Hm, zależy co chciałbyś/chciałabyś wiedzieć ...
Urodziłem sie w Nisku. Tam sie wychowałem, tam ukończyłem Technikum Elektroniczne, a potem studiowałem elektronikę na AGH. Prowadziłem jakieś kursy komputerowe..., a skończyłem na Uczelni :-)).
Przez kilka lat tańczyłem w Zespole Pieśni i Tańca Racławice, dzięki czemu lubię czasami wyciąć hołubca :). Tańczyliśmy poloneza, mazura, krakowiaka, tańce rzeszowskie, lubelskie, lasowiackie, kujawiaki, oberki, polki, tańce mołdawskie, rosyjskie, hiszpańskie. Były też widowiska taneczne.
W podstawówce grałem 4 lata w szczypiorniaka jako obrotowy, a przez całe technikum w siatkówkę - pewnie dzięki temu pozostało mi do dziś zamiłowanie do tłuczenia piłki siatkowej, rzutów i wślizgów ;-). Nie lubię za to nożnej...
Dobra muzyka to dla mnie: G. Turnau, S. Soyka, Dire Straits, E. Clapton, Phil Collins, czasami klimaty takie jak Enya, Clannad, Morricone...i wielu innych. Muzyką poważną też nie gardzę - może być Bach, Grieg, może Chopin. Z organowej Bach i Buxtehude. No i śpiewajace kobiety ;-) Nie lubię "ciężkiej" muzyki.
Bardzo lubię muzykę lat 60. i 70. Nieźle się jej słucha, a jeszcze lepiej się przy niej tańczy. Jeśli już o tańcu, to uwielbiam walce Straussa, choć mogą być inne, byle wiedeńskie ;-). Ostatnio bardzo podoba mi się muzyka Wojciecha Kilara z "Pana Tadeusza". Najczęściej jednak słucham radia.
Przed kilka lat związany byłem z Odnową w Duchu Świętym - zaczynałem w Stalowej Woli, już w Krakowie odwiedzałem grupę u Dominikanów, a skończyłem na Miasteczku. Zdecydowanie moje życie nie wyglądałoby tak, jak dzisiaj, gdyby nie osoby, które Bóg postawił na mojej drodze. Za to Mu chwała!
No i interesuje mnie elektronika. Pierwszy był układ domofonu zmajstrowany w podstawówce, potem jakieś radio (chyba gra do dziś), układ timera na TMS2100 i wiele drobiazgów. Ale to osobna historia, której dalszy ciąg toczy się na Uczelni.
Od niedawna jestem zadowolonym użytkownikiem darmowego Linuxa, który nie pokazuje mi niebieskiego ekranu :-). Odzwyczajam sie powoli od Worda, a przyzwyczajam do LaTeX-a. Póki co całkowicie nie przesiadłem się na Linuxa, bo lata przyzwyczajenia robią swoje...
Prywatnie: jestem żonaty od kilkunastu miesięcy (szczęśliwi czasu nie liczą :). Kobietą mego życia jest Madzia.