiątych (WP i inne). A
oto krótki przegląd zamieszczonych ilustracji (z oryginalnymi tytułami): 1.
Dolina Rivendell, (H), Ted Nasmith - inspirowana
rysunkami Tolkiena, rezydencja Elronda jest b. słabo widoczna 2.
Wielki Goblin, (H), John Howe - cokolwiek śmieszna,
Wielki Goblin jest tutaj czarnym, łysawym grubasem 3.
Gollum, (H), Inger Edelfeld - ciekawa, utrzymana w
zieleni 4.
Zagadki w ciemnościach, (H), Michael Hague - ten
rysownik świetnie zilustrował Hobbita, niestety Gollum wygląda
tu na neandertalczyka 5.
Uratowani przez Orły, (H), MH 6.
Podróż na Orłach, (H), MH 7.
Thorin w niewoli u elfów, (H), MH 8.
Bilbo i Smaug, (H), Carol Emery Phenix -
zatopiona w odcieniach czerwieni, niewidzialność Bilba sugeruje tutaj
biała mgiełka 9.
Smaug, (H), MH 10.
Czarna strzała, (H), MH 11.
Smaug nad Esgaroth, (H), JH 12.
Arcyklejnot, (H), MH 13.
Zabawa z dawna oczekiwana, (WP-DP), IE - niezwykle ciekawa
ilustracja - po raz pierwszy widzę tak przygnębionych Hobbitów 14.
Frodo i Gandalf, (WP-DP), Allan Lee - znakomita,
podobnie jak inne tego autora 15.
Zielone pagórki, (WP-DP), TN - iddylyczny obrazek typu
“hobbici na majówce” 16.
Wyjazd z Shire, (WP-DP), TN 17.
Tom Bombadil, (WP-DP), Roger Garland - genialna jak
wszytko spod pędzla Garlanda 18.
Zaklęci w kurchanach, (WP-DP), TN 19.
Lúthien
Tinúviel,
(WP-DP), AL 20.
Atak na Wichrowym Czubie, (WP-DP), CEF 21.
Ku Rivendell, (WP-DP), Robert Goldsmith 22.
Kamienne Trolle, (WP-DP), AL 23.
Jeźdzcy u Brodu Bruinen, (WP-DP), TN 24.
Saruman, (WP-DP), Tony Galuidi 25.
Na Karadhrasie, (WP-DP), TN 26.
Gandalf u Wrót Morii, (WP-DP),
AL - również na okładce albumu, 27.
Gandalf, (WP-DP), JH - tonąca w zieleni il., wykorzystana jako okładka
angielskiego jednotomowego wydania popularnego z 1992 r. 28.
Zwierciadło Galadrieli, (WP-DP), AL 29.
Tol Brandir, (WP-DP), AL 30.
Barad-Dur, (WP-DP), TG - Czarna Wieża zbudowana ze stali, bez
komentarza 31.
Most w Khazad-Dumie, (WP-DP), RG 32.
Balrog, (WP-DP), TN 33.
Ostatnie słowa Boromira, (WP-DW), TN 34.
Uruk-hai, (WP-DW), JH 35.
Źródlana Sala, (WP-DW), TN 36.
Aragorn, Gimli i Legolas w Fangornie, (WP-DW), AL 37.
Legolas, (WP-DW), IE 38.
Aglarond, (WP-DW), TN 39.
Czarna Wieża, (WP-DW), JH 40.
Martwe Bagna, (WP-DW), IE 41.
Olifant, (WP-DW), IE 42.
Sam i Szeloba, (WP-DW), JH 43.
Minas Tirith, (WP-PK), JH 44.
Wódz Nazgulów, (WP-PK), RG 45.
Bitwa na polach Pelennoru, (WP-PK), AL 46.
Sam w Mordorze, (WP-PK), RG 47.
Cirith Ungol, (WP-PK), AL 48.
Orodruina, (WP-PK), AL 49.
