Jacek Kowalski

Straszna baba

Na oślisku garbatym,
W siodle starym, łaciatym,
Wędrowała po dróżkach
Bardzo brzydka zła wróżka.

Zaprzeczenie kobiety:
Mięśnie jak u atlety,
A policzki, jak ostem,
Porosnięte zarostem.

Obgryzała wciąż w męce
Swe pazury zwierzęce;
Nie myła swego ciała
I co chwila spluwała.

Same pypcie na cerze,
Uszy jako talerze,
Ząbki niby węgielki,
Łysy łeb i brzuch wielki.

Na dwór króla przybyła
I tak strasznie zawyła:
'Ha! Rycerze! jam biedna!
Jam zaklęta królewna!

Kto mnie z was pocałuje,
Ten mnie wraz odczaruje;
Stanę z nim przed ołtarzem
I koroną obdarzę!'

Lek król z dworem niechętnie
Patrzą z wstrętem i z lękiem;
Tylko jeden z rycerzy
Na ratunek jej bieży.

I ja objął pokornie
I całować jął dwornie;
Lecz im dłużej całuje,
Tym sie bardziej mdło czuje.

Aż jak kwiatek skoszony
Padł na ziemię zemdlony;
Wróżka wzięła go za kark
I zasmiała się: 'Haha!'

Przytroczyła do siodła
I ze soba uwiodła;
Tak to bywa w miłości,
Gdy kto kocha z litości.

Wszystkie zamieszczone teksty pochodzą z oficjalnej strony internetowej Jacka Kowalskiego - za literówki nie biorę odpowiedzialności, choć zauważone staram się usuwać. Płyty Jacka Kowalskiego można nabyć np. w sklepie internetowym wydawnictwa Paganini.

Valid XHTML 1.0! Szymon Sokół <szymon@uci.agh.edu.pl> , 12.04.2005