Jacek Kowalski

Tomasz i Albert – historyjka hagiograficzna

W Koelnie mieście kaznodziejskich ojców klasztor stał;
W tym klasztorze Albert Wielki swą pracownię miał;
W księgach aż po uszy tkwił,
Czarnej magii mistrzem był.

Raz udało mu się stworzyć taki sztuczny twór,
Co miał ciało, mówił, myślał na człowieczy wzór.
Homunculus on się zwał,
W kącie celi w słoju stał.

Mistrz był dumny, że człowieka stworzył jak sam Bóg
I uczniowi Tomaszowi wiele o tém plótł.
Tomasz zaś ciekawym był,
Więc, gdy mistrz sen słodki śnił,

Wszedł i rzekł do stwora w słoju: - Jeśliś mądry stwór,
To odpowiedz na pytanie: czy istnieje Bóg?
A jeżeli tak, to jak? -
Stwór zaś odpowiedział tak:

Jestem najmądrzejszym stworem, jaki może być;
Lecz czy Bóg istnieje, nie wiem, i nie powiem ci.
Wybacz mi Tomaszu, lecz
Nie jest to rozumu rzecz.

Tomasz na to nic nie mówiąc słojem cisnął tak,
Że się cały słój ze słojem roztrzasł w drobny mak.
W krąg się rozszedł siarki smród,
A on poszedł podjąć trud
Dowodzenia rozumowi, że istnieje Bóg.

Wszystkie zamieszczone teksty pochodzą z oficjalnej strony internetowej Jacka Kowalskiego - za literówki nie biorę odpowiedzialności, choć zauważone staram się usuwać. Płyty Jacka Kowalskiego można nabyć np. w sklepie internetowym wydawnictwa Paganini.

Valid XHTML 1.0! Szymon Sokół <szymon@uci.agh.edu.pl> , 12.04.2005