W Mordorze, (WP-PK), JH 50.
Porządki w Shire, (WP-PK), IE - kiedyś smutni, teraz wściekli
Hobbici 51.
Ulmo, Władca Wód, (Silmarillion), RG 52.
Uwięzienie Melkora, (Silmarillion), RG 53.
Upadek Gondolinu, (Silmarillion), JH - il. wykorzystana jako okładka
angielskiego wydania popularnego z 1992 r. 54.
Earendil i Elwinga, (Silmarillion), RG 56.
Śmierć Glaurunga, (Silmarillion), IE 57.
Opowieść o Słońcu i Księżycu, (Księga zaginionych opowieści),
RG 58.
Turambar i Glorund, (Księga zaginionych opowieści), JH 59.
Kowal z Podlesia Większego, (Kowal z Podlesia Większego), RG 60.
Port Morionde, (The Lost Road), RG 61.
Brandywina, (The Return of the Shadow), RG Wracając jednak do albumu - został on doceniony na tyle, że HarperCollins wydał jego drugą część (niestety, gorszą), wydaną już dwa lata temu w Polsce przez Zyska i S-kę jako Światy Tolkienowskie. Tym, którzy zechcą zapoznać się z pierwowzorem pozostaje oryginał albo opisywane wydanie czeskie. Na koniec warto wspomnieć, że ilustracje 3. i 51. zostały wykorzystane przez plastyka wyd. Muza na okładkach najnowszego wydania WP (odpowiednio PK i DW) jako mało twórczy kolaż. Album polecam wszytkim tolkienistom i miłośnikom fantasy - to już kanon! TG
|
|
|
John Ronald Reuel Tolkien,
ilustracje autora, oprac. Ch. Scull i W.G. Hammond, tłum. Paulina Braiter. Tytuł oryg.
Roverandom, wyd. I, Prószyński i S-ka SA, Warszawa 1998, 144 str., cena 12 zł, ISBN
83-7180-200-5 Czy
słyszeliście już historię o psie zamienionym w zabawkę? Jeśli nie to
opowieść o przygodach Łazika może się wam spodobać. Łazikanty
to kolejne z “zagubionych” dzieł J.R.R. Tolkiena, jednak
pierwsza od lat zagubiona powieść. Jeśli jednak spodziewacie się
kolejnego Hobbita, czy nie daj Bóg nowego Władcy Pierścieni to
srodze się zawiedziecie. Prawdę mówiąc jest to tylko dość urocza,
lecz przeciętna opowieść przeznaczona dla młodego (bądźmy szczerzy -
bardzo młodego) czytelnika, która z pewnością przeszła by bez echa
gdyby nie nazwisko Tolkiena na okładce. Dla tolkienisty jest to jednak
bezcenne źródło informacji na temat ewolucji twórczej Mistrza, a to za
sprawą znakomitych przypisów Scull i Hammonda, które polski wydawca
szczęśliwie zachował. Znajdziemy w nich zarówno informacje dotyczące
nawiązań do różnych dzieł literackich, jak i późniejszych książek
Tolkiena. Mnie szczególnie spodobał się kontekst historyczno-obyczajowy
niektórych z nich, a do moich ulubionych należy ten o 57 gatunkach.
Niezbędną lekturą jest także Wstęp Scull i Hammonda - stąd
dowiemy się kiedy i w jakich okolicznościach powstały przygody Łazika.
Waszej uwadze polecam też urokliwe (i kolorowe!) ilustracje znane dotąd
jedynie z oryginalnych albumów z rysunkami Tolkiena. Podsumowując, jest
to książka godna uwagi, choć nie rzucająca na kolana czytelnika
przyzwyczajonego do Tolkiena “dojrzałego”. Jeżeli jednak
lubicie badać zapomniane ścieżki to Łazikanty się wam spodoba.
TG
|
|
|
Tolkien.
