Jacek Kowalski

Rycerze dobrej opieki

     — Anonim, 1146 / 1147
Chevalier, mult estes guariz,
Quant Deu a vus fait sa clamur
Des Turs e des Amoraviz,
Ki li unt fait tels deshenors.
Cher a tor unt ses fieuz saiziz;
Bien en devums aveir dolur,
Cher la fud Deu primes servi
E reconnu pur segnuur.
	Ki ore irat od Loovis
	Jamar d'enfern avrat pouur,
	Char s'alme en iert en pareîs
	Od les angles nostre Segnor.

Rycerze dobrej opieki!
Na tych, co nie znają wstydu,
Bóg woła was w kraj daleki
Na Turków, Almorawidów;
Nieprawie dzierżą lenna swe,
Z czego dla nas wielka szkoda,
Bo tam Bóg raz pierwszy w świecie
Uznawany był za Boga.
	A kto z Ludwikiem wyruszy,
	Niechaj go nie trapi trwoga;
	Ominie piekło, a duszę
	Anioły wezmą do Boga.

Już Rohez wzięty, wiecie to,
Jak ścierpią więc chrześcijanie,
Że ich kościoły w gruzach są
I nikt tam do mszy nie stanie?
Rycerze, myślcie więc o tym,
Wy, którzy miecze nosicie -
Dla Boga, który z ochoty
Na Krzyżu za was dał życie.
	A kto z Ludwikiem wyruszy,
	Niechaj go nie trapi trwoga;
	Ominie piekło, a duszę
	Anioły wezmą do Boga.

Więc przykład bierzcie z Ludwika,
Co was przewyższa w tytule;
On bogactw ma wszak bez lika,
A większy nad inne króle;
Dziś rzuca zamki, miasta, wsie,
Urzędy, szaty, prezenty,
Dla tego, kto za nas wszystkich
Na Krzyżu został rozpięty.
	A kto z Ludwikiem wyruszy,
	Niechaj go nie trapi trwoga;
	Ominie piekło, a duszę
	Anioły wezmą do Boga.

Bóg ciało swoje Żydom dał,
Byśmy się z piekła wyrwali;
Męczyli Go, gdy On konał,
Pięć ran Mu krwawych zadali.
Dziś, gdy Go biją poganie
I ich przebrzydły Sangwinus,
Bóg prosi o pomstę na nie -
Zapłaćcie, co należy Mu!
	A kto z Ludwikiem wyruszy,
	Niechaj go nie trapi trwoga;
	Ominie piekło, a duszę
	Anioły wezmą do Boga.

Bóg sam zarządził turnieje
Pomiędzy piekłem a niebem
I ufa, jest tej nadzieje,
Że z was tam pójdzie niejeden.
[...................................]
	A kto z Ludwikiem wyruszy,
	Niechaj go nie trapi trwoga;
	Ominie piekło, a duszę
	Anioły wezmą do Boga.

Tam Syn Boga Stworzyciela
Naznaczył w Rohez spotkanie.
Tam grzeszników powybiela,
Ktokolwiek do walki stanie;
Ktokolwiek rąbać i siekać
W potrzebie będzie zaciekle,
By w imię Boga-Człowieka
Odebrać zemstę na piekle.
	A kto z Ludwikiem wyruszy,
	Niechaj go nie trapi trwoga;
	Ominie piekło, a duszę
	Anioły wezmą do Boga.

Więc idźmy odbić Mojżesza,
Co leży tam na Synaju,
Gdzie Saracenów dziś rzesza;
Niech różdżki jego nie mają,
Tej, którą Morze Czerwone,
Na dwoje Żydom rozdzielił;
Ci przeszli na drugą stronę,
Faraon - zginął w topieli.
	A kto z Ludwikiem wyruszy,
	Niechaj go nie trapi trwoga;
	Ominie piekło, a duszę
	Anioły wezmą do Boga.

Wszystkie zamieszczone teksty pochodzą z oficjalnej strony internetowej Jacka Kowalskiego - za literówki nie biorę odpowiedzialności, choć zauważone staram się usuwać. Płyty Jacka Kowalskiego można nabyć np. w sklepie internetowym wydawnictwa Paganini.

Valid XHTML 1.0! Szymon Sokół <szymon@uci.agh.edu.pl> , 12.04.2005