
|
|
|
RudaWłaścicielka - Krysia Chiger Przygnieciona około dziesięcioma kilogramami kociości (półtora kota) zastanowiłam się. Przecież każdy normalny człowiek pomyślałby, że .... mam kota. No cóż, trudno - widocznie mam trzy koty... I konia, a właściwie koniową. Problem, czy kupiłam Rudą pod kolor do siebie, czy przemalowałam się pod kolor konia pozostaje otwarty. Natomiast pewne jest, że Hien przemalował się pod kolor Pafcia (jak go wzięłam miał maść hienią). Widocznie myślał, że w tym domu koty muszą być czarne.... fotka © Ania, tekst © Krysia Chiger |
![]() |
ZielonyWłaściciel ;-) Bilbo Zielony jest nadworny, mieszka sobie w oczku wodnym w naszym ogrodzie. Tu, na zdjęciu, nieco przyklapł na liściu; normalnie prezentuje prawidłową żabią postawę. Jest podejrzewany o bycie ufokiem zaklętym w zieloną żabę, ale nikt nie ma dość samozaparcia, żeby to sprawdzić (dać mu buziaka znaczy się). Nie mieszka w oczku sam: oprócz niego są tam dwa karasie, sumik karłowaty, trzy ślimaki i gościnnie gromada burych żab ogrodowych. fotka i tekst © Bilbo |
![]() |
Właściciel: Lech "Bilbo" Zaciura Oldboy ma swoje lata, ale nie wiemy, ile dokładnie, gdyż jego przybycie do naszego mieszkania ginie w pomroce dziejów i zwykłej ludzkiej niepamięci. Tym bardziej, że w ciągu ostatniego ćwierćwiecza mieliśmy coś z 15 kanarków. Temu facetowi imię nadała moja ciocia Hela z Anglii, która wołała do niego: "Hello pretty boy! Jak się dziś masz?" A "boy" przekrzywiał po ptasiemu główkę i patrzył zaciekawiony. Przeżywszy długie lata przy hordach kotów dokarmianych przez nas tuż pod jego klatką, Boy dosłużył się znamionującego weterana przedrostka "old". I tak został się Oldboyem. Wciąż ciekawy świata, chętny do śpiewu i towarzyski, jest naszym najlepszym kumplem. fotka i tekst © Bilbo |
![]() |
GKF, okolice Kielc. Nie mogłam się powstrzymać, musiałam pokazać tego pięknego pytona. Wąż przyjeżdża na wszystkie Nordcony; wiele razy zdobywał pierwsze miejsca w maskaradach - do czasu, aż pojawił się Szaman, lepszy aktor ;-) |