Twórca Śródziemia ** Daniel
Grotta, tłum. Marcin Wawrzyńczak. Tytuł
oryg. The Biography of JRR Tolkien:Architect of Middle Earth, wyd. I, Prószyński i S-ka SA, Warszawa 1998, 231 str.,cena 14,90 zł, ISBN
83-7180-854-2
Nieoficjalna
biografia Tolkiena przynosi rozczarowanie i niedosyt.
Trudno zresztą, by było inaczej, jeśli rodzina odmawia dostępu
do swych archiwów i ogłasza embargo informacyjne. Tak potraktowani
biografowie zazwyczaj dzielą się na dwie kategorie: pierwsi nie zważając
na trudności przystępują do pracy, zaś drudzy mszczą się pisząc
tzw. “nieautoryzowane biografie”. Wydaje się, że Grotta
wybrał tu jakąś drogę pośrednią, a my otrzymaliśmy książkę będącą
mieszaniną faktów, przekłamań i domysłów Grotty. Wielkie
rozczarowanie przynosi już biografia lat dziecinnych i młodzieńczych.
Przykładem jest tu rozdział Student, w którym Grotta poświęca
Tolkienowi ledwie kilka zdań, podczas gdy resztę stanowi opis
angielskich tradycji uniwesyteckich. Czyta się to ciekawie, ale z życiem
pisarza nie ma to nic wspólnego. Później jest już nieco lepiej, ale
ten styl pisania biografii drażni. Grotta przytacza też obszernie
historię amerykańskiego wydania Władcy Pierścieni przedstawiając
fakty w sposób po części kłopotliwy dla Tolkiena (rozdział Pisarz),
a już na pewno mało sympatyczny. Wspominana też plotki z życia Tolkienów,
a więc tematy zupełnie pominięte lub przedstawione inaczej w biografii
Carpentera. W sumie jest to pozycja warta chwili uwagi, choćby po to, by
skonfrontować ją z biografią oficjalną. Pamiętajmy jednak, że jej
pierwsze wydanie ukazało się w 1976 r.
i wielu z twierdzeń autora nie da się dziś obronić (szczególnie
tych dotyczących utworów Tolkiena). Książka sprawia też wrażenie
niedbale pisanej, a do konwencji tej dopasował się nawet wydawca nadając
temu samemu rozdziałowi dwa różne tytuły Samotnik 1966-1973 i Pustelnik
1966-1973 (patrz spis treści i str. 165).Nieudana okładka autorstwa
Ryszarda Ronowskiego dopełnia tego smutnego obrazu. Tym, którzy chcą
przeczytać więcej o wpadkach Grotty odsyłam do recenzji T.A. Olszańskiego
(Śródziemie #13). Tylko dwie koniczynki. TG
|
|
|
Mr.
Bliss ***** John Ronald Reuel Tolkien,
ilustracje autora HarperCollinsPublishers,
London 1994, cena 9.99 funtów ISBN 0-261-10253-2
Ta sympatyczna książeczka o perypetiach Pan Blissa ukaże się już wkrótce w “zielonej serii” Amberu (wtedy napiszę o niej więcej). Jej polskie tłumaczenie, autorstwa Aleksandry Wieruckiej, ukazało się też kilka lat temu w niodżałowanym Gwaihirzęciu, a potem pod postacią publikacji klubowej Sekcji Tolkienowskiej ŚKF. Oryginalne wydanie z 1994 r. to wspaniale wydana książeczka wielkości mniej więcej połowy arkusza A4 z kolorową obwolutą, porządnym szyciem i papierem. Książka wydana jest w ten sposób, iż każdej ze stron z tekstem towarzyszy strona z barwną reprodukcją strony z rękopisu. W ten sposób mamy tu aż 51 kolorowych ilustracji Tolkiena, w Polsce niemal zupełnie nieznanych. Jeśli podobały się wam Listy od Świętego Mikołaja z pewnością pokochacie też Pana Blissa. Polecam za każdą cenę! TG |
|

