Cóż, życie jest życiem i każdemu płata figle. Ponieważ nie jestem w stanie dochodzić swoich praw w inny sposób, postanowiłam założyć elegancki kojec. Na razie jest w nim tylko jedno zwierzątko, mam nadzieję, że na tym koniec.
Ta sprawa dotyczy naruszania praw autorskich. Sama staram się tego unikać, ponieważ wiem, że zobaczenie własnej pracy na cudzej stronie, bez podania źródła jest co najmniej denerwujące. A co wtedy zobaczyłam? W księgarni taniej ksiązki, na przecenie, kupiłam powieść Eugeniusza Dębskiego pt. "Z powodu picia podłego piwa". Na tylnej okładce jest fotka autora. Malutka, czarno-biała. Nic takiego. Ale kolorowy oryginał jest u mnie, i nikt mnie nie pytał o zgodę na wykorzystanie zdjęcia. Ten nietakt popełniło
Wydawnictwo SR w roku 1997.
|